U Słowian istniała jeszcze przed Bożym Narodzeniem. Podłaźniczka - pierwowzór choinki
Tradycja ubierania choinki przywędrowała do Polski XIX wieku. Zanim jednak na dobre zadomowiła się na naszych ziemiach, w domach zdobiono podłaźniczkę. To słowiański prototyp choinki, który miał też swoje znaczenie.
- Jak tradycja ubierania choinki dotarła do Polski.
- Czym była i co symbolizowała podłaźniczka u Słowian.
- Jakie były tradycyjne ozdoby podłaźniczki.
- Dlaczego podłaźniczka była wykonana z drzewka iglastego.
Tradycja ubierania świątecznej choinki dotarła do Polski w XIX wieku. Trafiła do nas z Prus, w trakcie zaborów. Rozprzestrzeniała się dość sprawnie, choć najpierw zaadaptowali ją arystokraci i bogaci mieszkańcy miast. Na wieś choinka trafiła tak naprawdę dopiero po II wojnie światowej, choć w zasadzie nie miała ku temu wyraźnych powodów.
Podłaźniczka. Czym była słowiańska choinka?
Tradycja przynoszenia drzewka do domu znana była Słowianom. Zanim w ich domach pojawiły się choinki, rolę świątecznego drzewka pełniła u nich podłaźniczka (nazywana również podłaziczką czy podłazicą), czyli sam czubek jodełki lub jodłowe gałęzie, wieszane pod sufitem, mocowane pod stropem czy utykane wokół okiennej framugi. Taką jedlinę ścinano w poranek wigilijny i biegiem przynoszono do domu. Zgodnie ze zwyczajem w izbie wieszał ją gospodarz, a temu, który zrobił to najszybciej we wsi, wiosną miało najszybciej wzejść zboże.
Podłaźniczkę zdobiono zgodnie z miejscowym zwyczajem. Dekorowano ją na przykład owocami, orzechami czy ozdobami ze słomy, traw i papieru. Nazwa "podłaźniczka" wiąże się etymologicznie z podłazami, czyli zwyczajem odwiedzania się po pasterce, w noc wigilijną i składania sobie nawzajem życzeń świątecznych. Podłaźnicy często przynosili ze sobą zielone gałązki, a ich pojawienie się miało przysporzyć szczęście domownikom.
Warto podkreślić, że podłaźniczka nie była wyłącznie dekoracją. Tak, jak choinka, symbolizowała ona drzewo życia - dlatego mogła być wykonana wyłącznie z drzewka iglastego, zielonego, które nie zrzucało igieł na zimę. Podłaźniczka obecna była w domach Słowian jeszcze za czasów Szczodrych Godów, czyli święta celebrującego przesilenie zimowe. Słowianie świętowali w ten sposób zwycięstwo światła nad ciemnością, co zwiastowało wydłużanie się dni, a obchody tego święta mają wiele korelacji ze współczesnym Bożym Narodzeniem. W trakcie Szczodrych Godów Słowianie dzielili się chlebem (także ze zwierzętami), ścielili słomę pod nakryciem stołu, kolędowali i... ubierali podłaźniczki.
Źródło: CHILLIZET / Narodowe Centrum Kultury