7 grzechów głównych Polaków wobec zwierząt. Diagnoza prawniczki

3 min. czytania
Aktualizacja 05.10.2025
05.10.2025 08:12
Zareaguj Reakcja
---- ----

Krótkie łańcuchy, brak sterylizacji i ignorowanie prawa – to tylko część z siedmiu największych zaniedbań Polaków wobec zwierząt, które wskazuje prawniczka Maria Januszczyk. W rozmowie z PAP wymienia sedno problemów, które napędzają bezdomność i okrucieństwo, a także obnaża błędy polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Psy na ulicy
fot. Filip Naumienko/REPORTER/ East News
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jakie są najpoważniejsze zaniedbania w ochronie zwierząt w Polsce.
  • Dlaczego brak sterylizacji przyczynia się do bezdomności zwierząt.
  • Co oznacza wykorzystywanie klauzuli 'niskiej szkodliwości społecznej' dla ochrony zwierząt.
  • Które instytucje są odpowiedzialne za niewłaściwą egzekucję prawa ochrony zwierząt.

Maria Januszczyk, wiceprezeska Stowarzyszenia „Prawnicy na rzecz zwierząt”, ekspertka prawa ochrony zwierząt, wykładowczyni akademicka, w obszernej rozmowie z Polską Agencją Prasową (PAP) wskazała na palące problemy, które stanowią największą barierę w zapewnieniu dobrostanu zwierząt w Polsce. Jej diagnoza jest alarmującym podsumowaniem zaniedbań i systemowych błędów, które — choć często uznawane za błahe — mają dramatyczne konsekwencje dla tysięcy zwierząt domowych i gospodarskich. Maria Januszczyk nie bała się nazwać tych zjawisk "siedmioma grzechami głównymi" Polaków. W jej ocenie, poprawa sytuacji wymaga zarówno zmiany mentalności obywateli, jak i radykalnej reformy w sposobie egzekwowania obowiązującego prawa.

Redakcja poleca

Lista "siedmiu grzechów głównych" wobec zwierząt

Maria Januszczyk podkreśliła, że problem bezdomności, znęcania się i złego traktowania zwierząt nie jest jedynie kwestią braku edukacji, ale także braku odpowiedzialności i systemowego ignorowania zapisów Ustawy o ochronie zwierząt. Przepisy te, choć istnieją, często pozostają martwe, a ich potencjał do zapewnienia zwierzętom wysokiego poziomu ochrony jest niewykorzystywany. Aby przełamać to błędne koło, należy zidentyfikować i nazwać najpoważniejsze przewinienia.

Prawniczka wymienia następujące, najbardziej szkodliwe postawy i zaniedbania, które obciążają polskie społeczeństwo i instytucje:

  1. Trzymanie zwierząt w skrajnie złych warunkach. Dotyczy to przede wszystkim trzymania psów na krótkich łańcuchach, często bez dostępu do wody, schronienia i w potwornym brudzie. To podstawowe łamanie prawa do godnego życia.
  2. Brak sterylizacji i kastracji. Masowe unikanie tych zabiegów w ogromnym stopniu napędza bezdomność i skutkuje przepełnieniem schronisk oraz cierpieniem niechcianego potomstwa.
  3. Porzucanie zwierząt. Jest to plaga, która nasila się w okresach wzmożonych wyjazdów – szczególnie w okresie wakacyjnym i świątecznym. Jest to akt skrajnej nieodpowiedzialności i okrucieństwa.
  4. Traktowanie ustawy o ochronie zwierząt jak martwego prawa. Problem leży w ignorowaniu zapisów prawa przez organy administracji i samorządy. Zdaniem prawniczki ustawa ta ma duży potencjał, który przy właściwej interpretacji mógłby radykalnie poprawić sytuację zwierząt.
  5. Wykorzystywanie zwierząt w rozrywce. Mimo postępującej świadomości, wciąż spotykane jest wykorzystywanie zwierząt w niektórych cyrkach czy festynach, gdzie ich dobrostan jest podrzędny wobec zysku i zabawy.
  6. Brak obowiązkowej identyfikacji (chipowania). Bez powszechnego i obowiązkowego chipowania zwierząt towarzyszących niemożliwe jest skuteczne rozwiązanie problemu bezdomności, ponieważ identyfikacja właściciela wciąż pozostaje utrudniona.
  7. Nadużywanie klauzuli "niskiej szkodliwości społecznej". Chodzi o notoryczne stosowanie przez sądy i prokuratury tej klauzuli w sprawach karnych o znęcanie się nad zwierzętami, co prowadzi do umarzania postępowań i poczucia bezkarności sprawców.

Konieczność zmian na wielu płaszczyznach

Jak widać, problem leży nie tylko po stronie indywidualnych obywateli, ale głęboko zakorzenił się w strukturach państwowych i wymiarze sprawiedliwości. Traktowanie przez sądy i prokuratury znęcania się nad zwierzętami jako czynu o "niskiej szkodliwości społecznej" de facto sankcjonuje przemoc, wysyłając sygnał, że los zwierząt jest drugorzędny. Brak obligatoryjnego chipowania to z kolei największa przeszkoda w walce z bezdomnością, gdyż umożliwia porzucanie zwierząt bez żadnych konsekwencji prawnych.

W opinii Marii Januszczyk, kluczem do zmiany jest wzrost świadomości prawnej oraz konsekwentne egzekwowanie już istniejących przepisów. Samorządy muszą aktywnie wdrażać programy sterylizacji i kastracji, a organy ścigania muszą zaprzestać lekceważenia spraw, które w świetle prawa są przestępstwami. Musimy w końcu uznać (wszyscy!), że cierpienie zwierząt to poważne naruszenie norm społecznych. Tylko kompleksowe podejście, łączące edukację, odpowiedzialne postawy obywateli i stanowczość państwa, pozwoli Polsce wyjść z cienia tych "siedmiu grzechów głównych" i realnie podnieść standard ochrony zwierząt.

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET/ PAP "Ekspertka: bez obowiązkowej sterylizacji nie zatrzymamy bezdomności zwierząt (wywiad)"