Alzheimera można opóźnić. Neurolożka zdradza, jak dbać o mózg
Coraz więcej osób słyszy diagnozę: Alzheimer. Na rozwój tej choroby ma wpływ wiele czynników, w tym nasz styl życia. Czy rozwój choroby można spowolnić? Odpowiedź brzmi tak, pod warunkiem że nie zaniedbamy kilku dość istotnych kwestii. Jak zadbać o nasz mózg? Odpowiedzi na to pytanie udziela neurolog dr n. med. Anna Filipek-Gliszczyńska.
W Polsce – według oficjalnych statystyk – około 120 tys. osób choruje na chorobę Alzheimera, ale zdaniem specjalistów jest to liczba mocno niedoszacowana. Przyczyn tego zjawiska należy doszukiwać się w ograniczonym dostępie do ośrodków diagnostycznych oraz... w społecznym przyzwoleniu na pojawianie się wraz z wiekiem nieprawidłowości w funkcjonowaniu poznawczym. W najtrudniejszej sytuacji są osoby starsze mieszkające samotnie lub w wiejskich aglomeracjach, gdzie zmiany w funkcjonowaniu chorego są albo zrzucane na karb starości, albo ignorowane.
– Mieszkańcy wsi i miasteczek bardzo długo są tłumaczeni przez otoczenie starością, sklerozą czy demencją starczą. Oni zgłaszają się do lekarza wraz z rodziną dopiero w momencie pojawienia się objawów psychiatrycznych, albo tak znacznego zaawansowania zaburzeń poznawczych, które nie pozwalają im na samodzielne funkcjonowanie – tłumaczy dr n. med. Anna Filipek-Gliszczyńska, neurolog z Kliniki Neurologii i Poradni Alzheimerowskiej Państwowego Instytutu Medycznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Warszawie, i dodaje: – Ale wtedy jest już zdecydowanie za późno. Musimy pamiętać, że im wcześniej choroba Alzheimera zostanie rozpoznana, tym większe są możliwości spowolnienia postępu tej choroby. Leki i zmodyfikowany styl życia dają możliwość opóźnienia rozwoju demencji i dłuższego zachowania prawidłowych funkcji poznawczych.
Choroba Alzheimera – jakie objawy na nią wskazują?
Najbardziej charakterystycznym objawem świadczącym o rozwijającym się procesie neurodegeneracyjnym jest otępienie, czyli demencja. Rozwija się ona w sposób powolny i podstępny. Jej najczęstszą przyczyną jest właśnie choroba Alzheimera.
– Zaczyna się od zaburzeń pamięci epizodycznej, czyli świeżej. Wiążą się z tym trudności w przyswajaniu nowych informacji i uczeniu się nowych rzeczy. Przykładem są problemy z datami, zapominanie o ważnych wydarzeniach, wielokrotne pytanie o to samo, opowiadanie tej samej historii – wyjaśnia dr n. med. Anna Filipek-Gliszczyńska i dodaje: – Takie objawy u bliskiej osoby, nawet po 65. roku życia, warto zgłosić u lekarza pierwszego kontaktu. Po wywiadzie i wykluczeniu przyczyn internistycznych, mogących wpływać na funkcje poznawcze (np. choroby tarczycy, niedokrwistość czy niedobory witamin), lekarz zdecyduje, czy skierować pacjenta do specjalistycznego ośrodka na dalsze konsultacje.
Każdy pacjent po 60. roku życia ma prawo do wizyty przesiewowej u lekarza rodzinnego, który oprócz wydania skierowania na standardowe badania, może również wykonać prosty test oceniający funkcje wykonawcze, na przykład test rysowania zegara czy Mini-Cog. Pozwalają one szybko wychwycić nieprawidłowości i podjąć stosowne działania.
Musimy pamiętać, że im wcześniej choroba Alzheimera zostanie rozpoznana, tym większe są możliwości spowolnienia postępu tej choroby.
Jak dbać o mózg, by spowolnić zmiany neurodegeneracyjne?
