Napisał „Calineczkę” i „Brzydkie kaczątko”. Ta baśń spod jego pióra jest makabryczna
Hans Christian Andersen zasłynął jako baśniopisarz. Jego kultowe opowieści rzadko kończyły się happy endem. Literat inspirował się własnymi trudami życiowymi. Cały świat zna „Calineczkę”, „Brzydkie kaczątko”, „Dziewczynkę z zapałkami” czy „Księżniczkę na ziarnku grochu”. Legendarny autor napisał jednak sporo mniej popularnych historii. Jedna z nich potrafi przerazić nawet dorosłych czytelników.
- Kim był Hans Christian Andersen.
- Kogo portretował w swoich baśniach.
- O czym opowiada baśń „Dziewczyna, która podeptała chleb”.
Quiz: Rozpoznaj książkę tylko po 3 słowach. Zidentyfikujesz te tytuły?
Napisał wiele smutnych baśni. Hans Christian Andersen czerpał z własnego życia
Duński pisarz Hans Christian Andersen zasłynął dzięki swoim pisanym w XIX wieku baśniom. Jego twórczość była wyjątkowa – opowieści kierowane pozornie do młodej grupy czytelników były naznaczone smutkiem, a ich zakończenia rzadko były szczęśliwe. Często historiom wychodzącym spod pióra Andersena towarzyszył moralizatorski wydźwięk, przemycany dzięki łączeniu elementów metafizycznych w realistycznym i często przygnębiającym środowisku – widać to m.in. w „Dziewczynce z zapałkami” czy „Królowej śniegu”. Andersen chętnie wykorzystywał również ironię („Nowe szaty króla”).
Twórczość pisarza była związana z jego własnym, przykrym życiem. Duńczyk wywodził się z ubogiej klasy robotniczej, wcześnie stracił ojca, w szkołach doświadczał prześladowania, a podczas mieszkania w domu jednego z nauczycieli bito go i maltretowano. Literat miał wątłe zdrowie psychiczne. Najprawdopodobniej mierzył się z depresją i odczuwał kompleksy na punkcie własnego wyglądu. Nie pomagało mu chwiejne życie uczuciowe. Na podstawie listów i pamiętników przyjmuje się, że Andersen był osobą biseksualną – miewał bowiem zarówno damskie, jak i męskie fascynacje miłosne. Z różnych powodów nigdy nie był jednak w stanie znaleźć stałej drugiej połówki. Spotykał się z odrzuceniem i brakiem wzajemności, m.in. ze strony szwedzkiej śpiewaczki Jenny Lind.
Trudne momenty życia autora do dziś można zauważyć w jego twórczości. Co ciekawe, zawiera ona nie tylko najbardziej kultowe historie, ale i mniej znane baśnie. Niewątpliwie należy do nich dość makabryczna „Dziewczyna, która podeptała chleb” (w starszych przekładach na język polski funkcjonująca jako „O dziewczynce, która podeptał chleb”).
„Dziewczyna, która podeptała chleb” – makabryczna baśń Andersena o winie i odkupieniu
„Dziewczyna, która podeptała chleb” jest przerażającą opowieścią o konsekwencjach złych czynów. Główna bohaterka to Inger, ładna dziewczynka o podłym charakterze, którą negatywnie wyróżnia zarozumiałość i zuchwałość. Ma skłonności do okrucieństwa – znęca się nad owadami. Trafia na służbę do zamożnej rodziny, która traktuje ją jak własne dziecko. Państwo zachęcają ją do odwiedzania matki, ale gdy Inger dociera w rodzinne strony, udaje, że nie widzi kobiety dźwigającej nazbierany chrust.
Pół roku później dziewczyna znowu rusza do domu rodzinnego z pachnącym bochenkiem chleba, ale po drodze rzuca go w błoto, by po nim przejść i nie zabrudzić butów. Wówczas zapada się w bagnie i trafia do mieszkającej tam bagiennej wiedźmy. Czarownica warzy piwo w koszmarnym, cuchnącym otoczeniu pełnym śliskich gadów i płazów. Inger zostaje stamtąd zabrana przez babkę diabła, która uznaje, że dziewczynka będzie wspaniałą figurą dekoracyjną do przedsionka piekła.
Bohaterka stoi tam nieruchomo na postumencie z bochenka chleba. Patrzy na nieszczęśników liczących na miłosierdzie, jest pokryta szlamem, a po całym jej ciele chodzą ropuchy i owady. Inger jest bardzo głodna, ale nie może się schylić, by ułamać kawałek chleba. Jej męka trwa bardzo długo i towarzyszą jej głos ludzi, którzy opowiadają dzieciom o jej przypadku. Tylko jedna dziewczynka wyraża żal i chce, by Inger została wybawiona.
Mija wiele lat. Umiera matka Inger, wspominająca ją na łożu śmierci. To samo dzieje się z kobietą, która w latach dziecięcych żałowała bohaterki. Gdy trafia do nieba, wciąż o niej pamięta. W rezultacie Inger zostaje uwolniona z przedsionka piekła i trafia na Ziemię, zamieniona w małego ptaszka. Dzieli się z innymi znalezionymi okruchami, nie zaspokajając własnego głodu. Robi to do momentu, w którym kruszyny tworzą cały bochen. Wówczas skrzydła zamienionej w ptaka dziewczyny stają się białe, a ona sama ulatuje ku niebu jako rybitwa.
Źródło: CHILLIZET/Hans Christian Andersen, „O dziewczynce, która deptała chleb”, tł. Franciszek Mirandola, 1929/andersen.sdu.dk/nysoclib.org