Donosiła bezpiece i wielbiła tyrana. Mroczne oblicze legendy polskiego kina
Aktorką była wybitną, podobnie jak reżyserką i pedagożką. Była jedną z tych postaci, które tworzyły kanon polskiego kina i jakościowego aktorstwa po wojnie. Miała jednak dwie twarze. Budziła zarówno szacunek, jak i strach. Jadwiga Chojnacka, aktorka wspaniała, lecz - jak pisał o niej Jerzy Antczak - "zaczadzona miłością do Stalina". Donosiła bezpiece i wierzyła w słuszność tyranii komunizmu.
- Jakie były początki kariery Jadwigi Chojnackiej w teatrze?
- Dlaczego Jadwiga Chojnacka była uznawana za kontrowersyjną postać?
- Które znane produkcje filmowe i teatralne z udziałem Chojnackiej zapisały się w pamięci widzów?
- Jakie działania polityczne podejmowała Jadwiga Chojnacka po II wojnie światowej?
Aktorką była wybitną, podobnie jak reżyserką i pedagożką. Wychowała kilka pokoleń aktorów. Aktywnie grała na deskach teatru, a także w filmie i serialu. Jadwiga Chojnacka karierę rozpoczynała jeszcze przed wojną. W 1929 roku zdała egzamin eksternistyczny, ale ze scenami teatrów w Sosnowcu czy Warszawie związana była już sześć lat wcześniej.
Doświadczenia nabierała u boku najlepszych. Jako 39-letnia aktorka pracowała jako asystentka Leona Schillera, Juliusza Osterwy i Aleksandra Węgierki, co dało jej uprawnienia reżyserskie. W trakcie wojny wyjechała do Lwowa, gdzie do 1941 roku grała w Polskim Teatrze Dramatycznym. Po powrocie do kraju kontynuowała karierę aktorską, ale dodatkowo zaangażowała się w działalność polityczną. W latach 1943–1948 była członkiem PPR, przez rok pełniła też funkcję pełnomocnika rządu ds. kultury, a od 1948 roku należała do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.
Jadwiga Chojnacka miała dwie twarze
Chojnacka kochała Stalina i głęboko wierzyła w słuszność jego działań. "Dziunia była po prostu nim zaczadzona. A nie robiła tego dla kariery. Była wspaniałą aktorką. Jej miłość do Generalissimusa Stalina płynęła z potrzeby serca" – pisał o niej Jerzy Antczak w książce "Noce i dnie". To też sprawiało, że genialna w teatrze i obrazie aktorka, miała drugą, znacznie mroczniejszą twarz. Nieobce były jej donosy i stała współpraca z bezpieką. Tej miała raportować m.in. na zaangażowaną konspiracyjnie rodzinę Damięckich, co skutkowało aresztowaniem Dobiesława Damięckiego.
Przeciwko niemu zeznawała np. pani Jadwiga Chojnacka, wybitna postać polskiego teatru, ale bardzo paskudnie i podle zapisana w powojennej historii. […] Zeznając w UB w sprawie ojca, podczas konfrontacji z nim powiedziała: "Ty, twoja żona i twoje dzieci zgnijecie na więziennej słomie". Dlatego nazywaliśmy ją w domu naszą "matką chrzestną"
Wielka aktorka, a tak podły człowiek!
Poza Damięckimi Chojnacka miała donosić do UB także na Kreczmarów i Zapasiewiczów. Zarzucano jej również szwindle finansowe polegające na samowolnej sprzedaży biletów na pierwsze rzędy w teatrze.
Była równie wybitna, jak kontrowersyjna
W polskiej kulturze Chojnacka zapisała się jako aktorka wielka i wszechstronna. Całkowicie oddana swojej ukochanej profesji, której potem sama nauczała. Pierwszą rolę filmową zagrała tuż po wojnie, w 1947 roku w produkcji ("Ostatni etap"). Jej filmografia to zapis wieloletniej współpracy z ikonami polskiego kina i teatru. Grała u boku Szaflarskiej, Dymszy, Janowskiej, Lipowskiej, Antczaka, Hańczy, Holoubka, Krakowskiej, Szykulskiej, Cembrzyńskiej, Fijewskiego, Merle czy Niemczyka. To ona tchnęła życie w Dominikową z kultowego serialu "Chłopi" (1972), ona też brawurowo odgrywała role hałaśliwych bab jarmarcznych i gospodyń domowych. "Wystarczyło usłyszeć jej krzyk, żeby wiedzieć, kto wrzeszczy na ekranie" - pisano o niej w recenzjach widzów.
Pracowała w zasadzie do końca swojego życia. Ostatnią rolę filmową zagrała w 1988 roku w filmie "Pan Samochodzik i praskie tajemnice". Do 1990 wykładała w łódzkiej PWSF. Zmarła dwa lata później, 23 grudnia 1992 roku. Miała wówczas 92 lata.
Źródło: CHILLIZET / Film Polski