Woda z lodem czy lekko ciepła? Napój o tej temperaturze nawadnia najlepiej

3 min. czytania
Aktualizacja 04.07.2024
28.06.2024 16:01
Zareaguj Reakcja
---- ----

Gdy jest gorąco intuicyjnie pijemy zimną wodę, najlepiej jeszcze z lodem. Czy to dobre dla organizmu? I wcale nie chodzi o ewentualne infekcje związane z nagłym oziębieniem gardła, ale o skuteczność nawadniania. Naukowcy sprawdzili, woda o jakiej temperaturze nawadnia najlepiej. I wcale nie jest to woda z lodem.

Kobieta pije wodę podczas upałów
fot. Shutterstock
--1-- ----

Czy woda z lodem nawadnia najlepiej?

Podczas upałów ważna jest, oczywiście, lekkostrawna dieta, bo lepiej dodatkowo nie obciążać organizmu trawieniem, gdy musi już walczyć z upałem. Wiadomo też, że trzeba sporo pić, żeby uzupełnić w organizmie płyny, które tracimy podczas pocenia się. Inaczej grozi nam odwodnienie. Skutecznie nawadnia między innymi zwykła woda, którą często pijemy ją z lodem. Czy słusznie? Czy właśnie bardzo zimna woda nawadnia najlepiej? Naukowcy sprawdzili, jaka temperatura wody jest najlepsza

W piśmie „International Journal of Clinical and Experimental Medicine” ukazał się raport z badania, w którym irańscy naukowcy z Urmia University of Medical Sciences sprawdzali, jaka temperatura wody zapewnia optymalne nawodnienie, czyli pozwala na wypicie dużych ilości płynu i nie powoduje zwiększenia pocenia się. Okazało się, że napój nie może być ani za ciepły, ani zbyt zimny i powinien mieć ok. 16 st. C. Skąd taka temperatura?

Upał, pot i nawadnianie

Gdy podczas upałów może zagrażać nam odwodnienie, organizm w pewnym stopniu hamuje termoregulację, aby oszczędzać płyny ustrojowe i zapewnić krążenie krwi. Dostarczanie płynów do organizmu, a więc picie, powoduje przywrócenie termoregulacji, a tym samym pocenia się. Naukowcy chcieli przekonać się, jak temperatura wypijanej wody wpływa na to, ile jej pijemy i jak bardzo się pocimy.

W badaniu wzięły udział zdrowe młode osoby w wieku ok. 24 lat i o wadze ok. 80 kg. Naukowcy spowodowali u nich lekkie odwodnienie poprzez wysiłek fizyczny, prosząc ich o jazdę na rowerze stacjonarnym w temperaturze gorącej 38-40 st. C przy niskiej wilgotności. Potem uczestnikom pozwolono pić wodę o temperaturze 5, 16, 26 i 58 st. C (zimną, chłodną, ciepłą i gorącą). Eksperyment trwał cztery dnia, a badani codziennie pili wodę o innej temperaturze. Szybkość pocenia się mierzono na czole przed i po wypiciu wody. Pobierano również próbki krwi i mierzono poziom nawodnienia organizmu.

Woda na upały: ciepła czy zimna?

Wyniki badania naukowców nie budziły wątpliwości jednoznaczne: pocenie się wyraźnie wzrastało już kilka minut po rozpoczęciu picia woda. Organizm uruchamiał procesy termoregulacyjne. Uczestnicy badania pocili się najwolniej po wypiciu płynu o temperaturze 5 st. C. Temperatura wody miała jednak spory wpływ na to, ile jej wypijano:

  • woda zimna (5 st. C) – 4,2 ml/kg m.c.
  • woda chłodna (16 st. C) – 6,4 ml/kg m.c.
  • woda ciepła (26 st. C) – 3,1 ml/kg m.c.
  • woda gorąca (58 st. C ) – 1,8 ml/kg m.c.

Z eksperymenty wynika więc, że badane osoby wypijały najwięcej wody o temperaturze 16 st. C, wolniej się przy tym pocąc (choć nieco szybciej niż w przypadku wody o temperaturze 5 st. C). Wodę o temperaturze 16 st. C uznano więc za optymalnie nawadniającą.

„Kiedy osoby odwodnione piją wodę o różnej temperaturze, obserwuje się różny poziom pocenia się i wielkości spożycia płynu. Zgodnie z naszymi wynikami, spożywanie wody o temperaturze 16 st. C, czyli chłodnej wody z kranu, może być najlepszym wyborem w przypadku odwodnienia” – posumowują badacze.

W czasie upałów, gdy zagraża nam odwodnienie, warto więc pić chłodną, ale nie lodowatą wodę. Taka woda zapewnia optymalne nawodnienie – można jej wypić dość dużo, a organizm szybko jej nie wypoci.

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET / National Library of Medicine (NIH)