Robert Więckiewicz zawsze płacze na tym filmie. "Po prostu potok łez"

2 min. czytania
Aktualizacja 09.07.2025
09.07.2025 12:18
Zareaguj Reakcja
---- ----

Robert Więckiewicz to jeden z najpopularniejszych polskich aktorów. Jakiś czas temu gwiazdor zdradził, które filmy doprowadzają go do łez. Okazuje się, że są dwie takie produkcje – jedna włoska, druga amerykańska.

Robert Więckiewicz zawsze płacze na tym filmie. "Potok łez"
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/EASTNEWS
--1-- ----
  • Robert Więckiewicz zdradza, które filmy wyciskają z niego łzy.
  • Włoski dramat "Cinema Paradiso" w reż. Giuseppe Tornatorea porusza aktora.
  • Gwiazdor docenił też amerykański melodramat "Co się wydarzyło w Madison County".

Robert Więckiewicz zawsze płacze na tych dwóch filmach

Robert Więckiewicz to jeden z najbardziej cenionych i rozpoznawalnych aktorów polskiego kina, który doskonale potrafi wcielać się w różnorodne postacie. Publiczność kojarzy go między innymi z takich filmów i seriali jak "Pod Mocnym Aniołem", "Ślepnąc od świateł", "Wałęsa. Człowiek z nadziei", "Vinci", "Ile waży koń trojański?" czy "Kler". Jego talent doceniany jest zarówno przez widzów, jak i krytyków – wielokrotnie zdobywał nagrody na prestiżowych festiwalach filmowych.

Nie tak dawno, bo 30 czerwca, Więckiewicz obchodził 58. urodziny. Z tej okazji portal Filmweb.pl opublikował krótkie nagranie z aktorem. Gwiazdor zdradził w nim, przy których filmach nie potrafi powstrzymać łez. Okazuje się, że są dwie takie produkcje.

Te dwa filmy doprowadzają Roberta Więckiewicza do łez

Pierwsza z nich to "Cinema Paradiso". To włoski dramat z 1988 roku w reżyserii Giuseppa Tornatorea. To poruszająca opowieść o znanym reżyserze Salvatore, który wraca wspomnieniami do dzieciństwa w sycylijskim miasteczku. W świecie tuż po II wojnie światowej, gdzie codzienność toczy się wokół lokalnego kina, mały Toto zakochuje się w magii filmu i zaprzyjaźnia z operatorem Alfredo. To właśnie w sali kinowej chłopiec dorasta, marzy o reżyserii i przeżywa swoją pierwszą miłość do pięknej Eleny. Produkcja zdobyła Złotego Globa, a także Oscara w kategorii "najlepszy film nieanglojęzyczny". 

– Taki film, na którym płakałem chyba z 6 czy 7 razy, zawsze w tych samych momentach, to jest "Cinema Paradiso". Już za 3 czy 4 razem to już było nie do opanowania, właściwie płakałem od początku, bo wiedziałem, co będzie dalej. I ta scena, która przychodziła, na temat której już płakałem, ona jeszcze podbijała to wzruszenie i już później w ogóle nie mogłem się zatrzymać – powiedział Robert Więckiewicz.

Drugi film, o którym wspomina aktor, nosi tytuł "Co się wydarzyło w Madison County". To amerykański melodramat z 1995 roku w reżyserii Clinta Eastwooda (razem z Meryl Streep zagrał on jedną z głównych ról), adaptacja powieści o tym samym tytule autorstwa Roberta Jamesa Wallera. Ceniony fotograf Robert Kincaid trafia do hrabstwa Madison, by na zlecenie "National Geographic" uwiecznić słynne kryte mosty Roseman i Holliwell. Gdy gubi drogę, zatrzymuje się na jednej z farm, gdzie poznaje Francescę Johnson – gospodynię domową, której mąż i dzieci właśnie wyjechali na kilka dni. Kobieta planowała spędzić ten czas w samotności, lecz niespodziewane spotkanie z nieznajomym całkowicie odmienia jej cele. