Norweski sposób na szczęśliwe, długie życie. Jest darmowy, łatwo dostępny i dla każdego

5 min. czytania
Aktualizacja 10.06.2024
10.06.2024 13:01
Obserwuj nas w Google
---- ----

Norwegowie to jeden z najszczęśliwszych narodów świata, a ich kraj od wielu lat znajduje się w czołówce krajów ocenianych, jako najlepsze miejsce do życia. To dziwi, biorąc pod uwagę, że jest tam stosunkowo mało słońca, sporo deszczu, śniegu oraz  wietrznych dni. Jaki jest więc ich przepis na szczęśliwe, długie życie? I co ma z tym wspólnego słowo "friluftsliv"? Wyjaśniamy.

Kobieta siedzi na górze i podziwia fiordy norweskie
fot. Shutterstock
--1-- ----

Norwegów pogoda nie rozpieszcza, zwłaszcza na północy kraju. Bywa wietrznie, czasem wychodzi słońce, czasem pada deszcz. Jednak mieszkańcom Norwegii nie przeszkadza to w aktywnym spędzaniu czasu na świeżym powietrzu, bez względu na wiek. Widok uśmiechniętych przedszkolaków biegających po podwórku podczas mżawki nikogo tu nie zdziwi, ba... żadna mama nie będzie się skarżyć, że jej dziecko narażone jest na przeziębienie. Maluchy w ten sposób hartują się i spędzają większość wolnego czasu na świeżym powietrzu, nawet w zimie. Dla Norwegów nie ma złej pogody, tylko ubranie może być niedostosowane do warunków pogodowych, a ich zdaniem najlepsze place zabaw tworzy natura.

Friluftsliv – norweski przepis na szczęśliwe, zgodne z naturą życie

Norwegowie cenią sobie wolność, przestrzeń i naturę. To istota ich filozofii życia o wdzięcznej nazwie friluftsliv (od słów: fri – wolny, luft – powietrze, liv – życie). Oznacza ona – w wielkim skrócie – odczuwanie przyjemności z przebywania na łonie natury, doświadczenie harmonii z otaczającym nas krajobrazem, radość płynącą z aktywności na świeżym powietrzu, a także odłączenie się od codziennego stresu i bycie częścią kulturowego „my”. Bo friluftsliv jest integralną częścią norweskiej tożsamości narodowej. Co ciekawe, wielu Norwegów szuka aktywnego partnera, nierzadko więc pierwsze randki odbywają się na pieszych lub rowerowych szlakach.

Norwegowie są bardzo aktywni fizycznie. Zimą uwielbiają narty, wiosną i latem, gdy nie ma śniegu, zamieniają deski na kijki do nordic walking, rowery, kajaki lub rolki. W charakterystycznych swetrach lub sportowych ubraniach przemierzają szlaki, spacerują nad morzem, zbierają grzyby w lesie, łowią ryby lub po prostu siedzą w lesie na pniu drzewa, lub w hamaku, i kontemplują otoczenie. Każdy może robić to, co kocha, co sprawia mu przyjemność i co jest dostosowane do jego kondycji, możliwości zdrowotnych oraz pogodowych. Być może to właśnie sprawia, że Norwegia od wielu lat plasuje się na liście najszczęśliwszych miejsc do życia.

Słowo "friluftsliv" wymyślił w latach 50. XIX w. Henrik Ibsen, norweski dramaturg. Użył go po raz pierwszy w wierszu „Paa Vidderne” (Na szczytach gór), opisując wartość spędzania czasu w odległych lokalizacjach dla dobrego samopoczucia duchowego oraz fizycznego. To słowo tak bardzo spodobało się Norwegom, że weszło do ich języka na stałe. Szacuje się, że obecnie 9 na 10 Norwegów uprawia friluftsliv (to dane Norsk Friluftsliv, organizacji zrzeszającej 18 norweskich organizacji outdoorowych). Co więcej, można nawet specjalizować się w tej dyscyplinie i zdobyć tytuł licencjata z friluftsliv!

Redakcja poleca

Friluftsliv – jakie ma korzyści zdrowotne?

Zdaniem badaczy, friluftsliv ma nieocenione korzyści zdrowotne, bowiem wiąże się z dowolną aktywnością na zewnątrz, co przekłada się na lepsze samopoczucie, kondycję, oraz mniejszy stres. Im dłużej przebywamy na świeżym powietrzu, tym szybciej się regenerujemy, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Przyroda i aktywność fizyczna pozwala oczyścić głowę, zresetować myśli, naładować "baterie życiowe". Są badania, które wykazały, że przebywanie na łonie natury zmniejsza lęk, a także poprawia funkcje poznawcze.

Co ważne nabieramy też większego szacunku do przyrody. Zaczynamy się z nią identyfikować i dbać o nią. Miłość do przyrody znajduje odzwierciedlenie we wszystkich aspektach życia.

– Kiedy zwracamy uwagę na przyrodę, odwracamy uwagę od siebie – uważa prof. Helga Synnevåg Løvoll i dodaje: – Doświadczamy uczucia spełnienia, gdy udaje nam się ukończyć wymagające wycieczki, i gdy widzimy piękne widoki lub jesteśmy świadkami zmian nieba, kolorów i pogody.

Helga Synnevåg Løvoll jest profesorem nadzwyczajnym friluftsliv i udowodniła w licznych badaniach, że siedzenie w ciszy w lesie może być tak samo dobre dla naszego zdrowia, jak bieganie po szczycie góry. Jej zdaniem, aby w pełni korzystać z dobrodziejstw friluftsliv, warto spędzać czas na świeżym powietrzu:

  • z innymi osobami i dzieląc się z nimi swoją radością (uczucie wspólnoty, pomaganie innym miło spędzić czas),
  • w sposób aktywny (wędrując, jeżdżąc na rowerze, wiosłując etc.),
  • obserwując z ciekawością otoczenie (w ten sposób dostrzeżemy otaczające nas piękno),
  • kreatywnie (wypróbowując inną formę aktywności, lub nową ścieżkę).

Czy każdy może uprawiać friluftsliv?

Profesor filozofii Uniwersytetu w Oslo Arne Næss, wyznawca friluftsliv, uważa, że każdy może praktykować tę filozofię życia, bez względu na narodowość, wiek, kondycję. Jednak proces oswojenia się z naturą, rozwinięcia wrażliwości na przyrodę wymaga czasu. Jego zdaniem musi upłynąć kilka tygodni, abyśmy zaczęli doceniać w pełni ten sposób życia.
Wyróżnia się cztery najważniejsze zalety tej filozofii życia:

  1. Friluftsliv jest darmowe, łatwo dostępne i dla każdego. Wystarczy przekroczyć próg swojego domu, by znaleźć się na świeżym powietrzu i korzystać z warunków, jakie oferuje nam przyroda. Nie trzeba być ani wysportowanym, ani mieć doskonałej kondycji. Wystarczą dobre chęci.
  2. Friluftsliv nie wymaga profesjonalnego sprzętu, warto jedynie ubrać się na cebulkę, by dostosować się do panujących wokół warunków pogodowych. Jeśli chcemy skorzystać z jakiegoś sprzętu, to zaleca się taki, który umożliwia nam bezpośredni kontakt z naturą i nie naruszy jej harmonii. Norweskie przesłanie friluftsliv to minimalne obciążenie natury z maksymalnym wykorzystaniem swoich możliwości. Co ciekawe, sprzęt turystyczny w Norwegii można wypożyczyć, a takie wypożyczalnie są częściowo dotowane przez norweski rząd.
  3. Nic nas nie ogranicza, z wyjątkiem zasad bezpieczeństwa i korzystania z terenu, w którym przebywamy (należy o tym pamiętać zwłaszcza w parkach narodowych). Tutaj warto dodać, że w Norwegii niewiele tras na wytyczone szlaki, tak jak w Polsce. Znajdziecie je głównie w miejscach o dużej trudności, czyli między innymi tam, gdzie są łańcuchy lub gdzie istnieje ryzyko spadnięcia w przepaść. W pozostałych miejscach szlaki są umowne, ale należy je pokonywać z zachowaniem szacunku dla przyrody (nie niszczyć jej, ani nie zakłócać spokoju żyjących wokół zwierząt). To ważne.
  4. Każdy może korzystać z przyrody, nawet na terenach prywatnych, o ile szanuje prawo do prywatności innych osób. Na przykład prawo norweskie pozwala na wędkowanie wszędzie, nawet na terenach prywatnych, o ile zostawimy po sobie miejsce w takim stanie, w jakim je zastaliśmy, a nasze zachowanie nie będzie przeszkadzać mieszkającym nieopodal ludziom, czyli grillowanie, czy głośne zachowanie raczej odpada.
Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET/ visitnorway.com