Aktor z przypadku, ikona kina. 102 lata temu urodził się Leon Niemczyk
102 lata temu urodził się Leon Niemczyk, jeden z najwybitniejszych i najbardziej charyzmatycznych aktorów polskiego kina. Był on artystą wszechstronnym. Zagrał w około 400 produkcjach i przyjmował w zasadzie każdą propozycję filmową. "Nie ma złych ról, są tylko źli aktorzy" - mawiał Niemczyk. Niewiele osób wie jednak, że on sam aktorem został przypadkiem.
- Jakie etapy życia przeszedł Leon Niemczyk przed karierą aktorską.
- Które filmy były kluczowe w karierze Leona Niemczyka.
- Dlaczego Niemczyk nigdy nie ukończył studiów aktorskich.
- Co wpłynęło na decyzję Niemczyka o zostaniu aktorem.
Leon Niemczyk urodził się 15 grudnia 1923 roku w Warszawie, a historia jego życia to opowieść niezwykle porywająca. Był on nie tylko wybitnym aktorem, ale i powstańcem warszawskim, żołnierzem Armii Pattona oraz... gdańskim stoczniowcem.
Jego miłością było kino. Wystąpił w około 400 produkcjach, z czego znaczną część w tych, redefiniujących polską kinematografię powojenną. Był niezwykle ważną postacią dla polskiej szkoły filmowej. Współpracował z Andrzejem Munkiem (m.in. "Człowiek na torze", "Eroica"), Jerzym Kawalerowiczem ("Celuloza", w której debiutował jako aktor filmowy, czy "Pociąg"), Romanem Polańskim ("Nóż w wodzie"), Wojciechem Jerzym Hasem ("Rękopis znaleziony w Saragossie") czy Czesławem Petelskim ("Baza ludzi umarłych"). Grał u Forda, Hoffmana, Wróbla, Antczaka, Gruzy czy nawet Lubaszenki. Nie bał się żadnej roli.
Kreował postaci zarówno psychologiczne, jak i komediowe, dramatyczne czy historyczne. Był bardzo plastyczny, wszechstronny, a przy tym charyzmatyczny i charakterystyczny. Grał przekonująco i przejmująco - nawet wtedy, gdy jego rola nie miała znaczącego wpływu na rozwój fabuły.
Przyjmuję wszystkie propozycje, bo uważam, że ze złego epizodu, złej roli można zrobić coś dobrego. Ponadto nie ma złych ról, są tylko źli aktorzy
Leon Niemczyk jest aktorską legendą polskiego kina. Artystą, który mimo swej wysokiej rangi, grał nawet w projektach studenckich czy teledyskach muzycznych. Pozostał aktywny zawodowo w zasadzie do końca swoich dni. Zmarł na raka płuc w 2006 roku, a jedną z ostatnich postaci, jakie wykreował, był Jan Japycz z kultowego "Rancza". Co ciekawe Niemczyk nigdy nie ukończył studiów aktorskich, bo też samym aktorem... nigdy nie planował zostać.
Leon Niemczyk aktorem został przypadkiem
Jego gwiazda wzeszła z przypadku - w Stoczni Gdańskiej. Niemczyk pracował tam po wojnie, w zasadzie tuż po wyjściu z więzienia, w którym spędził sześć miesięcy za nielegalne przekroczenie granicy. Aktor trafił tam po powrocie Włoch, gdzie służył w 444 batalionie III Armii Pattona, a w Polsce chciał odnaleźć matkę.
W Stoczni Gdańskiej działał amatorski zespół teatralny, w którym Niemczyk zaczął występować. Okazał się jednak tak dobry, że skierowano go do studia aktorskiego Iwa Galla, a następnie do teatru. Pracował w Objazdowym Teatrze Komedii Muzycznej w Warszawie (1948), w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku (1949), Teatrze Ziemi Pomorskiej w Bydgoszczy (1950-53) i łódzkim Teatrze Powszechnym (1953-79). Egzamin eksternistyczny zdał w 1953 roku w Warszawie. Z teatrem związany był do końca lat siedemdziesiątych, potem w całości poświęcił się pracy przed kamerą.
Źródło: CHILLIZET / Culture / Film Polski