Tym kierujemy się, wybierając partnera. Psycholożka zwraca uwagę na dzieciństwo

2 min. czytania
15.06.2026 10:50
Obserwuj nas w Google
---- ----

Na to, z kim się wiążemy, wpływa wiele czynników. Okazuje się, że bardzo dużą rolę w procesie doboru życiowego partnera odgrywa także nasze dzieciństwo. Psycholożka i psychoterapeutka CBT Aleksandra Woźniak-Miszewska tłumaczy, że nie bez znaczenia jest to, w jaki sposób odnosili się do nas nasi rodzice.

Młoda para uśmiecha się do siebie w parku, w tle drzewa i zieleń.
fot. Shutterstock
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Dlaczego wybory partnerów nie są tylko racjonalne.
  • Jak dzieciństwo wpływa na przyszłe relacje romantyczne.
  • Co oznacza naśladowanie relacji z dzieciństwa.
  • Który rodzic bardzie wpływa na nasze zachowania w relacjach.

Z jakimi osobami zwykle się wiążemy? Wybór nie jest tylko racjonalnym procesem

Zastanawiałeś się kiedyś, na jakiej podstawie ludzie dobierają się w pary? To bardzo skomplikowany proces, na który wpływa wiele wzajemnie powiązanych czynników. Czasami wydaje się nam, że wybór partnera to racjonalny proces. Jednak znaczącą rolę odgrywają nasze doświadczenia życiowe, cechy osobowości, potrzeby emocjonalne, wartości – te nie zawsze są uświadomione.

Czasami mówi się o tym, że szczególnie istotny wpływ na późniejsze relacje – również te romantyczne ma dzieciństwo. Liczne badania udowodniły, że osoby wychowujące się w atmosferze bezpieczeństwa, akceptacji mają nieco łatwiejsze zadanie i częściej tworzą stabilne i satysfakcjonujące związki.

Redakcja poleca

Psycholożka i psychoterapeutka CBT Aleksandra Woźniak-Miszewska również zwraca uwagę na to, że to jakich partnerów sobie wybieramy w dorosłości nie jest przypadkowe. Zauważa, że mamy tendencję do odtwarzania schematów i dynamiki, które jako dzieci obserwowaliśmy. „Zwykle wiążemy się z osobami, które traktują nas tak, jak nas traktowali rodzice w dzieciństwie” – wyjaśnia Aleksandra Woźniak-Miszewska.

„Naśladujemy relacje, które obserwowaliśmy u swoich opiekunów”

Jednak nasze dzieciństwo nie wpływa jedynie na to, z jakimi osobami spotykamy się w dorosłym życiu. Często podświadomie odtwarzamy relacje, które obserwowaliśmy u swoich opiekunów, przenosząc ich sposób bycia i reagowania do naszej własnej codzienności – to naturalne, ale wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Wspomniana Aleksandra Woźniak-Miszewska zauważyła pewną prawidłowość. W jednym z filmików, które opublikowała na Instagramie zaznaczyła, że jako dorośli ludzie zaangażowani w relację romantyczną nie tylko naśladujemy relacje, które obserwowaliśmy u swoich opiekunów. Ale także przyjmujemy rolę tego rodzica, do którego jesteśmy bardziej temperamentalnie podobni.

Warto zauważyć, że temperament jest w dużej mierze wrodzony. Wpływa przede wszystkim na to, jak silnie przeżywamy emocje, jak reagujemy na stres, w jaki sposób się pobudzamy. Chociaż to może wydawać się nieprawdopodobne, możemy być temperamentnie bardzej podobni do rodzica, który wydaje się nam mniej bliski. Podobieństwo temperamentalne nie zawsze idzie bowiem w parze z z poczuciem podobieństwa emocjonalnego.

Źródło: ChilliZET/Instagram@Psychoterapeutka Aleksandra Woźniak-Miszewska