To uczucie dotyka pary po ślubie. Objawy przypominają chorobę
Mogłoby się wydawać, że pierwsze tygodnie po ślubie to najlepszy czas dla związku. Nie zawsze tak jest. Częstym zjawiskiem wśród nowożeńców jest depresja poślubna. Może przytrafić się w najlepszych relacjach.
- Depresja poślubna to termin, który dotyczy osób zmagających się ze stanami depresyjnymi tuż po ślubie. Nie jest jednostką chorobową, a potocznym określeniem objawów, które dotykają nowożeńców.
- To złożony problem, na który wpływa wiele różnych czynników.
- Skąd się bierze depresja poślubna i co robić, gdy się pojawi?
Chociaż ślub jest pozytywnym wydarzeniem, na które czekamy miesiącami, same przygotowania kosztują nas wiele energii i stresu. Organizacja ślubu pochłania mnóstwo czasu i pieniędzy. Niestety, często już na tym etapie jest zupełnie inaczej, niż sobie wyobrażaliśmy. Przyszli małżonkowie chcą, żeby wszystko wyszło idealnie, często muszą spełnić wiele różnych oczekiwań rodziny, które nie mają nic wspólnego z ich własnymi wyobrażeniami o ślubie. Po hucznym weselu trzeba wrócić do rzeczywistości i okazuje się, że jest ona taka sama, jak wcześniej. I chyba to “boli” najbardziej. Pojawia się dziwna pusta, którą trudno wytłumaczyć.
Jak objawia się depresja poślubna?
Termin depresja poślubna odnosi się do nowożeńców, którzy po ślubie zaczynają czuć się źle, zarówno psychicznie jak i fizycznie. Objawy depresji poślubnej przypominają dolegliwości związane z klasyczną depresją. Pojawiają się częste spadki nastroju, zaburzenia snu, rozczarowanie, drażliwość, płaczliwość, permanentny smutek, a nawet problemy w sypialni. Skąd się to bierze? Przyczyną może być sam stres związany ze ślubem. Zdarza się, że ludzki organizm reaguje podobnie na negatywne, jak i pozytywne wydarzenia. Zjawisko to nazywane jest “happy anxiety”, czyli dosłownie lęk związany ze szczęściem. To, co obiektywnie wywołuje radość i szczęście, u wielu osób może wyzwalać lęk. Dla naszego ciała stres to stres, bez względu na to, jaka jest jego przyczyna. Ślub może być źródłem stresu przez wiele miesięcy. Nic dziwnego, że kiedy w końcu wracamy do domu po uroczystości i zaczynamy się uspokajać, może pojawić się smutek.
Po ślubie mogą się też uwidocznić problemy, z którymi zmagaliśmy się jeszcze w okresie narzeczeństwa. Wiele osób ma wysokie oczekiwania dotyczące tego, jak będzie wyglądało wspólne życie po ślubie. Sama zmiana nazwiska może być stresująca.
– Pamiętajmy, że ślub nie rozwiązuje problemów pary. W związku z tym może on również uwypuklić istniejące już problemy w związku, które wcześniej były ignorowane lub minimalizowane. Konflikty, różnice w wartościach czy stylach komunikacji mogą stać się bardziej widoczne, co wpływa na obniżenie nastroju. Sama ceremonia i przygotowania do niej mogą również wyczerpać zasoby emocjonalne i fizyczne partnerów. Po zakończeniu intensywnego okresu przygotowań niektórzy mogą odczuwać pewnego rodzaju pustkę, podobną do tej, która pojawia się po zakończeniu ważnego projektu – podkreśla psycholog i psychoterapeuta Jessica Kmieć, w rozmowie z Dzień Dobry TVN.
Jak radzić sobie z depresją poślubną?
Warto wiedzieć, że smutek po ślubie to powszechny problem. Nie oznacza, że nasze małżeństwo nie ma sensu i tak naprawdę nie jesteśmy dla siebie stworzeni. Aby uniknąć depresji poślubnej, warto cały czas otwarcie i szczerze rozmawiać z partnerem o swoich oczekiwaniach. Nie ukrywajmy tego, co nas boli. Otwarte rozmowy zbliżają, a bliskość po ślubie może zapobiec kryzysowi. Mimo przygotowań do ślubu znajdźmy czas na wspólne aktywności.
Starajmy się dzielić obowiązkami po równo, by nikt nie czuł się pokrzywdzony. Korzystajmy ze wsparcia rodziny i przyjaciół. Zanim zaczniemy organizować ślub, zastanówmy się, czego tak naprawdę chcemy. Ślub to przede wszystkim święto dwojga zakochanych, a nie znajomych i rodziny. Małżeństwo chcemy zawrzeć na całe życie, a ślub trwa tylko jeden dzień. Nic się nie stanie, jeśli nie będzie idealny.
I przede wszystkim: bądźcie dla siebie wyrozumiali. Spadek nastroju po ślubie jest naturalną reakcją na stres. Dajcie sobie trochę czasu. Gorsze chwile nie oznaczają, że przestaliście się kochać.
Źródło: CHILLIZET/dziendobry.tvn.pl/brides.com