4 filmy o miłości, które poleca Grażyna Torbicka. Nie tylko na Walentynki

3 min. czytania
Aktualizacja 14.02.2025
14.02.2025 17:39
Zareaguj Reakcja
---- ----

Szukacie pomysłu na romantyczny wieczór we dwójkę? Grażyna Torbicka poleca cztery filmy romantyczne, które umilą wam weekendowy wieczór. Jakie tytuły znalazły się na jej liście? Przekonajcie się sami.

Filmy romantyczne - lista Grażyny Torbickiej
fot. Screen
--1-- ----

"Pretty woman"

Film "Pretty Woman" z Julią Roberts i Richardem Gere jest w top 3 moich ulubionych filmów romantycznych. Ona, kobieta świadcząca usługi seksualne, on – biznesmen. Spotykają się na chwilę, a zostają ze sobą na dłużej, czyli mamy happy end. Vivienne się udało, Edward też miał szczęście, bo pod jej wpływem zaczął ufać emocjom, a nie tylko kalkulacjom biznesowym. "Pretty woman" jest naprawdę cudownym obrazem, ze świetną ścieżką dźwiękową. Zachęcam do obejrzenia go, o ile jeszcze ktoś tego nie zrobił.

Oglądaj

"Słoneczniki"

Na drugim miejscu jest piękny film o miłości – "Słoneczniki" w reżyserii Vittorio De Sica. Jest to obraz z 1970 roku, z Sofią Loren (Giovanna) i Marcello Mastroiannim (Antonio). Cudowny duet aktorski. Muzykę do tego filmu skomponował Henry Mancini. Niestety jest to film o miłości tragicznej. Giovanna i Antonio pobrali się i przeżyli ze sobą kilka dni. Jednak po wybuchu II wojny światowej Antonio poszedł na front wschodni, gdzie słuch o nim zaginął. Giovanna czeka na niego, wreszcie postanawia go odnaleźć. Znajduje go w Związku Radzieckim. Scena na dworcu to jedna z najpiękniejszych scen, jakie kiedykolwiek zostały nakręcone, ale też charyzma Sophie Lauren odgrywa tu niebagatelną rolę.

Oglądaj

Redakcja poleca

"Spragnieni miłości"

Na miejscu pierwszym w tym rankingu jest film "Spragnieni miłości" w reżyserii Wong Kar-Waia. To przepiękny film o miłości. Historia rozgrywa się w Hongkongu, w latach 60. XX w. To film o takiej nieprawdopodobnej potrzebie bliskości, miłości. A fabuła się rozkręca jak tajfun, wsysa nas, wciąga, hipnotyzuje. Tu wszystko jest piękne. Klimat, barwa fotografii, niedopowiedzenia, dające przestrzeń dla wyobraźni. Pokazuje, że pragnienie miłości może być jednym z najpiękniejszych i najbardziej niszczących pragnień w naszym życiu.

Oglądaj

"Bridget Jones: szalejąc za facetem"

Warto też zobaczyć film "Bridget Jones: szalejąc za facetem". To jedna z najbardziej rozpoznawalnych bohaterek we współczesnym kinie i chyba też w takiej współczesnej popowej literaturze. Bridget Jones. Jej historia filmowa zaczęła się w 2001 roku. Tak króciutko przypomnę, że poznaliśmy ją w filmie "Dziennik Bridget Jones". Miała wówczas 32 lata, wiedziała już wszystko o mężczyznach, seksie, aerobiku, jedzeniu, walczyła z nadwagą, wolny czas spędzała w piżamie, z butelką wina, śpiewając "Can't live, if living is without you". Ale to była bohaterka, z którą każdy mógł się utożsamiać. Potem ukazało się kilka innych produkcji z nią w roli głównej i teraz z nowu powraca w filmie "Bridget Jones: szalejąc za facetem". Ma już ponad 50 lat, jest matką dwójki dzieci i wciąż chce żyć pełnią życia (i ma do tego oczywiście pełne prawo). Tę postać stworzyła Renée Zellweger, ale u jej boku występowali wspaniali aktorzy – Colin Firth oraz Hugh Grant. Oni też przyczynili się do sukcesu tej serii. Zachęcam więc do pójścia do kina, bo akurat ten film wszedł na afisz.

Oglądaj

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET/ audycja "Kocham cię kino"