Nie tylko Holandia z wiatraków słynie. W Polsce też mamy ich bardzo dużo

3 min. czytania
Aktualizacja 24.04.2024
24.04.2024 12:48
Obserwuj nas w Google
---- ----

Wyobraź sobie piękny, smukły kształt wiatraka na tle wschodzącego lub zachodzącego słońca. Aby zobaczyć takie widoki, nie musisz jechać do Holandii. W Polsce też je możesz zobaczyć. Wystarczy ruszyć szlakiem Wielkopolskiego Szlaku Wiatracznego. jak tam dojechać?

Wiatraki w Wielkopolsce
fot. Shutterstock
--1-- ----

Nie tylko Holandia z wiatraków słynie. W Polsce również było ich bardzo wiele – część z nich przetrwała do czasów współczesnych. Jeśli interesują Cię drewniane wiatraki, to warto w wolnej chwili ruszyć Wielkopolskim Szlakiem Wiatracznym. To najdłuższa tego typu trasa w Europie. Biegnie ona na południe od Poznania, przecinając drogę prowadzącą do Leszna. Szlak rozpoczyna się w Rydzynie, słynnej przede wszystkim z okazałego barokowego zamku rodu Leszczyńskich. Uwzględniając obiekty na teranie Leszna i powiatów: leszczyńskiego, wolsztańskiego, kościańskiego, oraz rawickiego, szlak ten tworzy pętlę rozciągającą się od Milicza do Wolsztyna. W tym ostatnim miejscu, w skansenie, można podziwiać jeden z najstarszych wiatraków regionu. Jego pochodzenie datowane jest na rok 1603.

Jak zwiedzać Wielkopolski Szlak Wiatraczny?

Portal "region Wielkopolska" radzi, by zwiedzanie podzielić na dwie trasy:

  • TRASA I – Szlak Rydzyński, liczący 116 km (Rydzyna – Leszno – Osieczna – Krzywiń – Jerka – Racot – Kościan – Śmigiel – Wilkowice – Święciechowa – Rydzyna)
  • TRASA II – Szlak Kościański, liczący 73 km (Kościan – Racot – Jerka – Krzywiń – Łagowo – Grabonóg – Pępowo – Miejska Górka – Sarnowa – Izbice)

Oczywiście obie trasy zaleca się pokonywać samochodem lub rowerem.

Podróżując Wielkopolskim Szlakiem Wiatracznym, warto odwiedzić miasteczko Śmigiel, którego nazwa wywodzi się od śmigów (nie śmigieł!) wiatraka. Miejscowa legenda mówi, że mieszkańcy chcieli mieć 100 wiatraków, ale gdy budowali setny wiatrak, jakiś się palił, i historia budowy zaczynała się od nowa.

Natomiast, jeśli ktoś marzy o spaniu w wiatraku, to może udać się do miejscowości Brenna. Tutejszy wiatrak został przerobiony na obiekt noclegowy (oczywiście wcześniej trzeba zarezerwować miejsce).

Redakcja poleca

Ile wiatraków możemy zobaczyć na trasie?

Drewniane wiatraki to nieodłączny element wielkopolskiego krajobrazu. Ich historia sięga nawet XIII w. Budowle te były nieodłącznie związane z młynarstwem, z którego tereny wielkopolskie słynęły (swojego czasu Wielkopolska była zbożową potęgą). W XVII w., jak podają niektóre źródła, na tych terenach było nawet 12 tys. wiatraków. Niestety tylko niektóre z nich przetrwały. Obecnie jest ich około setki, z czego, podróżując Wielkopolskim szlakiem Wiatracznym, możemy zobaczyć około 50 – najwięcej z nich znajduje się w okolicy Leszna i Rydzyny. Niestety wiele z nich jest w fatalnym stanie technicznym (mają urwane śmiga i niszczejącą konstrukcję).

Wielkopolski Szlak Wiatraczny powstał w inicjatywy Stowarzyszenia "Wiatraki Wielkopolskie". Wszystkie obiekty znajdujące się na szlaku mają swoje imiona. W Rydzynie możemy zobaczyć wiatrak o imieniu "Józef", w Osiecznej – "Franciszka", "Leona", "Józefa" i "Adama", a w Lesznie "Antoniego".

Jak budowane były wiatraki?

Najpopularniejszym wiatrakiem był tzw. koźlak. Nazwa pochodzi od kozła, który stanowił podstawę całej konstrukcji, i dzięki któremu cały korpus wiatraka był ruchomy (można było do ustawiać zgodnie z kierunkiem wiatru). Dzięki takiemu rozwiązaniu można było znacznie podnieść wydajność pracy. Oprócz koźlaków można również zobaczyć tzw. holendra, czyli wiatrak o nieruchomej bryle i ruchomej głowicy (można go zobaczyć w Pyzdrach oraz w Wielkopolskim Parku Etnograficznym w Dziekanowicach). Są też paltraki, które łączą cechy obu wymienionych wcześniej konstrukcji.

Naprawdę warto przyjechać w te rejony. Wiatraki wyglądają pięknie, zwłaszcza przy wschodzi i zachodzie słońca.

Ciekawostka!

Najdłużej pracowały wiatraki znajdujące się w Osiecznej. Działały one do lat 70.-80. XX w. Ostatnim młynarzem tam pracującym był Józef Heinze.

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET/ regionwielkopolska.pl/ wielkopolska.travel/ "Polska Nieznana. 150 miejsc, o których prawdopodobnie nie słyszałeś", Magdalena Stefańczyk, Wydawnictwo Pascal, Bielsko-Biała 2020