„Obiecałam ją sobie, moim dalszym i bliższym znajomym”. Olga Tokarczuk pisze nową powieść
Wielkie wieści dla amatorów twórczości Olgi Tokarczuk. Noblistka zdradziła, że pracuje obecnie nad nową powieścią, która opowie o losach przesiedleńców na Dolnym Śląsku po 1945 roku. – Obiecałam ją sobie, moim dalszym i bliższym znajomym, ludziom, którzy mieszkają gdzieś nieopodal – zdradziła pisarka.
- Olga Tokarczuk pracuje nad nową powieścią.
- Pisarka opowie o losach powojennych przesiedleńców z 1945 roku.
- Według Tokarczuk, jest to historia niezwykle ważna, a jednocześnie wciąż nieobecna w polskiej literaturze. Nowa powieść ma być jej spełnioną obietnicą wobec osób dotkniętych traumą przesiedleńczą.
Olga Tokarczuk pracuje nad nową książką. Jak zdradziła na Kongresie PEN w Krakowie, będzie to opowieść o przesiedleńcach powojennych z 1945 roku. To historia niezwykle ważna, która jak dotąd nie zajęła wyraźnego miejsca w polskiej literaturze. Tokarczuk przyznała, że obiecała tę powieść nie tylko sobie, lecz także mieszkańcom Dolnego Śląska. Ludziom, których historia zmieniła bieg życia.
Olga Tokarczuk opowie o traumie przesiedleńców powojennych
– Piszę powieść, którą obiecałam sobie i moim dalszym i bliższym znajomym, ludziom, którzy mieszkają gdzieś nieopodal – mianowicie historię jednego z największych przesiedleń w historii Europy. Po II wojnie światowej na Dolnym Śląsku, gdzie mieszkam, na skutek porozumień rządów międzynarodowych Niemcy zostali wygnani z tych terenów do Niemiec, natomiast na teren Dolnego Śląska, Pomorza, Warmii i Mazur przybyły wielomilionowe grupy ludzi z zupełnie innej kultury, innego języka. To byli między innymi też moi przodkowie. Ta historia jakimś cudem nie jest porządnie opowiedziana w literaturze polskiej i postanowiłam sobie, że zanim odejdę na emeryturę, to ją spróbuję opisać – powiedziała noblistka.
Dla Tokarczuk literatura pełni funkcję organiczną, scala i tworzy zbiorowość. Jest także wyrafinowanym sposobem komunikacji międzyludzkiej. Pisarka zaznaczyła, że bez opowieści „bylibyśmy biednymi, prymitywnymi zwierzętami”, które „nie mają żadnych możliwości wspierania się i przeżywania świata”. – Zapewne bylibyśmy martwi, tak myślę. Tak wysoko cenię literaturę – powiedziała, a jej wypowiedź nagrodzono oklaskami.
Twórczość społecznie zaangażowana
Olga Tokarczuk obecna jest na scenie literackiej od 1979 roku. Debiutowała na łamach pisma „Na przełaj”, gdzie pod pseudonimem „Natasza Borodin” opublikowała pierwsze opowiadania. Jako powieściopisarka zaistniała zaś w roku 1993, wydaną wówczas „Podróżą ludzi Księgi”. Literatka ma na swoim koncie kilkadziesiąt utworów pisanych. W 2018 roku Szwedzka Akademia przyznała jej Literacką Nagrodę Nobla za „wyobraźnię narracyjną, która z encyklopedyczną pasją reprezentuje przekraczanie granic jako formę życia”.
Nadchodząca powieść będzie dziesiątą w dorobku Olgi Tokarczuk. Noblistka nie zdradziła jednak, kiedy czytelnicy mogliby spodziewać się wydania opowieści.
Źródło: CHILLIZET / PAP