Kamerę filmową stworzył Polak. Prószyński był pionierem światowej kinematografii

3 min. czytania
Aktualizacja 23.09.2025
23.09.2025 13:35
Obserwuj nas w Google
---- ----

To nie Francuzi stworzyli kino. To nie Francuzi stworzyli kino. Na długo przed ich historycznym pokazem, pewien polski wizjoner z Warszawy, Kazimierz Pruszyński, podjął się skonstruowania aparatu do rejestrowania ruchomych obrazów. Jego pionierska kamera była pierwszym z wielu wynalazków, które wyprzedziły swoją epokę.

Kazimierz Prószyński - twórca kamery i wynalazków, które wyprzedziły epokę
fot. Kazimierz Prószyński / Film Polski
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jakie były pierwsze filmy braci Lumière i reakcje publiczności.
  • Co wynalazł Kazimierz Prószyński przed braćmi Lumière.
  • Które innowacje wprowadził Prószyński do kinematografii.
  • Dlaczego autolektor Prószyńskiego nie zdobył popularności.

Kino to stosunkowo nowy wynalazek. Pierwszy w historii pokaz filmowy odbył się 28 grudnia 1895 roku w Paryżu. Wówczas, w piwnicy Grand Café przy bulwarze Kapucynów, bracia August i Louis Lumière zaprezentowali widowni dwa filmy („Wyjście robotników z fabryki” oraz „Wjazd pociągu na stację w La Ciotat”), które stworzyli przy pomocy kinematografu. Wynalazek Francuzów wywołał ogólne poruszenie. Na widok jadącego pociągu publiczność siedząca w pierwszych rzędach w panice wybiegała z sali. Bracia Lumière uznani zostali za ojców światowego kina, choć wcale nie byli oni pierwszymi, którzy podjęli się stworzenia kamery filmowej. Pierwszym człowiekiem w kinematografii był Polak, Kazimierz Prószyński.

Byłem wraz z bratem twórcą filmu francuskiego, ale istniał również pewien Polak, niejaki Kazimierz Prószyński, który nas znacznie wyprzedził - mówił August Lumière.

Prószyński pochodził z Warszawy. Był wynalazcą, przedsiębiorcą i pierwszym w historii konstruktorem kamer filmowych. Pierwszy aparat kinematograficzny stworzył w 1894 roku. Nadał mu wówczas wdzięczną nazwę: pleograf. Wynalazek ten nie był doskonały, ale spełniał swoje zadanie. Był innowacją, jakiej  nie znał nikt na światowym rynku. Pruszyński udoskonalał pleograf w czasie, gdy bracia Lumière prezentowali w Paryżu pierwsze filmy krótkometrażowe. Francuzi mieli znacznie większe zaplecze finansowe niż Polak, dlatego ich kinematograf był wynalazkiem z miejsca ulepszonym i uznanym za pierwszy.

Prószyński stworzył nie tylko kamerę. Jego wynalazki miały pomagać także niewidomym 

Nowy, ulepszony aparat Prószyński pokazał światu dopiero w 1898 roku. Wynalazek nosił nazwę biopleograf, a wynalazca udokumentował nim codzienne życie mieszkańców Warszawy. W 1908 roku Pruszyński skonstruował kolejną wersję kamery, tym razem ręcznej. Aeroskop był pierwszym tego typu wynalazkiem na świecie, a jego system działania był w pełni zautomatyzowany.

„Aeroskop – dawniej i dziś” –  Kazimierz Prószyński prezentuje swój wynalazek w „Tygodniku Ilustrowanym”, 1913.
Fot. „Aeroskop – dawniej i dziś” – Kazimierz Prószyński prezentuje swój wynalazek w „Tygodniku Ilustrowanym”, 1913.
„Aeroskop – dawniej i dziś” – Kazimierz Prószyński prezentuje swój wynalazek w „Tygodniku Ilustrowanym”, 1913.

Pruszyński stale udoskonalał swoje wynalazki. Konstruował stabilizatory obrazu, przesłony do projektorów czy pierwsze aparaty do jednoczesnej emisji obrazu i dźwięku (kinofony). W trakcie okupacji niemieckiej pracował również nad urządzeniem umożliwiającym czytanie tekstu osobom niewidomym (autolektor). Urządzenie to pozwało nagrywać teksty książek na starych taśmach filmowych. Prószyński opatentował je w 1943 roku, ale nie udało mu się rozpropagować wynalazku. Autolektor był jednym z ostatnich zrealizowanych przez Polaka projektów. W 1944 roku, w trakcie powstania warszawskiego, wynalazca wraz z żoną i córką został aresztowany przez Niemców. Trafił do obozu w Pruszkowie, skąd przewieziono go Gross-Rosen i Mauthausen. Zginał 13 marca 1945, jako więzień numer 129957 w hitlerowskim obozie koncentracyjnym Mauthausen-Gusen. Miał 70 lat. Symboliczny grób wynalazcy znajduje się na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET