Widzisz to na truskawkach? Lepiej wyrzuć całe opakowanie. Eksperci ostrzegają
Sezon na truskawki trwa w najlepsze, ale nie każdy wie, że jeden niepozorny szczegół może oznaczać problem. W takich sytuacjach lepiej nie ryzykować. Koniecznie sprawdź.
- Dlaczego niebezpieczne jest usuwanie tylko spleśniałych truskawek.
- Jak pleśń rozwija się w truskawkach i wpływa na zdrowie.
- Jak przechowywać truskawki, aby uniknąć pleśni.
- Które czynniki zwiększają ryzyko pojawienia się pleśni na truskawkach.
Truskawki to jedne z najchętniej kupowanych owoców wiosną i latem. Kuszą zapachem, smakiem i wyglądem, dlatego wiele osób sięga po całe łubianki, szczególnie w sezonie. Problem w tym, że te owoce bardzo szybko się psują i czasem już po jednym dniu w pojemniku pojawia się pleśń. Wiele osób po prostu wyrzuca wtedy jedną zepsutą truskawkę i zjada resztę. Eksperci ostrzegają jednak, że to może być duży błąd.
Pleśń rozwija się znacznie szybciej, niż widać gołym okiem. Nawet jeśli tylko jedna truskawka wygląda na nadpsutą, zarodniki mogą znajdować się już na pozostałych owocach. Problem polega na tym, że nie zawsze da się je zauważyć.
Specjaliści przypominają, że pleśń może produkować mykotoksyny, czyli substancje potencjalnie szkodliwe dla zdrowia. Ich spożycie może prowadzić do problemów żołądkowych, nudności czy reakcji alergicznych. Szczególnie ostrożne powinny być dzieci, seniorzy oraz osoby z obniżoną odpornością.
Jedna spleśniała truskawka może zepsuć resztę
W przypadku twardych produktów, takich jak marchew czy sery dojrzewające, czasem wystarczy odkroić fragment z pleśnią. Truskawki należą jednak do owoców miękkich i bardzo nasiąkliwych, dlatego sytuacja wygląda inaczej.
Pleśń może rozprzestrzeniać się wewnątrz owocu jeszcze zanim stanie się widoczna na powierzchni. To właśnie dlatego eksperci zalecają wyrzucenie całego opakowania, jeśli w środku pojawiły się spleśniałe sztuki.
Duże znaczenie ma również sposób przechowywania. Truskawki nie lubią wilgoci i wysokiej temperatury. Najlepiej trzymać je w lodówce, ale dopiero po dokładnym przejrzeniu owoców i usunięciu tych uszkodzonych. Warto też pamiętać, by myć je dopiero tuż przed jedzeniem - mokre szybciej zaczynają się psuć.
Coraz więcej osób stosuje też prosty trik z papierowym ręcznikiem wyłożonym na dnie pojemnika. Ma on pochłaniać nadmiar wilgoci i spowalniać rozwój pleśni.
Lepiej nie ryzykować dla kilku owoców
Choć wyrzucenie całego opakowania może wydawać się marnowaniem jedzenia, eksperci podkreślają, że w przypadku miękkich owoców bezpieczeństwo jest ważniejsze. Szczególnie że mykotoksyny nie zawsze zmieniają smak czy wygląd produktu.
Warto też dokładnie oglądać truskawki już podczas zakupów. Najlepiej wybierać owoce jędrne, suche i bez śladów uszkodzeń. Jeśli na dnie opakowania widać sok albo miękkie owoce, istnieje większe ryzyko, że szybko pojawi się pleśń.
Sezon na truskawki dopiero się rozkręca i wiele osób będzie kupować je regularnie przez najbliższe tygodnie. Dlatego warto pamiętać o jednej zasadzie - jeśli zauważysz pleśń na jednej sztuce, lepiej nie ryzykować zdrowiem i zrezygnować z całego opakowania.
Źródło: Radio ChilliZet
W materiale zamieszczono linki i grafiki reklamowe