Funkcjonowanie układu nerwowego zmienia się wraz z wiekiem – to fakt. Mózg dzieci i nastolatków dynamicznie się rozwija, to dlatego mogą one tak szybko przyswajać nowe umiejętności i uczyć się trudnych funkcji wykonawczych, takich jak mowa, abstrakcyjne myślenie, koordynacja, czy przyswajanie nowej wiedzy. Później następuje okres stabilizacji i dopiero w wieku 60-65 lat funkcje poznawcze zaczynają fizjologicznie zwalniać. Potrzebujemy wtedy więcej czasu na odszukanie zdobytych kiedyś informacji, a także na przyswojenie nowych. Jednak ten proces neurodegeneracyjny można spowolnić nie tylko lekami, ale również odpowiednim stylem życia. Jak dbać o mózg, by jak najdłużej był sprawny? Odpowiednia dieta, aktywność fizyczna oraz praca intelektualna to najkrótsza odpowiedź na to pytanie. Potwierdza to również ekspertka.
– Trzeba pilnować podaży płynów i pić około 2 litrów dziennie. Jeśli chodzi o dietę, najlepsza jest dieta śródziemnomorska. Zaleca się dużej ilości kwasów omega-3 (np. tłuste ryby morskie), kwasu foliowego (np. zielone warzywa), witamin z grupy B (np. pieczywo pełnoziarniste), beta-karotenu (np. czerwone owoce), resweratrolu (np. czerwone wytrawne wino) oraz suplementację witaminy D3. Ważna jest też umiarkowana aktywność fizyczna, np. nordic walking, pływanie. Ruch chroni mózg – tłumaczy dr n. med. Anna Filipek-Gliszczyńska i dodaje: – Proces alzheimeryzacji zaczyna się wiele lat przed wystąpieniem objawów. Jedyne więc, co możemy zrobić, to dbać o dobrą kondycję mózgu poprzez odpowiedni styl życia i dietę. Tylko tak możemy spowolnić jej objawy. Jeśli dojdzie w mózgu do zmian, nie da się tego cofnąć, dlatego tak ważne jest dbanie o mózg, także poprzez ćwiczenia. Na czym one polegają?
– Na dbaniu o wspomnianą rezerwę intelektualną, która powstaje przez całe życie. Służy jej nie tylko wykształcenie, ale i socjalizacja, czyli przebywanie z ludźmi, wymiana myśli i poglądów. To rozwija mózg i podtrzymuje jego funkcjonowanie. Po zakończeniu aktywności zawodowej warto czytać książki, dyskutować na ich temat, rozwiązywać krzyżówki, korzystać ze spotkań uniwersytetu trzeciego wieku, uczyć się nowych rzeczy. I nie chodzi o to, żeby to szybko przyswoić, ale by zmuszać się do myślenia. Przebywanie samemu w domu i oglądanie seriali nie wpływa dobrze na mózg – podkreśla ekspertka.
Otępienie w chorobie Alzheimera – co robić, gdy już się ono pojawi?
Pierwszym krokiem powinna być wizyta u lekarza pierwszego kontaktu, a potem wizyta u specjalisty, czyli neurologa, który podejmie decyzję o włączeniu farmakoterapii. Oczywiście wybór leczenia zależy od wielu czynników, m.in. od tego, czy chory leczy się też na inne schorzenia, czy ma jakieś nietolerancje, oraz czy stale przyjmuje inne preparaty. Leki stosowane w chorobie Alzheimera mogą mieć formę tabletek klasycznych, bądź rozpuszczających się w jamie ustnej. Są też leki podawane w formie plastrów naklejanych na skórę. W przypadku złej tolerancji jakiegoś preparatu istnieje możliwość jego zmiany. Jednak nie wszystkie terapie stosowane w chorobie Alzheimera są dostępne w Polsce.
– Nie mamy dostępu do leczenia dożylnego. Chodzi o kroplówki podawane, w zależności od preparatu, raz na dwa tygodnie lub raz na miesiąc. Takie leczenie jest możliwe tylko w warunkach szpitalnych – tłumaczy dr n. med. Anna Filipek-Gliszczyńska i dodaje: – Leki te przeznaczone są dla pacjentów na wczesnym etapie choroby, bo potem nie ma możliwości regeneracji mózgu.
