Tragiczna historia polskiej legendy. Został zastrzelony na parkingu teatru
Andrzej Zaucha był jednym z najbardziej znanych i najbardziej uzdolnionych polskich wokalistów jazzowych i bluesowych. Zmarł w wieku zaledwie 42 lat. Został postrzelony przez francuskiego reżysera Yvesa Goulaisa na parkingu przy Teatrze STU. Jego międzynarodowa kariera niedługo wcześniej zaczęła się rozwijać.
- Jakie były największe przeboje Andrzeja Zauchy.
- Dlaczego Andrzej Zaucha nie zdobył międzynarodowej sławy.
- Co doprowadziło do tragicznej śmierci Andrzeja Zauchy.
- Jak przebiegała relacja Zauchy z Zuzanną Leśniak.
Jeden z najzdolniejszych polskich wokalistów. Zginął tragicznie
Andrzej Zaucha jest dziś legendą polskiej muzyki jezzowej i bluesowej. Po jego utwory sięgają najbardziej znani i utalentowani artyści: Krzysztof Kiljański, Kuba Badach, Mietek Szcześniak.
Wokalista zasłynął z przebojów takich jak: „Byłaś serca biciem”, „Bądź moim natchnieniem”, „C’est la vie – Paryż z pocztówki”. Zaucha cieszył się ogromną sympatią polskiej publiczności. Sale koncertowe w czasie jego występów były wypełnione po brzegi. Ludzie chętnie ustawiali się w kolejkach po autografy. Wokalista wyróżniał się nie tylko doskonałym głosem, warsztatem i talentem, ale także niezwykłą charyzmą. Magnetyzował swoją publiczność. Szybko rozwinął karierę muzyczną w kraju.
Andrzej Zaucha miał duże szansę na zdobycie sławy również za granicą. Współpracował z muzykami i aranżerami spoza Polski. Niestety komplikacje w życiu prywatnym sprawiły, że stało się to niemożliwe. Andrzej Zaucha zmarł w 1991 roku. Muzyk został zastrzelony na parkingu przy Teatrze STU w Krakowie. W chwili tragedii szedł do samochodu w towarzystwie Zuzanny Leśniak. Napastnikiem okazał się mąż młodziutkiej aktorki – francuski reżyser Yves Goulais.
Andrzej Zaucha stracił żonę w młodym wieku. Później wdał się w romans
Andrzej Zaucha w młodym wieku doświadczył ogromnej straty. W 1989 roku zmarła żona artysty. Elżbieta Zaucha nie była osobą publiczną. Para bardzo się kochała i mieszkała w Krakowie. Razem wychowywali córkę – Agnieszkę.
Elżbieta Zaucha odeszła nagle. Miała tętniaka mózgu i doznała wylewu. Mimo usilnych starań lekarzy kobiety nie udało się uratować. Andrzej Zaucha nie mógł pogodzić się ze stratą żony, długo przeżywał żałobę. To tragiczne wydarzenie bardzo wpłynęło na jego podejście do życia. W późniejszym czasie Zaucha zbliżył się jednak do młodej aktorki, pochodzącej z Nowego Sącza Zuzanny Leśniak. Tych dwoje razem występowało w teatrze w spektaklu „Pan Twardowski”. Ich relacja stopniowo stawała się coraz bardziej zażyła. Leśniak była jednak już wówczas zamężna. Yves Goulais - francuski reżyser teatralny i filmowy szybko domyślił się, że jego żona ma romans.
Quiz: Quiz. Zaucha czy Grechuta? Ich piosenki kochały miliony Polaków. 15/20 to wstyd
10 października 1991 roku Yves Goulais pojawił się na parkingu przy Teatrze STU. Zobaczył wówczas Andrzeja Zauchę oraz Zuzannę Leśniak. Z zazdrości oddał do muzyka kilka strzałów z bliskiej odległości. Zaucha nie miał szans na obronę. Zginął na miejscu.
Ofiarą tego zdarzenia stała się jednak również Zuzanna Leśniak. Jeden z pocisków rykoszetem trafił aktorkę. Ta została przewieziona do szpitala. Zmarła jednak kilka godzin po strzelaninie. Napastnik po zdarzeniu zgłosił się na policję i przyznał do winy. W procesie sądowym został skazany na karę 15 lat pozbawienia wolności.
Źródło: ChilliZET/WP/Interia