Leśnicy ostrzegają: "Niedźwiedź to nie miś". Co zrobić, gdy spotkamy tego drapieżnika?
Robi się coraz cieplej, turyści wyruszają na tatrzańskie szlaki, na których można spotkać... niedźwiedzie, poszukujące pokarmu. Dowiedz się, co trzeba zrobić, gdy na swojej trasie spotkamy tego drapieżnika. Leśnik z Kuźnic, Marcin Strączek-Helios, udziela kilka ważnych rad.
- Niedźwiedzie w Tatrach potrafią być niezwykle szybkie i zwinne
- Jeśli spotkamy na drodze te drapieżniki, musimy zachować dystans i spokój
- Leśnik radzi, jak zachować się przy spotkaniu z niedźwiedziem
Niedźwiedzie wybudzają się z zimowego snu i w poszukiwaniu jedzenia zapuszczają się w okolice ludzkich zabudowań. Ostatnio niedaleko ronda w Kuźnicach widziane były dwa niedźwiedzie, które wzbudziły strach u mieszkających w tych okolicach ludzi. Leśnicy z Tatrzańskiego Parku Narodowego ostrzegają, by widząc niedźwiedzia zachować odpowiednią odległość oraz spokój, i dodają: "pamiętajcie, że niedźwiedzie to nie pluszowe misie".
– Widok niedźwiedzi w pobliżu ludzkich siedlisk to nic nadzwyczajnego. Te drapieżniki są głodne po zimie i szukają pożywienia. Niczym nie pogardzą, jak to bywa ze zwierzętami wszystkożernymi – tłumaczy w rozmowie z Przemkiem Tarankiem z Radia ZET Marcin Strączek-Helios, leśniczy, który sprawuje pieczę nad Obwodem Ochronnym Kuźnice, i dodaje: – One żywią się wszystkim, i resztkami padłych zwierząt, i roślinami, także tymi, które można wydobyć spod ziemi, a także resztkami jedzenia, odpadkami, takimi jak skórki po bananach, czy ogryzki jabłek.
Dieta tego drapieżnika ulega sezonowym zmianom. Po opuszczeniu gawry, po zimowej hibernacji, poszukuje padłych w zimie jeleni i zasypanych lawinami kozic. Potrafi także odebrać zdobycz wilkom. Zabija i zjada zarówno drobne, jak i duże zwierzęta, od mrówek po dziki, jelenie, a w Bieszczadach nawet żubry. Późną wiosną, po zejściu śniegu i pojawieniu się młodych traw i ziół, przestawia się na pokarm roślinny. Podobnie jest latem i jesienią, gdy pojawiają się owoce malin, borówek i jarzębiny (niedźwiedzie je uwielbiają).
Leśniczy ostrzega, że głodne niedźwiedzie zachowują się podobnie, jak głodni ludzie. Robią się nerwowe i lepiej im nie przeszkadzać, nie wchodzić w drogę. Potrafią też włamać się do samochodów, o ile ktoś zostawi w bagażniku "pachnące" zapasy pokarmu.
Co zrobić, gdy na swojej drodze spotkamy niedźwiedzia? Wyjaśnia leśnik
Widząc niedźwiedzia, zachowajmy spokój, te drapieżniki raczej unikają ludzi (co nie znaczy, że nie mogą zaatakować!).
– Jeśli to możliwe zachowajmy bezpieczny dystans, czyli minimum 50 metrów, bo to odległość, w której niedźwiedź zaczyna czuć się nieswojo. Spokojnie wycofajmy się z zasięgu jego wzroku (one raczej słabo widzą, choć mają dobry węch i słuch), możemy mówić do niego spokojnie, by wiedział, że ma do czynienia z człowiekiem – radzi Marcin Strączek-Helios i dodaje: – Po prostu wycofajmy się, bo te zwierzęta nie zawsze nas wyczują. Zdjęcia lepiej robić z daleka, wykorzystując zoom w aparacie.
Na stronach Tatrzańskiego Parku Narodowego możemy przeczytać: "Niedźwiedź jest zwierzęciem ostrożnym, choć nie płochliwym. Zaniepokojony staje na tylnych łapach i obserwuje otoczenie. Jeżeli tylko może, schodzi człowiekowi z drogi, choć obserwacje wskazują, że rejestruje on obecność ludzi wielokrotnie częściej, niż sam jest widziany. Potrafi na przykład wiele godzin leżeć kilkadziesiąt metrów od szlaku i obserwować turystów".
Ataku ze strony niedźwiedzia można spodziewać się w kilku sytuacjach:
- Gdy zaskoczymy go podczas żerowania, niedźwiedź może wtedy odebrać to jako próbę odebrania mu posiłku, lub spoczynku.
- Gdy znajdziemy się pomiędzy matką a jej młodymi, co może zdarzyć się mimowolnie, zważywszy, że pod koniec lata oddalają się one od matki na odległość nawet ponad 100 metrów!
Niedźwiedzie w Tatrach – ile ich jest?
W całych Tatrach żyje około 50-60 niedźwiedzi, z czego kilkanaście z nich stale przebywa po polskiej stronie granicy. To największe drapieżniki lądowe – mogą ważyć ponad 350 kg. Mimo swojej ogromne postury i powolności w ruchach potrafią naprawdę szybko biegać, skakać, wspinać się na drzewa, a nawet pływać. Uciekając przed nim, nie mamy żadnych szans, bo potrafi rozpędzić się do prędkości ponad 50 km na godzinę.
Jeśli chcesz uniknąć spotkania z niedźwiedziem, nie schodź poza wyznaczone szlaki, nie zostawiaj żadnych śmieci na terenie parku narodowego, a także w samochodzie na parkingu. A jeśli spotkasz niedźwiedzia, to zachowaj spokój i odejdź wolno. W żadnym przypadku nie zbliżaj się do niego!
Źródło: CHILLIZET/ RADIO ZET Przemek Taranek/ Tatrzański Park Narodowy