Oprowadzamy po Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Co można tam zobaczyć?
Dzisiaj otwierają się dla zwiedzających drzwi do Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Długo czekaliśmy na ten moment. Jak wygląda muzeum w środku, czyje prace możemy tam zobaczyć? O tym opowiadają Marta Bartkowska z MSN oraz Katarzyna Kozak.
Już dziś otwiera swoje podwoje Muzeum Sztuki Nowoczesnej (MSN) mieszczące się przy ulicy Marszałkowskiej 103 w Warszawie. Przez najbliższe tygodnie, miesiące będziemy celebrować święto sztuki. Co zobaczymy w MSN? O tym opowiada Marta Bartkowska, zastępczyni dyrektorki ds. komunikacji MSN, oraz Katarzyna Kozak, która miała już przyjemność obejrzeć wnętrze muzeum.
Marta Bartkowska: Muzeum Sztuki Nowoczesnej to przestrzeń, w której mieści się 4000 mkw przestrzeni ekspozycyjnej. Parter to otwarta przestrzeń dla zwiedzających – miejsce ogólnodostępne dla każdego, kto będzie miał ochotę tutaj zajrzeć. Poza przestrzeniami wystawienniczymi jest tutaj kawiarnia, księgarnia, która jest takim sklepem z pięknymi rzeczami z obszaru polskiego designu, ale nie tylko. Są tu też przestrzenie warsztatowe, a w podziemiach jest sala kinowa na 150 osób, do której będzie można wejść osobną wieżą. Ten dziwny prostopadłościan, który znajduje się obok muzeum, to właśnie wieża kinowa z osobnym wejściem.
Katarzyna Kozak: Warszawiacy zyskają piękne miejsce do spędzania wolnego czasu. Na parterze znajduje się otwarte audytorium i jedna przestrzeń galeryjna, która nie tylko będzie darmowa, ale też widoczna z ulicy Marszałkowskiej. W tej przestrzeni wystawy mają zmieniać się w niej mniej więcej co kwartał. A co z pozostałymi przestrzeniami wystawowymi? Przede wszystkim mają one wysokie ściany (niektóre z nich mają nawet 7,5 metra wysokości). Przestrzenie wystawowe są duże – największa z nich ma około 807 mkw.
Marta Bartkowska: Projektowaliśmy ten budynek funkcjonalnie, z myślą o tym, jak w tym budynku chcemy pracować, jak ma pracować muzeum. Program Muzeum Sztuki Nowoczesnej to przede wszystkim wystawy, więc ta przestrzeń galeryjna jest sercem budynku i tak już pozostanie. Kluczem naszego działania była zawsze taka żywa, intensywna interakcja i współdziałanie z otaczającą nas rzeczywistością. Reagowanie na to, co się dzieje na zewnątrz i bycie w takim bardzo silnym sprzężeniu z miastem, z mieszkańcami, z tematami, z aktualnością. Budynek ma na przykład nadwieszoną fasadę, która zachęca do tego, żeby się pod nią schować w razie deszczu lub by schronić się tam przed słońcem. Ma ona instalacje dźwiękowe, które będą trochę, jak śpiew, kuszący publiczność do przybliżania się do budynku. Chcemy, by ludzie mogli się w tym miejscu spotykać w bardzo różnych formułach.
Katarzyna Kozak: Na otwarciu MSN-u będzie można zobaczyć ekspozycję poświęconą sztuce kobiet. Zobaczymy prace m.in. Magdaleny Abakanowicz, Aliny Szapocznikow, Zhanny Kadyrovej, Kateryny Lysovenko, Sandry Mujingi, Sandry Mujingi, Moniki Sosnowskiej, Karoliny Jabłońskiej oraz Cecilii Vicuña. Wszystkie one w autorski i nowatorski sposób podchodzą do klasycznych mediów – malarstwa i rzeźby. Każda, na swój sposób, opowiada o niezależności, solidarności i roli sztuki jako narzędzia emancypacji.
Ale to nie wszystko, w dniu otwarcia rozpoczyna się również Festiwal "Muzeum w budowie". Tematem tegorocznej edycji jest rola muzeum oraz miejsce, gdzie stanął gmach MSN-u – samo centrum Warszawy. Oczywiście tych imprez, wystaw jest znacznie więcej.
Marta Bartkowska: Za nami przygotowanie otwarcia, teraz chcemy sobie dać szansę na takie powolne oswojenie się z tym miejscem, zarówno publiczności, jak i artystkom oraz artystom. Chcemy zobaczyć, jak się w tej przestrzeni pracuje. Wystawa prac artystek, o których wspomniałaś, jest dla nas bardzo ważna. Część tych prac będzie stałą częścią naszej monumentalnej wystawy, część została wypożyczona. Mamy taką intencję, aby te prace, w tym budynku, w takiej minimalistycznej formule mogły wybrzmieć trochę inaczej, aby ta architektura miała szansę zaprezentować się w pełnej krasie, ale też w relacji ze sztuką. Będziemy tę architekturę performować, będziemy też te prace bardzo intensywnie wykorzystywać, czy to w programach edukacyjnych, czy to w różnego rodzaju performance’ach, dedykowanych, pisanych i realizowanych specjalnie pod te prace, pod tę przestrzeń. Będziemy mieć też programy muzyczne, koncerty, a także wspaniałe programy działań ze sztuką dla dzieci. Naprawdę dużo będzie się w tej przestrzeni dziać.
Katarzyna Kozak: Dodam tylko, że budynek został zaprojektowany przez Thomas Phifera i ma naprawdę świetną energię. Warto znaleźć czas, by tu przyjść i zobaczyć, co przygotowali dla nas pracownicy muzeum.
Źródło: CHILLIZET