Osoba w kryzysie psychicznym jest jak tonący. Nie ma siły mówić "pomóż mi"
Osoba w kryzysie psychicznym jest jak tonący – nie ma siły, by zawołać "pomocy!". Certyfikowana suicydolożka Lucyna Kicińska tłumaczy, dlaczego nie można czekać na prośbę o pomoc i jak konsekwentnie rozmawiać z bliskimi, którzy odrzucają wsparcie. Oto 3 scenariusze reakcji.
- Jak rozpoznać osobę w kryzysie psychicznym i nie czekać na wezwanie o pomoc.
- Dlaczego ważne jest, by przejąć inicjatywę w pomaganiu osobie w kryzysie psychicznym.
- Co mówić, gdy osoba w kryzysie psychicznym odrzuca naszą pomoc.
- Które reakcje i postawy pomagają zbliżyć się do osoby w kryzysie psychicznym.
Kryzys psychiczny to stan, w którym potrzeba pomocy jest najsilniejsza, a zdolność poproszenia o nią niemal zerowa. Certyfikowana suicydolożka i terapeutka narracyjna, Lucyna Kicińska, w rozmowie z Maciejem Głogowskim z TOK FM, jasno stawia sprawę: oczekiwanie, że osoba w kryzysie psychicznym poprosi o ratunek, jest błędem. W bliskich relacjach – między małżonkami, rodzeństwem, czy rodzicami a dziećmi – to my musimy zrobić ten pierwszy, najtrudniejszy krok i przejąć inicjatywę.
W obliczu rosnącej skali problemów ze zdrowiem psychicznym, kluczowe staje się przełamanie powszechnego przekonania: że ten, kto cierpi, musi sam poprosić o wsparcie. Lucyna Kicińska, koordynatorka strefy pomocy serwisu "Życie warte jest rozmowy", porównuje sytuację osoby w kryzysie do nagłego wypadku.
Po pierwsze: zauważ, nie czekaj na wezwanie
"Chodzi o to, żebyśmy w przypadku kryzysu psychicznego zachowali się tak jak w obliczu na przykład wypadku samochodowego, czyli żebyśmy zauważyli osobę, która potrzebuje pomocy, bo ona może nas nie zawołać" – tłumaczy Lucyna Kicińska i dodaje: "Wiele osób kieruje się fałszywym przeświadczeniem, że w sprawach zdrowia psychicznego to bliski, który się zmaga z problemami, powinien sam nas o pomoc poprosić".
Lucyna Kicińska obala ten mit, mówiąc: "To tak jakby osoba, która właśnie straciła przytomność, miała taką moc, żeby powiedzieć: Przepraszam, tracę przytomność, proszę tutaj do mnie podejść". Analogicznie sytuacja wygląda w przypadku osoby tonącej, ona również nie ma siły krzyczeć i prosić o pomoc (tonie się w ciszy). Podobnie jest z kryzysem psychicznym, odbiera on siły i jasność umysłu, dlatego inicjatywa musi leżeć po stronie obserwatora.
Po drugie: obserwuj, nie oceniaj
Terapeutka podkreśla, że zamiast sugerować osobie w kryzysie psychicznym, że "coś jest nie tak", należy wyrazić swoje obawy, opierając się na konkretnych faktach. Można powiedzieć na przykład: "Bracie, zauważyłam ostatnio, że jesteś rozdrażniony, że jesteś smutny, widzę, że gorzej śpisz, martwię się o ciebie i chciałabym z tobą porozmawiać o tym co się dzieje". Ekspertka podkreśla, że taka postawa pokazuje troskę, a nie chęć inwazji na prywatność.
Po trzecie: odrzuć odmowę, nie poddawaj się argumentom
Osoba w kryzysie często używa mechanizmów obronnych, które mają za zadanie odepchnąć pomoc. Typowe reakcje to: "Nie wtrącaj się", "Daj spokój, będzie dobrze", czy "Zajmij się swoimi sprawami". Kluczem do sukcesu jest konsekwencja i empatyczne, ale stanowcze trzymanie się własnej troski. Jak działać w takiej sytuacji? Co mówić?
- Scenariusz 1. Osoba w kryzysie mówi: "Nie wtrącaj się". Jaka może być nasza reakcja? "Domyślam się, że wcześniej nie rozmawialiśmy o tym, co się dzieje, ale ja się naprawdę bardzo martwię. Jeżeli teraz się nie czujesz gotowy do rozmowy, to ja mogę do tego wrócić" – proponuje Lucyna Kicińska i dodaje, że ten komunikat szanuje granice, jednocześnie podtrzymując ważność problemu i deklarację powrotu do tematu.
- Scenariusz 2. Osoba w kryzysie mówi: "Daj spokój, będzie dobrze". Wiele osób używa tego argumentu, by zakończyć niewygodną rozmowę. W odpowiedzi ekspertka radzi powiedzieć: "Wiesz co, chciałabym właśnie o tym porozmawiać, żeby było dobrze, bo lepiej jest porozmawiać o tym co się dzieje i jak ty się czujesz, niż brnąć w te problemy w samotności." To sprytne przeformułowanie, które pokazuje, że rozmowa jest właśnie narzędziem do osiągnięcia celu, jakim jest poprawa samopoczucia.
- Scenariusz 3: Osoba w kryzysie mówi: "Zajmij się swoimi sprawami". Zdaniem ekspertki to najtrudniejsza do przyjęcia odmowa, mająca na celu wzbudzenie poczucia winy lub zniechęcenie. W tej sytuacji najważniejsze jest ponowne podkreślenie wagi relacji: "Rozumiem, że nie czujesz się gotowy. Zastanawiam się, co cię blokuje do tego, żeby porozmawiać o tym, jak funkcjonujesz w tej chwili, bo to jak funkcjonujesz, ja to widzę. Rozumiem, że jest coś, co ciebie blokuje. Nie musimy rozmawiać teraz, ale ja chcę, żebyś wiedział, że jesteś dla mnie ważną osobą i że ja nie zgodzę się na to, żebyś został sam z tym, jak funkcjonujesz w tej chwili."
Po czwarte: nie zgadzaj się na samotność
W kryzysie psychicznym osoba cierpiąca traci zdolność do efektywnej obrony swoich interesów i zabiegania o pomoc. Rolą bliskich jest wejście w tę przestrzeń z empatią, ale i z determinacją. Jak podkreśla Lucyna Kicińska, naszym zadaniem jest nie zgodzić się na samotność osoby, która jest dla nas ważna. Zauważenie symptomów, wyrażenie konkretnej troski i konsekwentne podtrzymywanie gotowości do rozmowy, nawet w obliczu odmowy, to jedyna droga do bezpiecznego wyciągnięcia ręki do tonącego.
Jeśli jesteś w kryzysie psychicznym lub wiesz o tym, że ktoś w kryzysie może potrzebować pomocy, skorzystaj ze wsparcia specjalistów:
- Linia wsparcia dla dorosłych, działająca przez 7 dni w tygodniu, 24/dobę – 800 70 22 22.
- Linia wsparcia dla dzieci i młodzieży, działająca przez 7 dni w tygodniu, 24/dobę – 116 111.
W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia nie wahaj się i dzwoń na 112.
Źródło: CHILLIZET/ TOK FM