Ta piosenka z PRL-u miała nazywać się inaczej. Tytuł zmieniono na wszelki wypadek

2 min. czytania
Aktualizacja 22.06.2026
22.06.2026 12:34
Obserwuj nas w Google
---- ----

Sporo utworów z PRL-u miały wydźwięk antysystemowy, ale ze względu na cenzorów prawdziwe znaczenie trzeba było odpowiednio szyfrować. Stało się tak w przypadku przeboju zespołu Bajm. Hit pierwotnie nosił inny tytuł.

Beata Kozidrakw czarnym stroju podczas koncertu
fot. Pawel Kibitlewski/REPORTER/East News
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jak początkowo miał nazywać się utwór „Józek, nie daruję ci tej nocy”.
  • Jakie wersy naprowadzały publiczność na prawdziwe znaczenie piosenki.
  • Dlaczego grupę Bajm ukarano zakazem koncertowania w stolicy Polski przez dwa lata.

Ten przebój z PRL-u nosił pierwotnie inny tytuł. „Wojtka” zmieniono potem na „Józka”

Muzycy w PRL-u musieli mieć się na baczności. Twórczości artystycznej przyglądali się bowiem pracownicy Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, znani powszechnie jako cenzorzy. Ci, którzy mieli sporo do powiedzenia, byli zmuszeni używać metafor i szyfrów zrozumiałych dla publiczności.

Stało się tak w przypadku jednego z utworów, które znalazły się na debiutanckiej płycie zespołu Bajm. Piosenka „Józek, nie daruję ci tej nocy” powstała w 1982 r. - niedługo po wydarzeniach związanych z wprowadzeniem stanu wojennego. Tekst napisała wokalistka grupy Beata Kozidrak, która po latach przyznawała, że miała na celu stworzenie protest songu uderzającego w Wojciecha Jaruzelskiego. Pierwotnie utwór był bardziej dosłowny – nosił bowiem tytuł „Wojtek, nie daruję ci tej nocy”, ale imię zmieniono, by uniknąć problemów z cenzurą.

Oglądaj

Quiz: Jakim przebojem z PRL-u jesteś? Poznaj siebie na nowo

1 / 11
Jak zaczynasz dzień?

„Józek, nie daruję ci tej nocy”. Bajm ukarano za… śpiew publiczności

Mimo kosmetycznej modyfikacji i ukrycia prawdziwego znaczenia piosenki w pozornej narracji o skomplikowanej, seksualnej relacji damsko-męskiej publiczność była w stanie bez problemu zrozumieć, o jaką noc chodziło. Zespołowi udało się także wpleść do tekstu wersy podkreślające zaszyfrowaną wymowę utworu, m.in. „Hej, ty wiesz, jak silna jest twa władza”.

Piosenka „Józek, nie daruję ci tej nocy” błyskawicznie stała się hitem słuchanym na prywatkach w środowiskach opozycyjnych. Co ciekawe, podczas jednego z warszawskich koncertów Bajmu w latach 80. zgromadzeni studenci, śpiewając przebój, zmienili w refrenie „Józka” na „Wojtka”. Nie uciekło to uwadze cenzorów. Po tym wydarzeniu grupa została ukarana, otrzymując zakaz koncertowania w Warszawie przez dwa lata.

Źródło: CHILLIZET/bibliotekapiosenki.pl/plejada.pl

Redakcja poleca