Żywa choinka czy sztuczna choinka? Zanim dokonasz wyboru, poznaj zdanie eksperta z WWF
Czy wiesz, że wybierając świąteczne drzewko, mamy wpływ na klimat oraz przyrodę? Dowiedz się, czy lepiej kupić żywą, czy sztuczną choinkę i jakie są wady oraz zalety obu rozwiązań. W wyborze pomoże nam Mikołaj Troczyński z WWF.
Zastanawiasz się, jaką choinkę wybrać na święta: żywą czy sztuczną? Być może w wyborze pomoże nam Mikołaj Troczyński, specjalista w Zespole Zrównoważonego Rozwoju Fundacji WWF Polska. Poniżej wskazuje on wady i zalety, kupna żywej choinki lub sztucznej. Dokonaj świadomego wyboru.
Żywa choinka
Jeśli ktoś sobie nie wyobraża świąt bez żywej choinki, to powinien wybrać drzewko z lokalnych plantacji, czyli bliskich naszego miejsca zamieszkania (najlepiej z certyfikatem NFC, który można uzyskać w niektórych uprawach na przykład z lasów państwowych). Dlaczego? Odpowiedzi udziela Mikołaj Troczyński, specjalista w Zespole Zrównoważonego Rozwoju Fundacji WWF Polska.
– Choinki importowane z daleka mają zdecydowanie większy ślad węglowy, a do ich produkcji zużywa się nie tylko więcej paliwa, ale i pestycydów, środków chemicznych, nawozów sztucznych, które nie są dobre dla środowiska i przyrody – tłumaczy Mikołaj Troczyński i dodaje: – Choinki te często są też zabezpieczane chemicznie przed transportem (na przykład środkami grzybobójczymi). Dlatego warto dołożyć raz na rok te 10-15 zł do choinki żywej z dobrego źródła, bo przecież od tego nie zbiedniejemy, a możemy bardzo pomóc naszej planecie.
Zdaniem eksperta, najlepiej wybierać choinki ukorzenione w donicy, które potem można ewentualnie przesadzić do ziemi w ogrodzie lub innym wybranym przez nas miejscu (o ile oczywiście mamy na to pozwolenie, bo samowolnie nie wolno tego robić). Zdarza się jednak, że drzewka są wyrywane z pola, obcina się im korzenie i dopiero potem wsadza w doniczkę. Aby uniknąć takiej sytuacji, przed kupnem sprawdźmy, czy korzenie widać przez dziurki w doniczce.
– Ciekawą opcją jest też założenie własnej plantacji choinek. Drzewko świąteczne, aby osiągnąć właściwy rozmiar, rośnie około 6 lat. Jeśli więc wsadzimy 4 drzewka, czy 5 drzewek, takich dwu-trzyletnich, to co roku będziemy mieli choinkę do wykorzystania, np. do wykopania – tłumaczy Mikołaj Troczyński z WWF i dodaje: – Przy czym oczywiście każdego roku należy dosadzić następną sadzonkę. Wychodzi to bardzo ekonomicznie. Poza tym z doświadczenia wiem, że te osoby, które wsadziły drzewka do ogrodu, często nie mają sumienia, żeby je w następnych latach wycinać, ponieważ się do nich przyzwyczajają i często te drzewa zostają z nami na dużo dłużej i cieszą nasze oko swoją soczystą zielenią.
Sztuczna choinka
Inną opcją jest sztuczna choinka i jest to ekologiczne rozwiązanie, o ile nie wymieniamy takiego drzewka co roku.
– Jeśli mamy drzewko ze sztucznego tworzywa, to używajmy go, jak najdłużej się da, bo dzięki temu wywieramy mniejszy wpływ na klimat i na planetę. Musimy jednak wiedzieć, że drzewka sztuczne, wytworzone z tworzywa sztucznego, tak naprawdę pochodzą z ropy. Zawierają też trochę metalu, najczęściej stali, do produkcji, której również używane są paliwa kopalne – tłumaczy Mikołaj Troczyński i dodaje: – Ślad ekologiczny wyprodukowania takiego sztucznego drzewka jest kilkukrotnie większy niż żywej choinki, która oczywiście też ma swój ślad węglowy, ślad wodny. Jednak trzeba pamiętać, że do produkcji tworzyw sztucznych wprowadzamy do obiegu węgiel sprzed milionów lat, który jest zamknięty w postaci ropy naftowej. Tego węgla wcześniej w obiegu nie było. Oczywiście wyprodukowanie i transport żywego drzewka również wiąże się ze śladem węglowym, ale żywe drzewko ten węgiel z powietrza wychwytuje i wbudowuje w swoją masę, zarówno nadziemną, jak i w część, która jest pod ziemią. Dzięki temu ślad węglowy choinki naturalnej jest dużo mniejszy i dużo mniej szkodliwy. Żywe choinki w mniejszym stopniu wpływają na klimat.
Ekspert tłumaczy, że na produkcję plastiku też zużywa się bardzo dużo wody, a wbrew temu co się mówi, żywotność takiego sztucznego drzewka wcale nie sięga 20-30 lat, tylko 5-6 lat (po tym czasie najczęściej są one w Europie wyrzucane).
Co zrobić z choinką po świętach?
Jeśli mamy drzewko żywe, ale bez korzeni, to po świętach możemy oddać je do PSZOK-u, czyli Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, lub pociąć na kawałki i wrzucić do pojemnika na bioodpady. Możemy też to drzewko użyć do kompostowania.
– Najgorsze co możemy zrobić z niepotrzebnym żywym drzewkiem świątecznym, to spalić go w kominku, w piecu, czy już w ogóle w jakimś ognisku – tłumaczy Mikołaj Troczyński z WWF i dodaje: – To jest naprawdę najgorszy sposób, ponieważ natychmiast wprowadza do obiegu węgiel zmagazynowany w biomasie tego drzewka.
Drzewko sztuczne możemy złożyć i schować w piwnicy lub jakimś schowku. Jeśli zdecydujemy się na wyrzucenie go na śmietnik, to musimy wiedzieć, że zostanie ono zutylizowane w spalarni odpadów. W ten sposób, jak tłumaczy ekspert z WWF, kolejna porcja plastiku powstałego z ropy jest spalana, a dwutlenek węgla i inne zanieczyszczenia trafiają do atmosfery.
Źródło: CHILLIZET/ WWF