To „europejskie Las Vegas”. Pary jadą tam, by szybko się pobrać
Las Vegas jest znane jako światowa stolica szybkich ślubów. Nie wszyscy wiedzą jednak, że w Europie również jest takie miejsce. Pary udają się do Danii, której nieskomplikowane prawo związane z zawieraniem małżeństw pozwala na szybką ceremonię bez rozbudowanego procesu dostarczania wielu dokumentów. Pewna malownicza wyspa na południu kraju cieszy się szczególnym powodzeniem.
- Dlaczego pary chętnie pobierają się na duńskiej wyspie Ærø.
- Jak przebiega proces prawny.
- Kto najczęściej korzysta z takiej możliwości zawarcia małżeństwa.
Ta wyspa słynie ze ślubów. Papierologia ograniczona do minimum
Europejskie Las Vegas istnieje! Zamiast kasyn, neonów, plam i strzelistych budynków odwiedzający mogą doświadczyć urokliwych, skandynawskich domków, klimatycznych uliczek, ciszy, spokoju oraz malowniczych widoków. Mowa oczywiście o Ærø – duńskiej wyspie na południu kraju, położonej w cieśninie Mały Bełt. Mieszka tam zaledwie ok. 6 tys. mieszkańców, ale region nie narzeka na brak turystycznego powodzenia.
Dzieje się tak nie tylko ze względu na malowniczość okolicy, ale przede wszystkim… branżę ślubną. Ærø bywa określana mianem „wyspa ślubów”. Wszystko przez to, że formalności ślubne w Danii oznaczają minimum biurokracji i szybki proces weryfikacji. Zazwyczaj wystarczy paszport i wniesienie opłaty (według ustaleń serwisu gazeta.pl około 300 zł). Wcześniej trzeba złożyć tylko internetowy wniosek o licencję ślubną w duńskiej Izbie Prawa Rodzinnego i wskazać wybraną gminę. Po ceremonii para młoda otrzymuje akt ślubu. W Polsce należy dokonać transkrypcji. „W gminie [...] mamy dedykowany zespół ślubny, który oferuje szczęśliwym parom ponad 200 terminów ślubu rocznie” – można przeczytać na stronie gminy Ærø.
Quiz: Czy to nadal miłość? Tych 15 pytań pomoże znaleźć odpowiedź
Kto bierze ślub w „europejskim Las Vegas”? Te pary korzystają najczęściej
Kto najczęściej korzysta ze ślubów udzielanych na wyspie Ærø? Na ceremonię zazwyczaj decydują się związki, w których obie osoby pochodzą z różnych krajów, a w ich ojczyznach kwestie prawne zajmują bardzo dużo czasu. Przyjeżdżają tam także pary jednopłciowe, które nie mogą zawrzeć małżeństwa w kraju swojego pochodzenia. Oficjalna strona internetowa gminy Ærø wskazuje, że większość „turystów matrymonialnych” wybiera na swój ślub ratusz, ale wyspa dysponuje też innymi miejscami na ceremonię, np. plażą.
Źródło: CHILLIZET/aeroekommune.dk/gettingmarriedindenmark.com