KODY 2026 w Lublinie. Ambient, trans, improwizacja i tradycja w jednym festiwalu

4 min. czytania
27.05.2026 11:20
Zareaguj Reakcja
---- ----

Pięć dni koncertów, premiery nowych projektów, artyści z całego świata i muzyka, która wymyka się prostym definicjom. Już od 27 do 31 maja Lublin ponownie stanie się miejscem spotkania tradycji z nowoczesnością za sprawą 18. edycji Festiwal Tradycji i Awangardy Muzycznej KODY. To wydarzenie od lat przyciąga słuchaczy szukających czegoś więcej niż klasycznych koncertów - tutaj dawna muzyka spotyka elektronikę, folk przechodzi w ambient, a improwizacja staje się pełnoprawnym językiem opowieści.

Hatis Noit
fot. mat. prasowe festiwalu KODY
--1-- ----

Program tegorocznej odsłony festiwalu po raz kolejny zbudowano wokół kontrastów. Obok kameralnych, niemal medytacyjnych koncertów pojawią się żywiołowe taneczne noce, eksperymentalne performanse i premierowe projekty inspirowane archiwami muzycznymi, literaturą czy naturą. Organizatorzy zapowiadają pięć dni intensywnych muzycznych doświadczeń i spotkań z artystami, którzy nie boją się przekraczać granic gatunków.

Orlando Woolf i renesansowa muzyka w nowej odsłonie

Tegoroczne KODY otworzy francuski kolektyw La Tempête spektaklem "Orlando - A Melancholic Portrait”. To jedna z najbardziej oryginalnych pozycji programu - muzyczna adaptacja słynnej powieści Virginii Woolf zestawiona z twórczością renesansowego kompozytora Orlando di Lasso. Twórcy spektaklu prowadzą widzów przez historię bohatera przemierzającego kolejne epoki, zmieniającego płeć i wymykającego się wszelkim społecznym normom. Całość została zbudowana na kontrastach: dawna muzyka spotyka się tu z minimalistyczną estetyką sceniczną, współczesną narracją i subtelnymi odniesieniami do kultury pop.

Transowa podróż przez "100 000 Polsk”

Jednym z najgłośniej zapowiadanych wydarzeń festiwalu będzie premierowy koncert "100 000 Polsk”, przygotowany przez Maję Miro, Piotra Gwaderę, Ryszarda Lubienieckiego i Pawła Iwana. Projekt powstał na bazie badań archiwalnych prowadzonych w Szwecji, gdzie zachowały się tysiące wariantów dawnych polskich melodii tanecznych. Muzycy postanowili odczytać je na nowo i stworzyć z nich współczesną, radykalnie brzmiącą opowieść. Nie będzie to jednak rekonstrukcja muzyki dawnej - artyści stawiają na repetycję, mikrorytmy, trans i improwizację. Historyczne flety, cymbały i akordeon zabrzmią ramię w ramię z eksperymentalną perkusją i współczesnym myśleniem o rytmie. Organizatorzy zapowiadają koncert, który ma działać bardziej na ciało i intuicję niż na klasyczne muzyczne przyzwyczajenia.

Supersilent i koncert, którego nie da się powtórzyć

Na festiwalu pojawi się również legendarna norweska formacja Supersilent - jeden z najważniejszych zespołów europejskiej sceny improwizowanej. Ich występy od lat mają status wydarzeń niemal kultowych. Muzycy nie korzystają z gotowych kompozycji ani ustalonych wcześniej struktur. Każdy koncert budowany jest spontanicznie - z reakcji, intuicji i wzajemnych interakcji między muzykami. Brzmienie Supersilent balansuje między jazzem, ambientem, elektroniką i eksperymentalnym rockiem. Delikatne, niemal ciszą budowane fragmenty potrafią nagle przejść w potężne, industrialne ściany dźwięku. W skład trio wchodzą wybitni przedstawiciele norweskiej sceny eksperymentalnej: Arve Henriksen, Ståle Storløkken i Helge Sten.

Jenny Hval i muzyka inspirowana zapachem

Jedną z największych gwiazd tegorocznych KODÓW będzie Jenny Hval - artystka od lat uznawana za jedną z najbardziej oryginalnych postaci współczesnej sceny eksperymentalnej. Do Lublina przyjedzie z projektem "Iris Silver Mist”, którego inspiracją stały się… perfumy. Album powstał w czasie pandemii i wyrósł z tęsknoty za fizyczną obecnością ludzi, koncertową bliskością i codziennymi zmysłowymi doświadczeniami. W muzyce Hval dźwięki funkcjonują jak zapachy - pojawiają się i znikają, unoszą w przestrzeni, wracają w nowych kontekstach. Ambientowe pejzaże, półmówiony wokal i minimalistyczne rytmy tworzą intymny, bardzo filmowy klimat.

W bardziej kontemplacyjny nastrój publiczność wprowadzi koncert Jonny'ego Nasha i Tomo Katsurady. Artyści zaprezentują materiał z albumu "Once Was Ours Forever” - subtelnej, powoli rozwijającej się muzycznej opowieści z pogranicza ambientu, folku i dream popu. Centralnym punktem koncertu będzie delikatna gitara Nasha otoczona miękkimi syntezatorowymi przestrzeniami i organicznymi partiami wiolonczeli.

Noc Tańca i kwartet smyczkowy, który spotyka electro

KODY tradycyjnie nie zapominają także o bardziej żywiołowej stronie muzyki - jednym z najbardziej energetycznych (i wyczekiwanych co roku) wydarzeń festiwalu będzie Noc Tańca - otwarta potańcówka inspirowana tradycjami Europy Środkowo-Wschodniej. W tym roku na scenie pojawią się Orkiestra Podróżniacy oraz Kapela Kotra. Publiczność usłyszy oberki, polki, walce, melodie kresowe i dawne melodie weselnych orkiestr dętych.

W programie znalazł się również koncert "10/100”, przygotowany z okazji stulecia Polskiego Radia. Na scenie wystąpi Royal String Quartet wraz z kompozytorem Wojciechem Błażejczykiem. Obok klasycznego brzmienia instrumentów smyczkowych pojawią się przetworzone dźwięki codziennych przedmiotów, zakłócenia elektromagnetyczne i nagrania terenowe. To koncert opowiadający o tym, jak współczesna muzyka potrafi odnajdywać sens nawet w dźwiękach uznawanych za "odpady”.

WCIAS i ambientowy folk z Wielkopolski

Nowy materiał premierowo pokaże także duet WCIAS, wcześniej działający pod nazwą We Call It a Sound. Bracia Karol i Filip Majerowscy od lat eksplorują połączenie muzyki tradycyjnej z ambientem i minimalistycznymi formami. Podczas KODÓW zaprezentują materiał z nowego albumu "Wiwaty”. Dawne wielkopolskie melodie zostaną tutaj przefiltrowane przez spokojne, ambientowe struktury, dudy wielkopolskie, głosy i instrumenty dęte. To muzyka oszczędna, ale bardzo sugestywna i emocjonalna.

Hatis Noit i hipnotyczna moc głosu

Jednym z najbardziej niezwykłych koncertów festiwalu będzie występ Japonki Hatis Noit. Artystka tworzy muzykę wyłącznie przy pomocy własnego głosu. Inspiruje się japońską muzyką dworską, folklorem, operą, śpiewem bułgarskim i chorałami gregoriańskimi. Na scenie buduje wielowarstwowe kompozycje przypominające medytacyjne rytuały. Jej koncerty są bardzo emocjonalnym doświadczeniem - pełnym skupienia, ciszy i stopniowo narastającego napięcia.

Finał festiwalu pod znakiem ciszy i kontemplacji

Ostatni dzień festiwalu poświęcony będzie muzyce bardziej minimalistycznej i refleksyjnej. W Muszli Koncertowej Ogrodu Saskiego odbędzie się koncert "For Morton Feldman”, przygotowany z okazji setnej rocznicy urodzin legendarnego amerykańskiego kompozytora. Na scenie pojawią się Andrzej Karałow, Magdalena Kordylasińska-Pękala, Ewa Liebchen i Emilia Karolina Sitarz. Muzyka Feldmana, oparta na subtelnych zmianach i ciszy zabrzmi w naturalnej przestrzeni ogrodu, mieszając się z dźwiękami miasta i natury. Festiwal zakończą koncerty Elori Saxl oraz Antoniny Nowackiej. Pierwsza z artystek tworzy hipnotyczne pejzaże z analogowych syntezatorów i nagrań terenowych, druga od lat zachwyca publiczność eterycznym głosem i minimalistycznym podejściem do dźwięku

Więcej informacji na oficjalnej stronie festiwalu.

Redakcja poleca