Ten oszust sprzedał wieżę Eiffla 2 razy. Jak opracował śmiały plan?
Opowieści o słynnych oszustwach intrygują społeczeństwo od lat. W historii można wskazać kilka nadużyć finansowych i przekrętów na wielką skalę. Do tej grupy niewątpliwie zaliczają się poczynania Victora Lustiga – człowieka, który dwukrotnie „sprzedał” wieżę Eiffla w Paryżu.
- Kim był Victor Lustig.
- Jak doszło do przekrętu sprzedażowego z wieżą Eiffla.
- Czy oszust poniósł konsekwencje.
Sprzedał wieżę Eiffla dwukrotnie. Był urodzonym oszustem
Mogłoby się wydawać, że opowieści o niezwykłych oszustwach i rabunkach realizuje się przede wszystkim w filmach. Nic bardziej mylnego, bo najciekawsze scenariusze zazwyczaj pisze życie. Do jednego ze słynnych przekrętów doszło za sprawą najsłynniejszego francuskiego zabytku – wieży Eiffla. Po I wojnie światowej Paryż przyciągał wielu oszustów. Jednym z nich był Victor Lustig, urodzony w Hostinné w Austro-Węgrzech (obecnie jest to teren Czech). Wcześniej Lustig naciągał podróżujących statkami rejsowymi do zakupu „maszyny produkującej pieniądze”, z której po jakimś czasie wypadały tylko puste blankiety. Podobno mężczyzna miał znakomite predyspozycje do swojej profesji – nosił eleganckie ubrania, mówił biegle w pięciu językach, był wygadany i charyzmatyczny.
Quiz: Tajemnice Paryża. Mało kto odpowie na 6. pytanie
W 1925 r. oszust przeczytał w gazecie tekst o problemach stolicy związanych z utrzymaniem wieży Eiffla. Na bazie tych doniesień zdecydował się na opracowanie śmiałego planu. W prestiżowym hotelu urządził spotkanie dla wybranych przedsiębiorców z przemysłu złomowego i metalowego, przedstawiając się jako wysoko postawiony urzędnik państwowy. Zaproszonym osobom wmówił, że rząd planuje sprzedanie wieży na złom z powodu „usterek technicznych, kosztownych napraw i problemów politycznych”, ale nie informuje o tym opinii publicznej aż do zakończenia całego przedsięwzięcia. Lustig wybadał nastroje i ogłosił, że wieża trafi do osoby z propozycją najwyższej oferty. Obrał też cel – uznał, że ofiarą będzie niepewny siebie handlarz André Poisson, który starał się trafić do kręgów paryskiej elity biznesowej. Podczas prywatnego spotkania oszust powiedział Poissonowi, że jest urzędnikiem skłonnym do korupcji. Poisson zdecydował się zatem na wręczenie mu łapówki i funduszy na sprzedaż zabytku w wysokości ok. 70 tys. franków francuskich (współcześnie byłaby to równowartość niecałych 46 tys. zł), by zapewnić sobie prawo własności do wieży Eiffla. Po otrzymaniu pieniędzy Lustig uciekł do Austrii. Poisson był zbyt zawstydzony całą sprawą i… nie poinformował policji o tym wydarzeniu. W związku z tym oszust wrócił jakiś czas później do Francji i powtórzył wybryk. Tym razem organy ścigania dowiedziały się jednak o jego procederze, ale oszust nie trafił za to do więzienia. Przed aresztowaniem zdążył wyjechać do Stanów Zjednoczonych.
Ucieczka, ale bez happy endu. Co się stało z Victorem Lustigiem?
W Stanach Zjednoczonych Victor Lustig nie rozpoczął życia na nowo. Wciąż trudnił się oszustwami. Wyłudził pieniądze nawet od słynnego Ala Capone. W latach 30. XX w. we współpracy z farmaceutą Williamem Wattsem i chemikiem Tomem Shawem produkował też fałszywe banknoty, które wprowadzał w obieg przez następne pięć lat. Agentom federalnym udało się go aresztować dzięki zgłoszeniu kochanki Lustiga, która dowiedziała się, że mężczyzna zdradza ją z młodszą kobietą.
Dzień przed rozprawą Lustig uciekł z aresztu w Nowym Jorku. Ponownie schwytano go niecały miesiąc później w Pittsburghu. Podczas procesu przyznał się do winy. Skazano go na łącznie 20 lat więzienia (do 15 lat pozbawienia wolności doliczono jeszcze karę za wcześniejszą ucieczkę). Mężczyzna spędził w zamknięciu 12 lat. W 1947 r. zachorował na zapalenie płuc i zmarł.
Źródło: CHILLIZET/smithsonianmag.com/thehustle.co