Sztuczna inteligencja wybrała najlepszy polski film. To arcydzieło z czasów PRL-u
Jaki jest najlepszy polski film wszech czasów? Postanowiliśmy zapytać o to sztuczną inteligencję. AI wybrał produkcję z czasów PRL-u, która jego zdaniem jest "przełomowa, nowatorska i ma ponadczasowe przesłanie".
- Zdaniem sztucznej inteligencji najlepszym polskim filmem wszech czasów jest "Człowiek z marmuru" z 1976 roku w reżyserii Andrzeja Wajdy
- Przełomowy film polityczny, nowatorska forma narracji, ponadczasowe przesłanie - uzasadnił swój wybór AI
- O czym jest "Człowiek z marmuru" i kto jest w obsadzie? Odpowiadamy
"Człowiek z marmuru" to najlepszy polski film według sztucznej inteligencji
Szukając dobrego filmu do obejrzenia, bardzo często posiłkujemy się ocenami użytkowników portali stworzonych dla kinomanów oraz różnorakimi zestawieniami przygotowanymi przez ekspertów. My tym razem postawiliśmy na inny sposób i zdecydowaliśmy się poprosić o pomoc w wyborze produkcji sztuczną inteligencję. Zadaliśmy jej jedno pytanie: "Jaki jest najlepszy polski film wszech czasów?". Po zaledwie kilku sekundach mieliśmy już gotową odpowiedź. AI (Artificial Intelligence) zadecydował - "Człowiek z marmuru" z 1976 roku w reżyserii Andrzeja Wajdy. Swój wybór uzasadnił w pięciu punktach:
- Przełomowy film polityczny – Wajda stworzył dzieło, które wprost krytykowało system komunistyczny w Polsce, co było niezwykle odważne w tamtych czasach.
- Nowatorska forma narracji – Film ma konstrukcję quasi-dokumentalną, gdzie młoda dziennikarka (Krystyna Janda) odkrywa historię zapomnianego bohatera pracy socjalistycznej.
- Ponadczasowe przesłanie – Opowiada o manipulacji władzy, propagandzie i jednostce w systemie totalitarnym – tematy aktualne również dziś.
- Nagrody i uznanie – Wygrał m.in. Nagrodę FIPRESCI w Cannes i stał się symbolem polskiego kina moralnego niepokoju.
- Kontynuacja w "Człowieku z żelaza" – Druga część, nagrodzona Złotą Palmą w Cannes, była równie istotna, opowiadając o "Solidarności".
O czym jest "Człowiek z marmuru"? To wielki hit z czasów PRL-u
"Człowiek z marmuru" powstał na podstawie scenariusza Aleksandra Ścibora-Rylskiego i przedstawia losy Agnieszki - studentki szkoły filmowej. Młoda kobieta realizuje swój film dyplomowy, a na jego bohatera wybiera Mateusza Birkuta (postać częściowo wzorowana na Piotrze Ożańskim), cenionego w latach 50. XX wieku przodownika pracy, którego kariera skończyła się nagle i niespodziewanie. Prowadząc śledztwo o życiu murarza z Nowej Huty, odkrywa szokującą prawdę o gorzkich latach 50. i trudnym okresie naszego narodu.
W roli Agnieszki - jak słusznie zauważyła sztuczna inteligencja - wystąpiła Krystyna Janda. Ponadto w obsadzie znaleźli się między innymi: Jerzy Radziwiłowicz, Tadeusz Łomnicki, Jacek Łomnicki, Michał Tarkowski, Piotr Cieślak, Wiesław Wójcik oraz Krystyna Zachwatowicz-Wajda. "Człowiek z marmuru" dostał sześć nagród, w tym Nagrodę Międzynarodowej Federacji Krytyki Filmowej za "najlepszy film" w Cannes. Mimo że dystrybucja obrazu była znacząco ograniczona przez władze PRL-u, produkcja zgromadziła w Polsce około 2,5 miliona widzów.
W 1981 roku Andrzej Wajda nakręcił kontynuację "Człowiek z żelaza". Produkcja otrzymała nominację do Oscara w kategorii "najlepszy film nieanglojęzyczny". Z kolei w 2013 roku premierę miał obraz "Wałęsa. Człowiek z nadziei", który był zamknięciem tryptyku polskiego reżysera.
Źródło: CHILLIZET