Szturmem dołączyła do plejady polskich literatów. Była poetką życia, które straciła zbyt szybko
Pochodziła z rodu Kossaków, a jej wiersze stały się głosem nowoczesnych kobiet. Była "pierwszą damą Skamandra", poetką, której sztuka skupiała się na życiu i prostej codzienności. Choć na salonach oczarowywała, jej życie skrywało ogromny lęk i ból. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska była postacią niejednoznaczną i nie do końca poznaną.
- Jakie były początki kariery Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.
- Które tematy dominowały w twórczości Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.
- Dlaczego Pawlikowska-Jasnorzewska była nazywana 'pierwszą damą Skamandra'.
- Jakie były osobiste zmagania Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej z chorobą.
Debiutowała w 1922 roku tomikiem "Niebieskie migdały" i z miejsca tak naprawdę dołączyła do plejady polskich literatów - Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, jedna z najważniejszych kobiet polskiego międzywojnia. Pragnęła zostać dramatopisarką, ale najbardziej ceniono ją jako poetkę. Drogę w świecie artystycznym ułatwiało jej nazwisko. Pochodziła przecież z nobilitowanej rodziny Kossaków, a jej ojcem był nie kto inny, jak Wojciech Kossak. Przyjaźniła się z Witkacym. Publikowała w "Wiadomościach Literackich", "Tygodniku Ilustrowanym" czy "Czasie". Współpracowała z Polskim Radiem jako autorka słuchowisk radiowych.
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska - poetka, która jednym rzutem dołączyła do literackiej plejady
Większość utworów z początkowego okresu jej twórczości traktowała o miłości. Tę przedstawiała w bezpośredni i naturalny sposób, wprowadzając do wierszy słownictwo codzienności. Świat w jej utworach był światem realnym, bliskim czytelnikowi. Język był prosty i celny, nierzadko dowcipny. Poetyka Jasnorzewskiej nie szukała patosu, a oscylowała raczej wokół tematyki przyziemnej - będąc jej obrazkiem, niż refleksją. Pisała o życiu, o przemijaniu, erotyzmie czy kobiecości. A wszystko to żywiołowo, ironicznie, oszczędnie i celnie.
Mówiono o niej, że była "pierwszą damą Skamandra" choć do grupy oficjalnie nie należała. Była z nią natomiast luźno powiązana poprzez sposób opisywania rzeczywistości - przyziemnej, powszechnej i witalnej. Z Tuwimem, Iwaszkiewiczem czy Słonimskim łączyła ją przyjaźń, podobnie jak z Witkacym.
Mimo rodowego nazwiska nie zadzierała nosa. We wspomnieniach wielu ówczesnych osobistości artystycznych opisywana była jako osoba uprzejma i czarująca. Wiadomo też, że nieobce były jej flirty i romanse. Pociągała ją też ezoteryka i spirytyzm. Była osobą niezwykle towarzyską i pogodną, a jednocześnie bardzo cierpiącą. Od dziecka miała poważne problemy zdrowotne, a w dorosłym życiu musiała mierzyć się również z kilkoma zawodami miłosnymi.
Była poetką życia. Zmarła po ciężkiej walce z chorobą
Wychodziła za mąż trzykrotnie - dwa pierwsze małżeństwa zakończyły się fiaskiem. Dopiero z trzecim mężem, Stefanem Jasnorzewskim, odnalazła szczęście i z nim też związana była aż do śmierci. Poetka zmarła na emigracji, na raka szyjki macicy, z którym zmagała się od 1944 roku. Najprawdopodobniej zaczęło się od trwających miesiącami krwawień, jakie żartobliwie nazywała "krwiodawstwem". Wszystkiemu towarzyszył jednak ogromny ból i lęk. Poetka przeszła kilka operacji, a swoje zmagania z chorobą opisywała w dziennikach ("Zapiski z umierania"), które nawet dziś trudno jest czytać bez wzruszenia. Bezradność, niepokój, nadzieja, ułuda - Jasnorzewska wiernie opisywała obrazy swojego chorującego ciała. Zmarła 9 lipca 1945 roku. Miała 53 lata.
Źródło: CHILLIZET / Culture