„Kochamy wampiry, dlatego że kochamy toksyków”. Dlaczego pociąga nas groza? Psycholog tłumaczy

2 min. czytania
Aktualizacja 01.09.2025
01.09.2025 09:21
Obserwuj nas w Google
---- ----

Setki lat temu nasi przodkowie wierzyli w demony, by zrozumieć i oswoić nieznany świat. Dziś, mimo ogromnego postępu, nadal jesteśmy zafascynowani grozą. Dlaczego wciąż lubimy się bać? Psycholożka Katarzyna Miller tłumaczy, co kręci nas w strasznych postaciach.

Dlaczego pociąga nas groza?
fot. Shutterstock
--1-- ----
  • Groza i upiorne historie od zawsze pomagały ludzkości racjonalizować rzeczywistość i oswajać lęk.
  • Współczesna fascynacja grozą ma podłoże psychologiczne – strach pobudza mózg i uwalnia dopaminę, co daje poczucie przyjemności.
  • Wampiry i inne mityczne postacie to metafory, które odzwierciedlają ludzkie lęki i pragnienia, takie jak pociąg do „toksycznych” relacji.

Upiorność i groza trwale związane są z ludzkością. Wiemy przecież, że w istnienie demonicznych postaci wierzono już setki lat temu. Mitologie słowiańskie czy nordyckie obfitowały wręcz w opisy demonicznych stworzeń, które nierzadko wzorowane były na postaciach ludzkich. Dziś mamy świadomość tego, że południce, wąpierze i inne stwory pozwalały naszym przodkom racjonalizować rzeczywistość. My jednak, mimo większego bagażu wiedzy, wciąż zafascynowani jesteśmy grozą. Dlaczego?

Dlaczego kochamy horrory? Psycholog wyjaśnia, co dzieje się w naszym mózgu 

Odpowiedzi na to pytanie należy szukać w psychologii. Ludzie lubią się bać, lubią horrory i mrożące krew w żyłach historie. Kiedy się boimy, nasz mózg uwalnia bardzo silny hormon – dopaminę, która odgrywa kluczową rolę w naszym organizmie. To neuroprzekaźnik odpowiadający za nasze samopoczucie, energię, koordynację ciała i regulację emocji. Strach wiąże się tym samym z pobudzeniem mózgu.

– Znam ludzi bardzo lękowych, nie tylko wśród moich pacjentów, ale i znajomych, których horrory koją, bo pozwalają im oswajać lęk, zapanować nad nim – mówiła psycholożka Katarzyna Miller w rozmowie z Joanną Olekszyk.

Redakcja poleca

Horrory eksponują nasze ukryte lęki?

Wampiry, zombie czy wilkołaki w pewnym sensie pomagają nam oswajać strach. Nie jest to jednak jedyny powód, dlaczego wciąż kochamy kino grozy. W tym przypadku daje się zauważyć jeszcze jeden schemat, znany ludzkości już z mitologii. W upiornych postaciach możemy doszukiwać się cech właściwym ludziom, ich upodobaniom i lękom.  

– Kochamy wampiry dlatego, że kochamy toksyków. Bywamy wobec nich bezradni i często myli się nam toksyczność z czymś bardzo atrakcyjnym – zauważa Katarzyna Miller. – Opowieść o wampirach to jest opowieść o naszych czasach, ale też o ciągnących się przez wszystkie czasy iluzjach, jakie sobie tworzymy, by skierować się jeszcze bardziej w stronę atrakcji, bo zwykłe życie przynosi ich nam za mało – mówi ekspertka.

Nie przegap

Źródło: CHILLIZET / Zwierciadło