Stał się bohaterem, choć nikt w niego nie wierzył. Balto to nie bajka, to prawdziwa historia

2 min. czytania
Aktualizacja 02.12.2025
02.12.2025 15:14
Zareaguj Reakcja
---- ----

Balto jest symbolem zwierzęcego bohaterstwa i heroizmu. Był on psem, który, wbrew mroźnym warunkom, uratował od śmierci setki chorych na błonicę dzieci. Ta opowieść to nie tylko znana i lubiana bajka. To prawdziwa historia, która zapisała się na kartach amerykańskiej historii. W Balto nie wierzył nikt, szansę dał mu dopiero Gunnar Kaasen. 

Balto
fot. Balto / Facebook: Cleveland Museum of Natural History
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jak Balto przyczynił się do uratowania Nome przed epidemią błonicy.
  • Dlaczego Gunnar Kaasen uwierzył w potencjał psa Balto.
  • Co sprawiło, że Balto był idealnym psem przewodnikiem.
  • Które cechy fizyczne Balto odróżniały go od innych psów Seppala.

Bohaterski pies, który uratował życie setkom dzieci. To nie historia z bajki - choć tam też została przedstawiona. Balto był psem, który istniał naprawdę i jako pies zaprzęgowy ocalił Nome od tragicznej epidemii. Od swojego bajkowego odpowiednika znacznie się jednak różnił. W rzeczywistości Balto nie był pół-psem, pół-wilkiem; nie był również bezpańskim przybłędą. Jego właścicielem był maszer Leonhard Seppala - Norweg, który wyemigrował na Alaskę w 1900 roku i osiadł w Nome, gdzie trwała ówcześnie gorączka złota. Był on trenerem i hodowcą psów zaprzęgowych oraz wyścigowych. Jemu też przypisuje się stworzenie amerykańskich husky syberyjskich, których reprezentantem był właśnie Balto. Prawdą jest jednak, że nawet przez samego hodowcę Balto traktowany był jak "pies drugiej kategorii".

Balto i maszer Gunnar Kaasen
Fot. Balto i maszer Gunnar Kaasen / Wikipedia, domena publiczna

Balto - bohater na czterech łapach 

Balto urodził się jako nietypowy dla linii Seppala pies. Od innych różnił się budową - był krępy, miał krótsze łapy i grubą sierść. Zdaniem Sheppali nie nadawał się do wyścigów, dlatego angażowano go do pracy w kopalni. Hodowca wykastrował go też, gdy ten był jeszcze szczeniakiem.

Potencjał w czworonogu widział natomiast inny maszer, Gunnar Kaasen, będący bliskim przyjacielem Seppali. Podobnie jak on, Kaasen również wyemigrował z Norwegii na Alaskę. Miał też bogate doświadczenie w trenowaniu psów i jeżdżeniu psim zaprzęgiem.

To Kaasen jako pierwszy uwierzył w Balto, który w jego opinii, miał dużo lepsze predyspozycje do ciągnięcia zaprzęgu, niż wzorcowy pies z hodowli. Budowa zapewniała Balto większą stabilność i siłę, co udowodnił w bohaterskim Wielkim Wyścigu Miłosierdzia. Czworonóg dołączył do zaprzęgu Gunnara Kaasena, który w 1925 roku dostarczył do Nome antytoksynę na błonicę.

Balto przewodził zaprzęgowi, mimo braku doświadczenia. Taką decyzję podjął Kaasen, co uratowało życie nie tylko chorym dzieciom, ale i jemu samemu. Balto wykazał się znakomitym instynktem i bezbłędnie odnalazł drogę do domu. Zaprzęg pędził przez zawieję, w trakcie której Gunnara dotknęła ślepota śnieżna. Maszer przez 20 godzin musiał polegać wyłącznie na psie, któremu niestraszna okazała się ekstremalnie mroźna temperatura (-40 stopni Celsjusza) i porywisty wiatr. Zaprzęg pod przewodnictwem Balto pokonał ostatnie 85 kilometrów, polegając wyłącznie na instynkcie. Cała 1000-kilometrowa wyprawa, którą obliczono na 13 dni, zajęła zaprzęgowi jedynie 6.

Balto przeżył 14 lat. Dziś jego spreparowane ciało można obejrzeć w Muzeum Historii Naturalnej w Cleveland. 

Nie przegap

Źródło: CHILLIZET / National Geographic