Sezon na szparagi. Ewa Wachowicz zdradza trzy proste przepisy

3 min. czytania
Aktualizacja 11.04.2024
11.04.2024 17:08
Zareaguj Reakcja
---- ----

Szparagi były nazywane kiedyś królewskim warzywem. Wiosną zaczyna się sezon na szparagi, niestety trwa on bardzo krótko. Dowiedz się, jak je wybierać, co zrobić, gdy trochę przywiędną i – najważniejsze – jak je najlepiej przygotować. Poznaj trzy proste przepisy na szparagi Ewy Wachowicz. 

Ewa Wachowicz
fot. Damian Klamka/East News
--1-- ----

Wiosna to czas, gdy możemy zjeść świeże polskie szparagi. Jakie są najsmaczniejsze: białe, zielone, czy fioletowe?

– Najbardziej lubię zielone szparagi, bo... nie trzeba ich obierać. Gdybym jednak miała dokonać wyboru pod względem smakowym, to wybrałabym białe szparagi. One są najdelikatniejsze, najsmaczniejsze. Bardzo często robię z nich zupę. Niestety białe szparagi trzeba obrać i trzeba to zrobić bardzo delikatnie, żeby nam się nie połamały – tłumaczy Ewa Wachowicz, dziennikarka, autorka programów i książek kulinarnych, i dodaje: – Zawsze zaczynam od główki, mniej więcej cenymetr poniżej czubka szparagów. To konieczne, jeśli chcemy, aby były one smaczne i by się nam nie ciągnęły.

Jednak najsmaczniejsze – zdaniem Ewy Wachowicz – są dzikie szparagi.

– Byłam kiedyś na Balearach i na tamtejszych wydmach rosną właśnie dzikie szparagi. Miałam okazję kilka z nich zebrać i zrobić je na ruszcie. Dodałam tylko trochę oliwy, przypraw, soli. To było coś najpyszniejszego na świecie – zdradza dziennikarka.

Czy szparagi, w zależności od gatunku, różnią się wartościami odżywczymi? 

– Tak, one różnią się, chociażby tym, że te zielone zawierają chlorofil, a on z kolei wzmacnia nasz układ odpornościowy. To ważne, zwłaszcza w okresie wiosennym, kiedy chcemy, aby nasz organizm był w super formie i żadnym wirusom się nie kłaniał – tłumaczy Ewa Wachowicz i dodaje: – Natomiast te białe szparagi są kopczykowane i one po prostu wyrastają w ciemności, dlatego właśnie nie mają tego zielonego koloru, ale, jak wspomniałam, są bardzo smaczne, choć nie mają chlorofilu.

A jak wybierać te najlepsze szparagi?

– Przede wszystkim wybierzmy te, które są świeże. Szparagi nie mogą długo leżeć, nie powinny być wyschnięte. Wybierajmy te, które są jędrne, bo one są najsmaczniejsze – poleca dziennikarka i dodaje: – Wybierajmy szparagi, które nie mają obeschniętych końcówek, czyli tej podstawy.

Ewa Wachowicz podkreśla, że najsmaczniejsze są młode szparagi, kolor nie ma aż takiego znaczenia. Dobre są zarówno zielone, fioletowe, jak i białe.

– Kolor nie ma aż takiego znaczenia, ważne, żeby jeść szparagi, bo one są po prostu zdrowe, smaczne, mają wiele wartości odżywczych – podkreśla dziennikarka i dodaje: – Szparagi są warzywami sezonowymi, więc w tym okresie wiosennym są najzdrowsze i najlepsze dla naszego organizmu.

Jak przechowywać szparagi, by nie wyschły?

– Bierzemy ręczniki papierowe albo lnianą ściereczkę, moczymy, żeby była wilgotna. Zawijamy szparagi w tę wilgotną ściereczkę i wkładamy do lodówki, tam, gdzie przechowujemy warzywa – doradza Ewa Wachowicz i dodaje: – To naprawdę ważne, bo one naprawdę szybko więdną. Jeśli kupimy szparagi już lekko zwiędnięte, to możemy je wrzucić do miski z wodą, dodać troszeczkę kostek lodu i zostawić na parę godzin. Dzięki temu odzyskają trochę świeżości i jędrności.

Jak przyrządzić szparagi? Proste przepisy Ewy Wachowicz

Szparagi były kiedyś nazywane królewskim warzywem. Znano je już w starożytnym Egipcie. To zdrowe, lekkie, łatwe w przygotowaniu warzywo. W jakie formie smakuje najlepiej?

– Gotujemy szparagi, ale takie al dente, aby były jędrne. Pamiętajmy, że te jędrne warzywa są lepiej przez nas przyswajalne, mniej kaloryczne i dają nam więcej witamin. Następnie robimy palone masło i dodajemy do niego szynkę parmeńską (ale może być też tylko z masłem). To jest mój ulubiony przepis na szparagi – zdradza Ewa Wachowicz i dodaje: – Moja rodzina z kolei uwielbia szparagi pod beszamelem, który robię na bazie mleka, mąki i masła. Ale on jest bardzo tuczący.

Szparagi można przygotowywać na wiele sposobów. Zdaniem Ewy Wachowicz idealnie pasują one również do zup.

– Bardzo lubię robić taki efektowną zupę ze szparagów zielonych i białych. Gotuję je oddzielnie i na talerz równocześnie z jednej strony wlewam biały wywar, a z drugiej zielony wywar. Później wszystko posypuję prażonymi migdałami. To coś pysznego! – zdradza Ewa Wachowicz i dodaje: – Bardzo fajna jest też frittata ze szparagami. Bierzemy szparagi, podgotowujemy, zalewamy jajami, doprawionymi rzeżuchą, czy pietruszką, a potem zapiekamy w piecu albo na patelni. Jeśli chodzi o szparagi, to ogranicza nas tylko jedna rzecz... nasza wyobraźnia.

Niestety szparagi nie są tanie, ale warto sobie pozwolić na nie choć raz w tygodniu.

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET/ podcast "To właśnie weekend", na podstawie rozmowy Beaty Tadli z Ewą Wachowicz.