„Najbardziej niezrozumiana piosenka”. Ten utwór z 1984 r. miał być protest songiem

2 min. czytania
Aktualizacja 18.03.2026
18.03.2026 14:27
Obserwuj nas w Google
---- ----

Album „Born in the U.S.A.” zapewnił Bruce’owi Springsteenowi wejście do grona legend amerykańskiego rocka. Tytułowa piosenka szybko zyskała miano patriotycznego hymnu, ale prawdziwa intencja tworzącego utwór muzyka była daleka od pochwalnych tonów.

Bruce Springsteen na koncercie
fot. ABACA/Abaca/East News
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jaką historię opowiada „Born in the U.S.A.”.
  • Jakie czynniki wpłynęły na niezgodny z intencją autora odbiór utworu.
  • Jak sprawę skomentował Bruce Springsteen.

Ta piosenka wcale nie jest patriotycznym hymnem. Taką historię opowiada

W 1985 r. płyta „Born in the U.S.A.” Bruce’a Springsteena została jednym z najlepiej sprzedających się albumów w Stanach Zjednoczonych. Krytycy chwalili eksperymentowanie z aranżacjami i dźwiękiem, a słuchacze zachwycali się nową odsłoną artysty jako bardziej „przystępnego” dla radiowego odbiorcy. Album promował wydany w 1984 r. singiel o tym samym tytule. Piosenka szybko stała się hitem, a chwytliwy refren łatwo zapadł w pamięć licznej publiczności. Zaczęto przywiązywać mniejszą uwagę do tekstu w zwrotkach. Niesłusznie, bo to właśnie one w zestawieniu z energetyczną aranżacją miały podkreślać gorzki wydźwięk „Born in the U.S.A.”.

Utwór opowiada historię rozczarowanego życiem weterana wojennego, który wraca do kraju po uczestnictwie w wojnie w Wietnamie. Podmiot liryczny zmaga się z wielkimi trudnościami, odczuwa problemy ekonomiczne i przegrywa z wielką machiną systemu. Po trafieniu do wojska i traumatycznych przeżyciach związanych z zabijaniem wietnamskiej ludności nie otrzymuje żadnego wsparcia. Nie widzi obiecującej przyszłości. Jest pozostawiony samemu sobie.

Oglądaj

Nie przegap

Porażka państwa zamiast pochwały systemowej. Tak skomentował to autor

Utwór powstał w czasie upowszechniania społeczno-politycznej narracji „amerykańskiego snu”. Przyczyniający się do popularyzacji tej tezy politycy popełniali zatem interpretacyjne gafy, określając „Born in the U.S.A.” mianem patriotycznego hymnu. Sam Springsteen stwierdził, że to „najbardziej nierozumiana piosenka od czasów » Louie Louie «” [utwór zespołu Richarda Berry’ego, którego cover nagrany przez The Kingsmen wywołał plotki o wulgarności i sprośności tekstu. W rzeczywistości wokalista na nagraniu śpiewał tak niewyraźnie, że odbiorcy w pewnym sensie słyszeli to, co chcieli – przyp. red.].

W utworze na próżno szukać symbolu potęgi państwa. Weteran jest smutnym produktem zawodzącego na wielu polach systemu – bohater piosenki pochodzi z małego miasteczka i zmaga się z problemami od najmłodszych lat. Na wojnę jedzie jako systemowy pionek, ponieważ decyzja o zaciągnięciu się do wojska wynika z ograniczonych możliwości życiowych. Państwo, które wysłało człowieka na front, nie jest później zainteresowane jego losem. „Born in the U.S.A.” do dziś jest jednym z najbardziej jaskrawych przykładów rozdźwięku między intencją autora a odbiorem publiczności.

Źródło: CHILLIZET/The New York Times/Rolling Stone

Redakcja poleca