Tylko 700 mieszkańców i ponad 1 mln turystów. Są zwożeni autokarami
Hallstatt to niewielka miejscowość położona w Austrii nad jeziorem Hallstätter See. Słynie z obłędnych widoków. Gdy pogoda sprzyja, alpejskie szczyty odbijają się w wodzie. To niezapomniany widok. Turyści przybywają tu tłumnie, by zobaczyć pocztówkowy krajobraz i zrobić sobie zdjęcie na jego tle. To nie podoba się jednak mieszkańcom.
- Jakie jest położenie Hallstatt i co przyciąga turystów?
- Dlaczego Hallstatt jest zaliczane do światowego dziedzictwa UNESCO?
- Dlaczego mieszkańcy Hallstatt są sfrustrowani turystami?
- Jakie działania podejmują mieszkańcy przeciwko masowej turystyce?
To najpiękniejsza miejscowość Europy. Pocztówkowe widoki przyciągają turystów
Hallstatt to wyjątkowo malownicza miejscowość położona w Austrii nad krystalicznie czystym jeziorem Hallstätter See. Usytuowana jest u podnóża Alp Salzburskich. Tamtejszy krajobraz robi niesamowite wrażenie na przyjezdnych. Domy mieszkańców – często utrzymane w tradycyjnym stylu architektonicznym, drewniane, kolorowe i ze stromymi dachami – są ciasno skupione między stromymi zboczami górskimi a linią brzegową jeziora.
Region, w którym leży Hallstatt należy do światowego dziedzictwa kulturowego i widnieje na liście UNESCO. Odbicie zabudowań w spokojnej, błękitnej wodzie, tworzy wrażenie bajkowej scenerii. Nic dziwnego, że przewodniki turystycznie nierzadko określają Hallstatt jako najpiękniejszą miejscowość Europy.
Mogłoby się wydawać, że mieszkanie w tak pięknym miejscu, to spełnienie marzeń. Mieszkańcy nie mogą jednak w pełni cieszyć się urokiem swojej miejscowości. Wszystko przez turystów, którzy od lat codziennie zakłócają ich spokój. Hallstatt cieszy się niesamowitą popularnością. W erze mediów społecznościowych tak piękne, malownicze miejsca są oblegane.
Mieszkańcy mają dość. Turyści nie zawsze wiedzą, jak się zachować
W Hallstatt na stałe mieszka około 700–780 osób. Miejscowość w sezonie (jesień) odwiedza dziennie nawet 10 tys. osób. Statystyki wskazują, że rocznie przez wieś przewija się około 1 mln przyjezdnych. Turyści są zwożeni autokarami na jednodniowe wycieczki. Mieszkańcy nie kryją frustracji. Są najzwyczajniej zmęczeni tłumami. Lokalne władze uważają tę sytuację za typowy przykład tzw. overtourismu i uważają, że masowa turystyka przewyższa możliwości niewielkiej wioski.
„Nikt nie jest w stanie poradzić sobie z tłumami. Hallstatt jest zbyt małe dla tak wielu przyjezdnych” – przyznał burmistrz miejscowości Alexander Scheutz w rozmowie z mediami.
Mieszkańcy regularnie protestują. Chcą ograniczenia liczby autokarów przywożących turystów i zakazu wjazdu autobusów po południu. Zaznaczają, że przyjezdni nie zawsze wiedzą, jak się zachować. Tłumy hałasują i blokują ulice. Czasami nawet zaglądają mieszkańcom na tarasy, do ogrodów i do wnętrz domów, nie licząc się z ich zdaniem i prawem do prywatności.
Źródło: ChilliZET/MountainTours/Time Out/TVN24