Tom Hardy został raperem. Pod tajemniczym pseudonimem wydał właśnie swój pierwszy album

2 min. czytania
08.09.2026 07:35
Obserwuj nas w Google
---- ----

Tom Hardy kojarzy się przede wszystkim z aktorstwem. Grał w „Incepcji”, „Mad Maxie”, czy „Venomie”. Tymczasem pod koniec sierpnia aktor zrobił coś, czego wielu fanów zupełnie się nie spodziewało: wydał swój pierwszy pełnowymiarowy album rapowy jako Frankie Pulitzer. „Czarface Meets Frankie Pulitzer” to 15 utworów nagranych wspólnie z kultowym hip-hopowym kolektywem Czarface, a na płycie pojawiają się m.in. takie legendy rapu jak Busta Rhymes i Method Man.

Tom Hardy w marynarce z czerwonym kwiatem
fot. Fred Duval/Shutterstock
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jakie związki z muzyką przejawiał dotychczas aktor Tom Hardy.
  • Kim jest jego muzyczne alter ego.
  • Jakich brzmień można spodziewać się na płycie „Czarface Meets Frankie Pulitzer”.

Tom Hardy rapował już jako nastolatek

Muzyka nie jest dla Hardy’ego nowym hobby wymyślonym na potrzeby kolejnego etapu kariery. Aktor mówił już wcześniej, że zaczął rapować, kiedy miał 14 lub 15 lat. W latach 90. razem z przyjacielem Edwardem „Eddiem Too Tall” Tracym nagrał nawet mixtape „Falling on Your Arse” — Hardy występował wówczas jako Tommy No. 1. Materiał z 1999 roku nie został wtedy oficjalnie wydany i ujrzał światło dzienne dopiero w 2018 roku.

Quiz: Kto śpiewał w tym zespole? Dopasuj wokalistę do grupy z PRL-u

1 / 11
Perfect:
Zobacz także

Od „Venoma” do Frankie Pulitzera

Punktem zwrotnym w tej muzycznej historii okazała się współpraca z Czarface. Kolektyw, który tworzą Inspectah Deck z Wu-Tang Clanu oraz 7L i Esoteric, pracował z Hardym już w 2021 roku przy muzyce związanej z filmem „Venom: Let There Be Carnage”. To właśnie wtedy pojawił się rapowy pseudonim Frankie Pulitzer, a później Hardy zaczął powracać do tej postaci przy kolejnych nagraniach. W 2024 roku dołączył również do utworu „Knull & Void” z Method Manem, przygotowanego w związku z „Venom: The Last Dance”.

Nie przegap

Kim właściwie jest Frankie Pulitzer?

Frankie Pulitzer to nie jest po prostu Tom Hardy rapujący pod własnym nazwiskiem. To muzyczne alter ego, z własnym wizerunkiem i komiksową otoczką, idealnie pasujące do estetyki Czarface. Hardy nie próbuje na albumie udawać, że nagle stał się typową gwiazdą rapu — przeciwnie, całość mocno zanurzona jest w świecie undergroundowego hip-hopu, komiksów, filmów i popkultury. Recenzenci zwracają uwagę na surowe, oldschoolowe brzmienie i boom-bapowe produkcje charakterystyczne dla Czarface.

Oglądaj

„Czarface Meets Frankie Pulitzer” – koncept albumu

Album trwa około 47 minut i składa się z 15 numerów. Muzycznie to przede wszystkim klasyczny, mocny hip-hop z charakterystycznymi samplami, ciężkimi bębnami i dużą ilością popkulturowych odniesień - od Marvela, przez Stephena Kinga, po kino Martina Scorsese. Hardy dobrze odnajduje się w tej konwencji, a jego nieco zachrypnięty, ciężki głos dobrze współgra z produkcjami Czarface. Gościnnie pojawiają się Busta Rhymes w „Raw Forever”, Method Man w „Mad Technology” oraz El-P w „Dragon Cannon”. Jednym z najbardziej absurdalnych i zarazem efektownych momentów płyty jest utwór „Grim-Visaged War”. Hardy recytuje w nim fragment Ryszarda III Williama Szekspira, wykorzystując… charakterystyczny głos Bane’a, którym przemawiał w filmie „Mroczny Rycerz powstaje”. To bardzo „hardy’owski” moment - aktor świadomie miesza swoje filmowe dziedzictwo z nową muzyczną rolą.

Źródło: CHILLIZET

Redakcja poleca