To wiek, w którym jesteśmy najbardziej nieszczęśliwi. Potem jest lepiej

2 min. czytania
04.02.2026 15:46
Obserwuj nas w Google
---- ----

Naukowcy ustalili, że poziom szczęścia, który odczuwamy jest zależny od wieku, w którym jesteśmy. Specjaliści przeanalizowali dane z aż 132 krajów świata. Okazało się, że „krzywa szczęścia” prezentuje się tak samo – niezależnie od pochodzenia, wykształcenia czy osiągnięć. Kiedy jesteśmy najbardziej nieszczęśliwi w życiu? Odpowiedź na to pytanie, wiele osób może zadziwić.

Mężczyzna urodziny tort
fot. Shutterstock
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jak wiek wpływa na poziom deklarowanego szczęścia.
  • Dlaczego w wieku średnim poziom szczęścia spada.
  • Co dzieje się z poziomem szczęścia po 50. roku życia.
  • Jakie czynniki sprzyjają wzrostowi szczęścia u osób starszych.

Nasza satysfakcja z życia jest różna w poszczególnych okresach. Badacze, analizując dane pochodzące z aż 132 krajów całego świata, odkryli istnienie uniwersalnej zależności między wiekiem a szczęściem, które deklarujemy odczuwać. Okazuje się, że bez względu na nasze pochodzenie, wykształcenie, drogę zawodową, osiągnięcia czy życie prywatne, waściowie wszyscy podlegamy tej samej prawidłowości. Nauka opisuje ją jako „krzywą szczęścia”.

Poziom szczęścia spada w tym okresie. Przychodzą obowiązki i zobowiązania

Badania potwierdzają, że ludzie we wczesnej dorosłości zazwyczaj odczuwają bardzo wysoki poziom szczęścia – są woni od zobowiązań, natchnieni ideałami, zachwyceni przyszłością. W młodym wieku porażki rzadko odbierane są jako „ostateczne”, a układ dopaminowy działa bardzo intensywnie. To sprzyja pozytywny myślom – psychologowie często mówią o tzw. optymizmie rozwojowym, który trwa od 18. do mniej więcej 30. roku życia.

Statystycznie u wielu osób spadek poziomu szczęścia następuje po 30. roku życia. Dlaczego? Wówczas w życiu najczęściej pojawiają się poważne obowiązki – kredyty, dzieci, zobowiązania względem innych. To moment, gdy marzenia zderzają się z rzeczywistością a ta nie zawsze jest wymarzona. Poziom szczęścia spada, a najniższy punkt osiąga tuż przed 50. rokiem życia. Z analiz profesora Davida Blanchflowera wynika, że najniższy przeciętny poziom satysfakcji z życia przypada (mniej więcej) na 47. rok życia w krajach wysoko rozwiniętych oraz na około 48. rok życia w krajach rozwijających się. To zjawisko, które często nazywa się „kryzysem wieku średniego”.

Redakcja poleca

„Na starość” stajemy się szczęśliwsi. Potwierdzają to badania

Co ciekawe, po zaliczeniu najniższego przeciętnego poziomu satysfakcji z życia, ludzie często „odbijają się” i znów odczuwają, że ich poziom szczęścia rośnie. Badania dowodzą, że znaczący odsetek osób powyżej 50 lat uważa, że ich życie z czasem znów nabrało kolorów. Ta zależność może być spowodowana kilkoma czynnikami. Osoby starsze skupiają się bardziej na relacjach i aktywnościach, które naprawdę dają im radość. Poza tym na ogół odczuwają mniejszy stres związany z porównywaniem się do innych.

Źródło: ChilliZET/Springer Nature/PubMed/Zwierciadło

Redakcja poleca