To symbol wakacji w PRL-u. Wciąż można znaleźć go w różnych miejscach Polski

2 min. czytania
Aktualizacja 10.06.2026
10.06.2026 14:01
Obserwuj nas w Google
---- ----

Domki Brda zostały spopularyzowane w Polsce w okresie PRL-u. Charakterystyczny kształt przywodzi na myśl dawne letniska. W kraju wciąż funkcjonuje wiele ośrodków udostępniających wypoczywającym turystom taką formę noclegu.

Domek Brda w latach 80. w Polsce
fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe (Archiwum Grażyny Rutowskiej)
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jak rozpromowano domy w kształcie litery A.
  • Dlaczego zyskały popularność w Polsce.
  • Skąd wzięła się nazwa.

Te domki to legenda wakacji w PRL-u. Na stałe wrosły w polski krajobraz

Budynki letniskowe w kształcie litery A są obecne w wielu krajach. W Polsce przywodzą na myśl przede wszystkim wakacje w czasach PRL-u. Charakterystyczny, trójkątny domek stał się symbolem masowej turystyki w tamtych czasach. Taką zabudowę praktykowano masowo w państwowych ośrodkach wczasowych i w okolicach nadleśnictw. Podczas rządów Edwarda Gierka pozwolono też na zakup przez klientów prywatnych. W rezultacie budynki na stałe wrosły w krajobraz polskich lasów i pojezierzy.

Ich historia jest zaskakująco kosmopolityczna, choć władze Polski Ludowej odżegnywały się od „zgniłego Zachodu”. Do rozsławienia takiej formy architektonicznej na scenie przyczynił się Andrew Geller, który w latach 50. wybudował „Elizabeth Reese House” na plaży w Sagaponack na Long Island w stanie Nowy Jork. W rezultacie podobne domki zyskały popularność na całym świecie.

Quiz: Którą gwiazdę z PRL-u przypominasz? Tego się nie spodziewasz

1 / 11
Najlepsza impreza to:

Brdy w klasycznej wersji nadal można podziwiać m.in. w Czaplinku w województwie zachodniopomorskim czy małych miejscowościach na Mazurach.

Nie przegap

Symbol PRL-owskiej turystyki wrócił do łask. Jak zyskał nowe życie?

Skąd wzięła się nazwa domków Brda? Produkcja odbywała się w Zakładach Stolarki Budowlanej w Bydgoszczy. W związku z tym nazwę zaczerpnięto od rzeki Brdy, przepływającej przez miasto. W PRL-owskiej Polsce produkcji sprzyjał przede wszystkim aspekt ekonomiczny, który w socjalistycznych realiach zaspokoił problem permanentnego niedoboru materiałów budowlanych. Dach schodził niemal do samej ziemi, pozwalając na ograniczenie zużycia cementu i cegły. Wypoczynek w takim miejscu stwarzał jednak inne wyzwania – materiały izolacyjne słabo radziły sobie z chłodnymi nocami, a w słońcu przestrzeń bardzo szybko się nagrzewała.

Po transformacji ustrojowej domki Brda zaczęły stopniowo niszczeć i na kilkanaście lat o nich zapomniano. Przywoływały na myśl estetykę minionych czasów. Zyskały jednak nowe życie dzięki trendom glampingowym, łączącym chęć wypoczynku na świeżym powietrzu z komfortowymi warunkami pobytu. Zaczęto stosować nowe systemy izolacji i zastępować ściany szczytowe przeszkleniami, dzięki czemu turyści mogą podziwiać krajobraz i komfortowo czuć się wewnątrz bez względu na porę roku. W ten sposób stary symbol turystyczny przetrwał próbę czasu.

Źródło: CHILLIZET/sztuka-architektury.pl/morizon.pl

Redakcja poleca