Będzie można zobaczyć ostatni występ Jana Frycza. Wtedy warto włączyć telewizor
Wybitny polski aktor teatralny i filmowy Jan Frycz zmarł 15 sierpnia 2026 roku. Widzowie niedługo będą mogli poznać jedną z ostatnich stworzonych przez niego ról. Frycz znalazł się w obsadzie "Króla Maciusia Pierwszego" – spektaklu Teatru Telewizji, który zainauguruje nowy sezon. Kiedy włączyć telewizory, by zobaczyć mistrza?
- Jan Frycz zmarł 15 sierpnia 2026 roku w wieku 72 lat, pozostając aktywnie zawodowy niemal do samego końca mimo walki z chorobą nowotworową.
- Przed śmiercią uczestniczył w próbach do spektaklu „Oresteja” w Teatrze Narodowym i grał w nowej adaptacji „Króla Maciusia Pierwszego” w Teatrze Telewizji, której premiera odbędzie się 7 września 2026 roku.
- Spektakl Teatru Telewizji, gdzie Frycz wcielił się w rolę Prezesa Rady Ministrów, zaprezentowany zostanie przez TVP1. U boku Frycza takie nazwiska jak Szyc i Kot.
To jedna z ostatnich kreacji aktorskich Jana Frycza
Jan Frycz, jeden z najwybitniejszych polskich aktorów teatralnych, filmowych i telewizyjnych, zmarł 15 sierpnia 2026 roku. Miał 72 lata. Aktor wcześniej walczył z chorobą nowotworową – publicznie o niej nie opowiadał. Właściwie do końca swoich dni był czynny zawodowo. Niedługo przed śmiercią uczestniczył w próbach do spektaklu „Oresteja” w reżyserii Luka Percevala w Teatrze Narodowym. Miał w planach kolejne role filmowe – Jan Frycz miał pojawić się w kontynuacji komedii „Nigdy w życiu!".
Jan Frycz był również związany z Teatrem Telewizji. Stworzył tam blisko 90 wybitnych kreacji – pierwszą w 1980 roku. Niedługo przed śmiercią zagrał w nowej adaptacji „Króla Maciusia Pierwszego” w reżyserii Tadeusza Kabicza. Wcielił się w postać Prezesa Rady Ministrów. „Jego udział w spektaklu nabiera dziś szczególnego znaczenia” – czytamy na stronie Teatru Telewizji. Wszystko przez to, że premiera przedstawienia odbędzie się już po śmierci mistrza. Została zaplanowana na 7 września 2026 roku.
Spektakl Teatru Telewizji będzie można oglądać na antenie TVP1. Warto włączyć telewizor, by zobaczyć jedną z ostatnich kreacji aktorskich Jana Frycza - ostatnią w Teatrze Telewizji. Można z tego wydarzenia uczynić miłą rodzinną chwilę, ponieważ spektakl ma charakter familijny.
Dzieci odnajdą w nim fascynującą przygodę i uwspółcześnione pytania o urządzenie świata, a dorośli – uniwersalną opowieść o władzy, idealizmie i cenie marzeń
Jan Frycz wystąpił z najlepszymi. Szyc, Kot, Stenka
Wiele wskazuje na to, że nowa adaptacja „Króla Maciusia Pierwszego” w reżyserii Tadeusza Kabicza będzie warta uwagi. Reżyser przedstawia doskonale znaną i lubianą historię Janusza Korczaka w nowej, baśniowej formie. Produkcja podkreśla uniwersalność historii. Wspomina o nieznacznym uwspółcześnieniu opowieści – tak by odpowiadała widzom. Jednocześnie jednak zaznacza dbałość o najważniejsze tematy.
„To opowieść o dorastaniu, odwadze, przyjaźni i wierze w możliwość zmiany świata. O odpowiedzialności, którą bez wsparcia najbliższych trudno udźwignąć na dziecięcych barkach, a także o nadziei, która nie gaśnie nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się stracone” – czytamy na stronie Teatru Telewizji.
W obsadzie, obok Jana Frycza pojawiły się też inne znane i cenione nazwiska. Na ekranie zobaczymy między innymi:
- Borysa Szyca,
- Tomasza Kota,
- Danutę Stenkę,
- Karolinę Gruszkę,
- Macieja Musiała,
- Marka Kondrata.
Źródło: ChilliZET/Teatr Telewizji/PAP