Ten reżyser od lat wzbudza kontrowersje. Część filmów nakręcił bez scenariusza
Za jednego z najbardziej kontrowersyjnych współczesnych reżyserów bez wątpienia uważa się Gaspara Noé. Techniki stosowane przez twórcę są co najmniej osobliwe.
- Do czego odwołuje się w swoich produkacjach Gaspar Noé.
- Z którego z jego filmów publiczność masowo wychodziła.
- Jakie metody pracy stosuje reżyser.
Jeden z najbardziej kontrowersyjnych współczesnych twórców filmowych. Jak pracuje?
Mało który twórca filmowy wzbudza tak skrajne uczucia, jak Gaspar Noé. Niektórzy uważają reżysera za geniusza, inni – a niestabilnego prowokatora o sadystycznych skłonnościach. Francusko-argentyński twórca od lat przesuwa granice ekranowego tabu. W swoich produkcjach odwołuje się do seksualności. Portretuje naturalistyczne, często brutalne sceny. Niektóre z jego filmów wywoływały silne reakcje widzów i krytyków, czego przykładem były masowe wyjścia z sali kinowych podczas festiwalu w Cannes w 2002 roku po premierze dramatu „Nieodwracalne”. Podobne emocje budziły także wybrane sceny w filmie „Love” z 2015 roku, zrealizowanym w technologii 3D.
Kontrowersyjny jest nie tylko efekt w postaci filmu, ale i sam proces jego tworzenia. Gaspar Noé często stosuje techniki pracy uznawane za co najmniej nietypowe. Zdarza się, że działa bez scenariusza. Reżyser nakręcił w ten sposób „Climax”, opowiadający o przesłuchaniach do grupy tanecznej, które przyjmują nieoczekiwany obrót za sprawą naszpikowanej LSD sangrii. Jedynym elementem przygotowawczym produkcji był jednostronicowy konspekt. Noé kazał ekipie improwizować kwestie. - Przez większość czasu mówiliśmy […]: „O, kamera będzie kręcić przez 30 minut, po prostu bądźcie tak śmieszni, jak potraficie, albo tak smutni, jak potraficie […]” - opowiadał twórca w rozmowie z serwisem Observer.
Quiz: Którym z 3 kultowych filmów jesteś? Sprawdź, jakie dzieło do ciebie pasuje
W tym filmie widzowie obejrzą prawdziwe zbliżenia. Tak uargumentował to reżyser
Większość scen kinowych przedstawiających zbliżenia odbywa się w kontrolowanych warunkach i sprowadza się do symulacji. W ekstremalnie rzadkich przypadkach dochodzi jednak do sytuacji, w których publiczność ogląda aktorów odbywających prawdziwy stosunek. Częściowo stało się tak we wspomnianym wcześniej „Love” – pierwszego dnia zdjęć aktor Karl Glusman został poproszony o masturbację, a niektóre z naszpikowanych seksem scen z obsadzoną w głównej roli kobiecej Aomi Muyock naprawdę miały miejsce na planie.
Gdy reżysera pytano, dlaczego zdecydował się na taki zabieg, Noé stwierdził w rozmowie z Irish Examiner: - W tym, co nazywa się „filmami dla dorosłych”, nie ma żadnych uczuć. Nigdy nie widać ludzi, którzy się całują albo rozmawiają o ciąży. Nie widać dziewczyny, która ma okres ani dziewczyny z normalnymi włosami łonowymi. […] To, co chciałem zrobić, to przedstawić w kinie coś, co jest dla mnie ważne, a co ze względów komercyjnych nie jest właściwie reprezentowane.
Źródło: CHILLIZET/observer.com/flavorwire.com/2016.festival-lumiere.org