W dziewczynę Buzza wcielił się chłopak. 11 ciekawostek o filmie "Kevin sam w domu"

3 min. czytania
Aktualizacja 09.12.2025
09.12.2025 13:50
Zareaguj Reakcja
---- ----

"Kevin sam w domu" od lat pozostaje niekwestionowanym królem świątecznych ekranów. Choć znamy go niemal na pamięć, wciąż wracamy do niego z przyjemnością. Teraz czas odkryć ciekawostki, o których nawet najwięksi fani mogli nie słyszeć.

"Kevin sam w domu". 11 ciekawostek o świątecznym hicie filmowym
fot. Mary Evans/All Film Archive/20th Century Fox/East News
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jakie znane nazwiska rozważano do roli Harry'ego?
  • Kiedy i dlaczego dopisano postać Pana Marleya?
  • Który film zainspirował twórców gangsterskiego nagrania Kevina?
  • Czym zasłynął plakat z Kevinem?

"Kevin sam w domu" to jeden z najpopularniejszych filmów świątecznych

"Kevin sam w domu" w reżyserii Chrisa Columbusa z Macaulayem Culkinem w roli głównej to bez wątpienia jeden z najbardziej kultowych filmów, który od ponad trzech dekad nieprzerwanie towarzyszy nam w okresie świątecznym. Produkcja, mimo upływu lat (premiera odbyła się w 1990 roku), wciąż bije rekordy popularności i regularnie wraca na listy najchętniej oglądanych tytułów grudnia. Wiele osób nie wyobraża sobie Wigilii ani świątecznego odpoczynku bez Kevina, Harrego i Marva w tle. Stało się to tradycją równie ważną jak pierogi czy choinka.

Film bawi, wzrusza i przyciąga kolejne pokolenia widzów, pokazując, że dobra historia potrafi przetrwać próbę czasu. Co więcej, jego humor, klimat oraz świąteczna atmosfera sprawiają, że ogląda się go z przyjemnością nawet po kilkudziesięciu seansach. Niezmiennie zachwyca także gra aktorska oraz charakterystyczne sceny, które na stałe zapisały się w popkulturze. To właśnie dlatego "Kevin sam w domu" jest dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych świątecznych filmów na świecie.

"Kevin sam w domu". 11 ciekawostek o świątecznym hicie filmowym

Postanowiliśmy zajrzeć za kulisy tego kultowego filmu. Zebraliśmy najciekawsze – według nas – fakty i anegdoty związane ze świąteczną produkcją, których wielu fanów mogło wcześniej nie znać. Te smaczki z pewnością dodadzą jeszcze więcej uroku twojemu kolejnemu seansowi.

  • Do roli Harry’ego rozważano naprawdę imponującą listę aktorów – przewinęły się tam m.in. takie nazwiska jak Robert De Niro, Danny DeVito, Rowan Atkinson czy Christopher Lloyd, ale żaden z nich ostatecznie nie zdecydował się na udział w filmie.
  • Ogromna rotacja była także przy wyborze odtwórczyni roli Kate McCallister – brano pod uwagę dziesiątki gwiazd, w tym Sigourney Weaver, Diane Keaton, Glenn Close, Michelle Pfeiffer, Meg Ryan czy Jamie Lee Curtis.
  • Postać Pana Marleya, czyli sąsiada budzącego grozę, w ogóle nie pojawiała się w pierwszej wersji scenariusza i została dopisana dopiero później.
  • Film gangsterski, który ogląda Kevin, nie jest prawdziwą produkcją – powstał specjalnie na potrzeby zdjęć. Przy jego tworzeniu inspirowano się klasykiem "Aniołowie o brudnych twarzach" z 1938 roku.
  • Słynne zdjęcie dziewczyny Buzza, które Kevin ogląda z obrzydzeniem, tak naprawdę pokazuje ucharakteryzowanego chłopca. Reżyser nie chciał, by jakakolwiek nastolatka poczuła się skrzywdzona takim wizerunkiem.
  • Kultowy plakat z przerażonym Kevinem, trzymającym dłonie na policzkach, nawiązuje do obrazu "Krzyk" Edvarda Muncha.
  • Choć rola Kevina była pisana specjalnie dla Macaulaya Culkina, reżyser Chris Columbus przesłuchał ponad stu innych chłopców. W ten sposób chciał pokazać młodemu aktorowi, że jest idealnym wyborem do tej roli.
  • Joe Pesci naprawdę ugryzł Macaulaya Culkina w palec podczas jednej ze scen, zostawiając mu pamiątkę w postaci blizny.
  • W scenie z tarantulą Daniel Stern wcale nie krzyczał. Dźwięk dograno później, żeby nie wystraszyć pająka.
  • Twórcy filmu musieli mierzyć się z zarzutami o plagiat względem francuskiego horroru "Wizyta Świętego Mikołaja". Tam również porzucony na święta chłopiec bronił domu przed intruzem. Ostatecznie sprawa sądowa zakończyła się porażką europejskiego twórcy.
  • Film trafił do Księgi Rekordów Guinnessa jako najbardziej dochodowa komedia familijna na świecie, zarabiając aż 533 miliony dolarów.
Nie przegap

Źródło: CHILLIZET/filmweb.pl