Ten zamek to perła Dolnego Śląska. W twierdzy podobno straszy duch błazna

3 min. czytania
Aktualizacja 24.03.2025
24.03.2025 12:51
Zareaguj Reakcja
---- ----

Ta twierdza w województwie dolnośląskim posiada bogatą historię. Pierwsze wzmianki na jej temat pochodzą z XIII w. Zamek od lat zachwyca nie tylko miłośników historii, ale i amatorów muzyki gotyckiej. Mówi się również o tajemniczych nawiedzeniach.

Zamek Bolków
fot. Dariusz ZAROD/East News
--1-- ----
  • Zamek w Bolkowie jest owiany wieloma legendami i różnymi mitami
  • W tym wyjątkowym miejscu działa bractwo rycerskie, a odwiedzający mogą liczyć na wizytę w muzeum
  • Co roku odbywa się tam Castle Party – festiwal dla miłośników muzyki gotyckiej z całej Europy

Zamek w Bolkowie zachwyca od lat. Pojawia się w teledyskach

Pierwsza wzmianka o Zamku Bolków pochodzi z 1277 r.; to zapis, w którym książę legnicki Bolesław II Rogatka (zwany też Łysym i Cudacznym) używa wobec twierdzy określenia „castro nostro” - „nasz zamek”. Budowa na szeroką skalę zaczyna się jednak dopiero za czasów panowania jego syna – Bolka I Surowego. Zamek zostaje wówczas otoczony murami obronnymi, powstają też systemy bram, murowane budynki mieszkalne oraz wieża dziobowa (która do dziś pozostaje najbardziej charakterystycznym elementem). Na przestrzeni następnych lat twierdza ulegała modyfikacjom, zniszczeniom i renowacjom; w pierwszej połowie XX w. rozpoczynają się prace zabezpieczające, które – prowadzone z przerwami – doprowadzają zamek w Bolkowie do teraźniejszego stanu.

W tej perełce Dolnego Śląska funkcjonuje bractwo rycerskie. Miejsce to także oddział Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze. Forteca wystąpiła w licznych produkcjach – serialach takich, jak „Wiedźmin” czy „Tajemnica twierdzy szyfrów” - oraz w teledyskach. Nagrywała tu m.in. fińska grupa metalowa Ensiferum, tworząc klip do swojego najpopularniejszego przeboju „In My Sword I Trust”. Co roku w Bolkowie gromadzą się też wielbiciele muzyki gotyckiej – odbywa się tam bowiem Castle Party Festival.

Na zamku w Bolkowie straszy? Legenda o duchu błazna

Zamek w Bolkowie jest owiany różnymi legendami. Według jednej z nich po twierdzy snuje się duch błazna Jakuba. Według serwisu zamkipolskie.net.pl wiąże się to z historią, według której książę Bolko II zakochał się z Kunegundzie, córce rycerza Lottara. Rodzice księcia planowali jednak, by ich syn ożenił się z austriacką księżniczką Agnieszką. Uwięzili więc Lottara w jednym z polskich zamków, a Kunegundę zamknęli w klasztorze. Synowi ogłosili, że ojciec i córka nie żyją; załamany Bolko II poślubił więc Agnieszkę. Matka Bolka obawiała się jednak, że prawda wyjdzie na jaw, więc postanowiła zabić uwięzioną w klasztorze Kunegundę. Wynajęty przez kobietę zielarz przygotował trującą miksturę i powierzył ją swojemu nieświadomemu uczniowi Jakubowi Thaua. Jakub początkowo sądził, że to lekarstwo dla chorej Kunegundy. Gdy jednak odkrył spisek, powiadomił o tym przełożoną klasztoru. Urządzono udawany pogrzeb, a Kunegundę odesłano z Jakubem do jego rodzinnego domu. Zielarz, przekonany, że Kunegunda nie żyje, rozgłosił, że winę za jej śmierć ponosi Jakub.

Jego uczeń zdobył uznanie w swoich rodzinnych okolicach. Po jakimś czasie udał się na dwór księcia, gdzie uzyskał posadę błazna, dzięki czemu mógł relacjonować Kunegundzie życie jej ukochanego. Po śmierci matki księcia i narodzinach syna książęcej pary uwolniono rycerza Lottara, który usłyszał, że jego córka zginęła otruta przez Jakuba. Gdy dotarł do zamku, ujrzał Jakuba w stroju błazna, bawiącego się z synem Bolka i Agnieszki. Błazen zażartował, że to jego dziecko. Lottar uderzył wówczas chłopca toporem, wołając „Twój syn za moją córkę”. Jakub wziął winę za tragiczne wydarzenie na siebie, twierdząc, że przez przypadek zranił dziecko w zabawie. Został ścięty i zakopany pod bramą miejską. Podobno jego duch do dziś pojawia na murach twierdzy w ciemne noce.

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET/zamek-bolkow.info.pl/zamkipolskie.net.pl