Czy choroba Alzheimera może być dziedziczna?
Alzheimera można dziedziczyć, ale dotyczy to tylko 2 proc. przypadków. Naukowcy odkryli trzy mutacje odpowiedzialne za rodzinną chorobę Alzheimera.
– Jest to choroba ludzi młodych, czyli tych, którzy chorują na Alzheimera przed 60. rokiem życia, z bardzo szybkim przebiegiem – tłumaczy ekspertka i dodaje: – Jeżeli matka czy ojciec zachorowali w wieku 70-80 lat, to nie ma mowy o wariancie genetycznym.
Choroba Alzheimera – czego potrzebuje chory i jego bliscy?
Choroba Alzheimera to straszna choroba, która niszczy nie tylko mózg chorego, ale też jego relacje z bliskimi. Opieka nad chorym jest wyniszczająca i wymaga zaangażowania przez 24 godziny na dobę. Chorzy oprócz problemów z pamięcią, mają również zaburzenia nastroju i snu, są też nadmiernie drażliwi, ponieważ czują się niezrozumiani albo sami nie rozumieją swojej sytuacji.
Chory wymaga nie tylko specjalistycznego leczenia, ale również wsparcia psychologicznego. Podobnego wsparcia potrzebują również ich opiekunowie. Muszą oni nauczyć się, jak postępować z chorym, by oszczędzić i sobie, i jemu dodatkowego stresu. Brak zrozumienia mechanizmu choroby i jej przebiegu, bywa zarzewiem niepotrzebnego konfliktu. Na przykład opiekunowie dopatrują się złośliwego działania ze strony chorego, tymczasem na niemożność wykonania danej czynności może mieć wpływ choroba (np. chorzy na Alzheimera mają ograniczone pole widzenia).
– Dobrze by było, gdyby oprócz opieki specjalistycznej i leczenia farmakologicznego pacjenci mieli wsparcie psychologiczne i zajęcia dzienne. Chodzi o socjalizację, trening poznawczy, dostosowywanie zadań do indywidualnych możliwości pacjentów oraz – co bardzo ważne – o odpoczynek dla opiekunów – uważa dr n. med. Anna Filipek-Gliszczyńska i dodaje: – Czasem mamy wrażenie, że w pewnym momencie zaczynamy już leczyć całe rodziny, nie tylko pacjenta. Na szczęście coraz więcej miast i gmin organizuje świetlice czy kluby, gdzie osoby z chorobą Alzheimera mogą uczestniczyć w zajęciach. Mowa o pacjentach na początkowym etapie choroby oraz na początku etapu średniozaawansowanego.
Proces alzheimeryzacji zaczyna się wiele lat przed wystąpieniem objawów. Jedyne więc, co możemy zrobić, to dbać o dobrą kondycję mózgu poprzez odpowiedni styl życia i dietę.
Gdzie rodziny pacjentów mogą szukać pomocy?
Jest wiele organizacji, stowarzyszeń oraz fundacji działających na rzecz opiekunów osób z chorobą Alzheimera (np. Alzheimer Polska). O szczegóły warto zapytać w najbliższym ośrodku pomocy społecznej. Może się tak zdarzyć, że chory nie będzie chciał uczestniczyć w organizowanych zajęciach, bo chorzy na Alzheimera nie lubią zmian, ale nie należy się tym zrażać i cały czas zachęcać do tego typu aktywności. Rodzina, opiekunowe muszą zadbać o swój komfort.
Tekst powstał na podstawie prelekcji dr n. med. Anny Filipek-Gliszczyńskiej w trakcie XXII Ogólnopolskiej Konferencji „Polka w Europie”, zorganizowanej pod hasłem „Profilaktyka, diagnostyka i leczenie. Wyzwania dla polskiej ochrony zdrowia” opracowanej przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia.
Źródło: CHILLIZET