Jest 2. najwyższym zdobywcą Oscara. Gwiazda "Skazanych na Shawshank" kończy 67 lat
Gwiazda "Skazanych na Shawshank" kończy dziś 67 lat. Tim Robbins to laureat Oscara, aktywista i miłośnik hokeja, który w młodości został wyrzucony z drużyny za bójkę! Odkrywamy kulisy jego życia. Dowiedz się, dlaczego nazywany jest 2. najwyższym zdobywcą Oscara.
- Jakie wydarzenie z dzieciństwa ukształtowało aktywizm Tima Robbinsa.
- Dlaczego Tim Robbins został wyrzucony z drużyny hokejowej.
- Co Tim Robbins uważa za kluczowe w swojej filozofii życiowej.
- Które nietypowe osiągnięcie wyróżnia Tima Robbinsa wśród zdobywców Oscara.
Tim Robbins to jeden z najbardziej intrygujących aktorów i reżyserów współczesnego kina. Dzisiaj świętuje swoje 67. urodziny. Gwiazda kultowego filmu "Skazani na Shawshank" (1994) to nie tylko laureat Oscara i Złotego Globu, ale także postać o życiorysie pełnym anegdot.
Protest song i kłopoty z hokejem
Zdolności artystyczne Tim Robbins odziedziczył po ojcu, Gilbercie Lee Robbinsie, który był muzykiem folkowym. Dorastając w nowojorskim centrum kulturalnym Greenwich Village, młody Tim szybko odkrył swoją pasję do zaangażowanej sztuki.
Pierwszy raz na scenie stanął, mając zaledwie dwanaście lat. Nie była to jednak rola w spektaklu, lecz manifestacja. U boku ojca w Waszyngtonie zaśpiewał piosenkę protestacyjną wymierzoną przeciwko wojnie w Wietnamie. To wydarzenie ukształtowało jego późniejsze, aktywistyczne podejście do działania.
Mniej artystyczna, ale równie barwna anegdota wiąże się ze sportem. Robbins, wielki miłośnik hokeja, został... wyrzucony z drużyny w liceum! Powodem było wszczęcie bójki. Jego miłość do krążka pozostała jednak żywa. Kiedy jego ukochany zespół, New York Rangers, zdobył Puchar Stanleya w 1994 roku, Robbins osobiście uczestniczył w świętowaniu. Po latach zdradził, że miał zaszczyt wychylić łyk szampana prosto z prestiżowego pucharu. Co więcej, trzy lata później aktor wystąpił nawet w specjalnym meczu pokazowym w barwach swojej ukochanej drużyny.
"Traumatyczna" współpraca z rodzicami
Przez ponad dwie dekady Tim Robbins był związany z inną ikoną kina, Susan Sarandon, z którą ma dwóch synów. Jeden z nich, Jack Henry, poszedł w ślady rodziców, zajmując się reżyserią. W wywiadzie z humorem opowiedział o współpracy reżyserskiej z rodzicami (którzy mieli małe role w jego komedii), przyznając, że zarówno Tim, jak i Susan byli "niezwykle trudni" we współpracy na planie. Młody reżyser żartował, że najbardziej "zmagał się" na planie z ojcem, stale żył w niepewności, czy w ogóle pojawią się na planie.
Jednak najbardziej zabawna (dla nas, nie dla niego!) anegdota dotyczy castingu. Jack Henry uczestniczył w castingu, ubiegając się o rolę syna swojego ojca (ojca miał grać właśnie Tim Robbins). Mimo że był prawdziwym synem, roli nie dostał!
Drugi najwyższy zdobywca Oscara?
Tim Robbins zdobył Oscara dla najlepszego aktora drugoplanowego w 2004 roku za rolę w "Rzece tajemnic". Co ciekawe, jego kolega z planu, Sean Penn, również otrzymał wtedy statuetkę dla najlepszego aktora pierwszoplanowego.
Tim Robbins ma jednak jeden, nietypowy rekord. Mierząc 196 cm wzrostu, jest jednym z najwyższych zdobywców Oscara w historii. Często nazywany jest nawet "drugim najwyższym zdobywcą Oscara", a palma pierwszeństwa... przypada koszykarzowi. Wyższy od niego był tylko nieżyjący już Kobe Bryant (198 cm), który zdobył statuetkę za krótkometrażową animację "Droga koszykówko" (2018).
Tim Robbin: jest życiowa filozofia
Tim Robbins nie tylko gra i reżyseruje, ale także od lat 80. prowadzi swoją awangardową grupę teatralną Actors' Gang w Los Angeles. W 2024 roku po raz pierwszy odwiedził Polskę, prezentując swój spektakl "Do Góry Nogami" w Poznaniu.
Aktor często podkreśla, że siłą w życiu jest pokora, której nauczył go Robert Altman, jego mentor. Altman nigdy nie udawał, że wie coś, czego nie wiedział, co dla Robbinsa było cenną lekcją, by nie bać się nieznanego.
Robbins jest także bardzo krytyczny wobec mediów. Jak sam przyznaje: "Nie oglądam telewizji. Nie czytam gazet. Nie chcę ciągle czuć się więźniem wściekłości, niemocy". Aktor uważa, że nadmierne oglądanie TV prowadzi do kumulowania abstrakcyjnej nienawiści, której celem jest nas podzielić. Zgadamy się z tą opinią!
Subiektywny ranking 5 najważniejszych filmów w karierze Tima Robbinsa
Choć jego życie prywatne obfituje w ciekawe anegdoty, to właśnie dzięki tym rolom Tim Robbins na zawsze wpisał się do historii kina. Oto 5 najważniejszych i najwyżej ocenianych filmów z udziałem jubilata:
- "Skazani na Shawshank" (The Shawshank Redemption, 1994) – Tim Robbins wcielił się w tym filmie w postać Andy'ego Dufresne'a. Dlaczego ten film jest tak ważny? Pomimo początkowej klapy kasowej, jest to jeden z najlepiej ocenianych filmów w historii (regularnie zajmuje 1. miejsce w rankingach Filmwebu i IMDb). To rola, która uczyniła Robbinsa globalną ikoną.
- "Rzeka tajemnic" (Mystic River, 2003) – Robbins zagrał tu postać Dave'a Boyle'a. Za tę przejmującą kreację, w której zagrał ofiarę traumy z dzieciństwa, Robbins otrzymał jedynego w swojej karierze Oscara (dla najlepszego aktora drugoplanowego) oraz Złoty Glob.
- "Gracz" (The Player, 1992) – to wybitna satyra na Hollywood w reżyserii Roberta Altmana. Tim Robbins wcielił się tutaj w postać Griffina Milla i zdobył za tę rolę nagrodę Złoty Glob oraz Nagrodę dla Najlepszego Aktora na Festiwalu w Cannes, co było jego pierwszym wielkim, międzynarodowym sukcesem.
- "Drabina Jakubowa" (Jacob's Ladder, 1990) – to kultowy horror psychologiczny i jedno z najbardziej niepokojących i pamiętnych dzieł w dorobku aktora, chwalone za głęboką, emocjonalną kreację Robbinsa. Wcielił się tu w postać Jacoba Singera.
- "Na skróty" (Short Cuts, 1993) – Robbins wcielił się tu w postać Gene Sheparda. To kolejne arcydzieło Roberta Altmana. Chociaż Robbins był częścią ogromnej, gwiazdorskiej obsady, film ten jest uznawany za jeden z najważniejszych obrazów lat 90. i przyniósł całej ekipie Puchar Volpi na Festiwalu w Wenecji.
Źródło: CHILLIZET