Sezon na szparagi. Ewa Wachowicz zdradza trzy proste przepisy
Szparagi były nazywane kiedyś królewskim warzywem. Wiosną zaczyna się sezon na szparagi, niestety trwa on bardzo krótko. Dowiedz się, jak je wybierać, co zrobić, gdy trochę przywiędną i – najważniejsze – jak je najlepiej przygotować. Poznaj trzy proste przepisy na szparagi Ewy Wachowicz.
Wiosna to czas, gdy możemy zjeść świeże polskie szparagi. Jakie są najsmaczniejsze: białe, zielone, czy fioletowe?
– Najbardziej lubię zielone szparagi, bo... nie trzeba ich obierać. Gdybym jednak miała dokonać wyboru pod względem smakowym, to wybrałabym białe szparagi. One są najdelikatniejsze, najsmaczniejsze. Bardzo często robię z nich zupę. Niestety białe szparagi trzeba obrać i trzeba to zrobić bardzo delikatnie, żeby nam się nie połamały – tłumaczy Ewa Wachowicz, dziennikarka, autorka programów i książek kulinarnych, i dodaje: – Zawsze zaczynam od główki, mniej więcej cenymetr poniżej czubka szparagów. To konieczne, jeśli chcemy, aby były one smaczne i by się nam nie ciągnęły.
Jednak najsmaczniejsze – zdaniem Ewy Wachowicz – są dzikie szparagi.
– Byłam kiedyś na Balearach i na tamtejszych wydmach rosną właśnie dzikie szparagi. Miałam okazję kilka z nich zebrać i zrobić je na ruszcie. Dodałam tylko trochę oliwy, przypraw, soli. To było coś najpyszniejszego na świecie – zdradza dziennikarka.
Czy szparagi, w zależności od gatunku, różnią się wartościami odżywczymi?
– Tak, one różnią się, chociażby tym, że te zielone zawierają chlorofil, a on z kolei wzmacnia nasz układ odpornościowy. To ważne, zwłaszcza w okresie wiosennym, kiedy chcemy, aby nasz organizm był w super formie i żadnym wirusom się nie kłaniał – tłumaczy Ewa Wachowicz i dodaje: – Natomiast te białe szparagi są kopczykowane i one po prostu wyrastają w ciemności, dlatego właśnie nie mają tego zielonego koloru, ale, jak wspomniałam, są bardzo smaczne, choć nie mają chlorofilu.
A jak wybierać te najlepsze szparagi?
– Przede wszystkim wybierzmy te, które są świeże. Szparagi nie mogą długo leżeć, nie powinny być wyschnięte. Wybierajmy te, które są jędrne, bo one są najsmaczniejsze – poleca dziennikarka i dodaje: – Wybierajmy szparagi, które nie mają obeschniętych końcówek, czyli tej podstawy.
Ewa Wachowicz podkreśla, że najsmaczniejsze są młode szparagi, kolor nie ma aż takiego znaczenia. Dobre są zarówno zielone, fioletowe, jak i białe.
– Kolor nie ma aż takiego znaczenia, ważne, żeby jeść szparagi, bo one są po prostu zdrowe, smaczne, mają wiele wartości odżywczych – podkreśla dziennikarka i dodaje: – Szparagi są warzywami sezonowymi, więc w tym okresie wiosennym są najzdrowsze i najlepsze dla naszego organizmu.
Jak przechowywać szparagi, by nie wyschły?
– Bierzemy ręczniki papierowe albo lnianą ściereczkę, moczymy, żeby była wilgotna. Zawijamy szparagi w tę wilgotną ściereczkę i wkładamy do lodówki, tam, gdzie przechowujemy warzywa – doradza Ewa Wachowicz i dodaje: – To naprawdę ważne, bo one naprawdę szybko więdną. Jeśli kupimy szparagi już lekko zwiędnięte, to możemy je wrzucić do miski z wodą, dodać troszeczkę kostek lodu i zostawić na parę godzin. Dzięki temu odzyskają trochę świeżości i jędrności.
Jak przyrządzić szparagi? Proste przepisy Ewy Wachowicz
Szparagi były kiedyś nazywane królewskim warzywem. Znano je już w starożytnym Egipcie. To zdrowe, lekkie, łatwe w przygotowaniu warzywo. W jakie formie smakuje najlepiej?
– Gotujemy szparagi, ale takie al dente, aby były jędrne. Pamiętajmy, że te jędrne warzywa są lepiej przez nas przyswajalne, mniej kaloryczne i dają nam więcej witamin. Następnie robimy palone masło i dodajemy do niego szynkę parmeńską (ale może być też tylko z masłem). To jest mój ulubiony przepis na szparagi – zdradza Ewa Wachowicz i dodaje: – Moja rodzina z kolei uwielbia szparagi pod beszamelem, który robię na bazie mleka, mąki i masła. Ale on jest bardzo tuczący.
Szparagi można przygotowywać na wiele sposobów. Zdaniem Ewy Wachowicz idealnie pasują one również do zup.
– Bardzo lubię robić taki efektowną zupę ze szparagów zielonych i białych. Gotuję je oddzielnie i na talerz równocześnie z jednej strony wlewam biały wywar, a z drugiej zielony wywar. Później wszystko posypuję prażonymi migdałami. To coś pysznego! – zdradza Ewa Wachowicz i dodaje: – Bardzo fajna jest też frittata ze szparagami. Bierzemy szparagi, podgotowujemy, zalewamy jajami, doprawionymi rzeżuchą, czy pietruszką, a potem zapiekamy w piecu albo na patelni. Jeśli chodzi o szparagi, to ogranicza nas tylko jedna rzecz... nasza wyobraźnia.
Niestety szparagi nie są tanie, ale warto sobie pozwolić na nie choć raz w tygodniu.
Źródło: CHILLIZET/ podcast "To właśnie weekend", na podstawie rozmowy Beaty Tadli z Ewą Wachowicz.