Ludzie, którzy tu żyją, są najszczęśliwsi. Lekarze zalecają "błękitne zdrowie"

3 min. czytania
28.01.2025 13:15
Obserwuj nas w Google
---- ----

Morze przynosi spokój i ukojenie. W szumie morskich fal turyści z całego świata szukają wytchnienia. Gdy zanurzamy się w morzu, możemy poczuć, jak jesteśmy mali w obliczu natury. Jak morze wpływa na organizm człowieka? To “błękitne lekarstwo”.

"Błękitne zdrowie": jak morze wpływa na ludzki organizm?
fot. Shutterstock
--1-- ----
  • Morza i oceany mają zbawienny wpływ na organizm człowieka. Naukowcy nazywają to “błękitnym zdrowiem”.
  • Koncepcja “błękitnego zdrowia” była znana setki lat temu, gdy lekarze zalecali pacjentom spacery nad morzem.
  • Dlaczego morze działa na nas jak lekarstwo? Bliskość morza wpływa na zdrowie fizyczne i psychiczne.

Każdy, komu choć raz w życiu zdarzyło się przesiadywać na brzegu i wpatrywać w morskie fale, wie, że taką chwilę trudno porównać z czymś innym. Morze zagłusza codzienny hałas, wycisza myśli. Wielu z nas, bez względu na wiek czy pochodzenie, nad morzem znajduje prawdziwy spokój. Czy to dlatego, że sami w 70 procentach składamy się z wody? Naukowcy od lat badają “połączenie” ludzi z morzem. Przebywanie w pobliżu naturalnych zbiorników wodnych, zwłaszcza morza, ma udowodnione korzyści zdrowotne. Efekt ten został nawet nazwany “błękitnym zdrowiem”. Polega m.in. na tym, że sama obecność morza zmusza nas niejako do aktywności fizycznej. Nad morzem więcej chodzimy, ruszamy się, pływamy. Nadmorskie powietrze, bogate w jod, ma właściwości antybakteryjne. Zbawiennie działa na tarczycę. To nie wszystko. Bliskość morza regeneruje również układ nerwowy.

Życie na Ziemi rozpoczęło się w oceanach. Morze jest nie tylko ważnym źródłem składników odżywczych i zasobów, ale także naszym biologicznym “punktem wyjścia”. Chęć przebywania blisko morza ma nawet swoją nazwę: biofilia. To zjawisko polegające na wrodzonej skłonności ludzi do szukania kontaktu z naturą. Jako pierwszy pojęcia użył filozof Erich Fromm w 1973 roku.

Niezależnie od tego, czy spacerujemy piaszczystą plażą, pływamy, nurkujemy wśród fal czy po prostu wpatrujemy się w wielki błękit, morze pozwala nam na chwilę zapomnieć o codziennych zmaganiach. Daje nam wolność zupełnie za darmo. Może nam pomóc w odnalezieniu tego, co najważniejsze i niewidoczne w codziennym biegu. Nasze połączenie z naturą pomaga nam spojrzeć na nasze zmartwienia z odpowiedniej perspektywy – przywraca naszą uwagę, rozproszoną na co dzień.

Koncepcja “błękitnego zdrowia” jest znana od wieków

W 2023 roku opublikowano badanie "Morza, oceany i zdrowie publiczne w Europie", w którym naukowcy skupili się na zdrowiu osób zamieszkujących tereny nadmorskie. Łącznie przeanalizowano stan zdrowia ponad 15 tys. osób. Udowodniono, że ludzie zamieszkujący wybrzeże, którzy regularnie przebywają blisko morza, cieszą się lepszym stanem zdrowia, niż inni. Niemal 39 proc. badanych mieszkających w odległości 2 km od wybrzeża zgłosiło wyraźną poprawę samopoczucia.

– Idea, że przebywanie w pobliżu morza czy oceanu jest dla nas korzystne, nie jest nowa. Już w okolicach 1600 r. lekarze w Anglii zalecali na przykład spacery wzdłuż wybrzeża, dla poprawy stanu zdrowia. Dopiero stosunkowo niedawno naukowcy zaczęli się zajmować tzw. obszarami błękitnymi. Większość dotychczasowych badań skupiała się na obszarach zielonych, na przykład parkach, lasach, natomiast nasze badanie i inne powiązane dostarczają bardzo przekonujących argumentów, dlaczego ludzie powinni regularnie przebywać na wybrzeżu – mówi Sandra Geiger, zajmująca się psychologią środowiskową na Uniwersytecie Wiedeńskim.

Źródło: CHILLIZET/Geiger, S.J., White, M.P., Davison, S.M.C. et al. Coastal proximity and visits are associated with better health but may not buffer health inequalities. Commun Earth Environ 4, 166 (2023). https://doi.org/10.1038/s43247-023-00818-1

Redakcja poleca