Dlaczego koty ugniatają łapkami? Oto 7 powodów tego uroczo dziwnego zachowania

3 min. czytania
Aktualizacja 23.06.2025
23.06.2025 13:55
Zareaguj Reakcja
---- ----

Czy twój kot rytmicznie ugniata poduszki, koce lub twoje kolana? To nie przypadek! Sprawdź, skąd bierze się to zachowanie, co może oznaczać i kiedy warto mu się przyjrzeć bliżej.

Kocie ugniatanie - co to znaczy?
fot. Shutterstock
--1-- ----
  • Skąd bierze się ugniatanie u kociąt i dorosłych kotów?
  • Co oznacza ugniatanie: komfort, miłość, czy znaczenie terytorium?
  • Kiedy ugniatanie może być sygnałem stresu lub bólu u kota?

Dlaczego koty ugniatają łapkami?

Koty mają wiele zachowań, którymi komunikują się z ludźmi, a jednym z najbardziej rozpoznawalnych i ujmujących jest "ugniatanie" łapkami (potocznie nazywane "wyrabianiem ciasta"). Koty zazwyczaj ugniatają miękkie powierzchnie, takie jak kołdry, poduszki, ludzkie kolana, czy brzuchy. Często towarzyszy temu mruczenie, mrużenie oczu, a nawet ślinienie się.

Kocie ugniatanie – początki w kocięctwie

Ugniatanie to instynktowne zachowanie, które koty nabywają już w bardzo młodym wieku. Kocięta ugniatają brzuszek matki podczas ssania mleka, co stymuluje gruczoły mlekowe do produkcji i uwalniania oksytocyny – hormonu zwiększającego przepływ mleka. Ten ruch silnie kojarzy się z przyjemnością, bezpieczeństwem i komfortem, dlatego wiele kotów kontynuuje to zachowanie przez całe życie.

Redakcja poleca

Co oznacza ugniatanie u dorosłego kota?

Istnieje wiele powodów, dla których koty ugniatają także w dorosłym życiu. Każdy z nich niesie ze sobą specyficzne znaczenie:

  • Komfort i poczucie bezpieczeństwa – ugniatanie pozwala kotu cofnąć się do beztroskiego okresu dzieciństwa, co sprawia, że czuje się bezpiecznie i pewnie. To sposób na uspokojenie się i redukcję stresu.
  • Wyraz przywiązania i zaufania – gdy kot ugniata człowieka, okazuje w ten sposób sympatię i zaufanie. Czuje się przy nim bezpiecznie.
  • Oznaczanie terytorium – w łapach kotów znajdują się gruczoły zapachowe. Podczas ugniatania kot pozostawia na danej powierzchni swój zapach, co jest formą oznaczania terenu i uznania go za "swój".
  • Przygotowanie miejsca do snu – to instynkt odziedziczony po dzikich przodkach, którzy ugniatali trawy lub liście, by stworzyć sobie wygodne legowisko.
  • Rozciąganie mięśni – ugniatanie może służyć jako forma rozciągania łap i ulgi w napięciu.
  • Szukanie uwagi – kot może w ten sposób próbować przyciągnąć uwagę opiekuna i zaprosić do zabawy lub pieszczot.
  • Cykle rujowe – niektóre niesterylizowane kotki mogą ugniatać częściej w czasie rui, sygnalizując gotowość do kopulacji.

Czy kocie ugniatanie jest problemem?

Ugniatanie to naturalne, wrodzone zachowanie zakodowane w kocich genach. Nie należy go tłumić ani karać kota za jego przejawianie. Wręcz przeciwnie – to wyraźna oznaka zadowolenia i rozluźnienia.

Jeśli jednak kot ugniata nadmiernie często, bardzo intensywnie lub sprawia wrażenie zestresowanego, może to być objawem dyskomfortu, bólu (np. związanego z artretyzmem), lęku lub problemów behawioralnych. W takich przypadkach warto skonsultować się z weterynarzem lub behawiorystą zwierzęcym.

Jak reagować na kocie ugniatanie?

Zamiast próbować powstrzymać kota, najlepiej zaakceptować to zachowanie jako wyraz miłości i zaufania. Aby uniknąć podrapania skóry lub zniszczenia ubrań, warto regularnie przycinać kotu pazury albo kłaść na kolanach koc czy ręcznik.

Jeśli ugniatanie jest niekomfortowe, można delikatnie odsunąć kota lub przekierować jego uwagę na inną, miękką powierzchnię – na przykład poduszkę lub kocyk – i nagrodzić go za ugniatanie w wyznaczonym miejscu. Ważne jest, aby nie odrzucać kota gwałtownie, by nie poczuł się odtrącony.

Czy wszystkie koty ugniatają?

Większość kociąt ugniata piersi matki podczas karmienia, jednak nie wszystkie koty kontynuują to zachowanie w dorosłym życiu. To całkowicie normalne. Brak ugniatania nie świadczy o problemach zdrowotnych czy emocjonalnych. Jeśli jednak twój kot ugniata, możesz traktować to jako wyjątkową formę okazywania miłości, komfortu i przywiązania.

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET/ Koty.pl/ Blog ZooArt/ Spot Pet Insurance/ PetMD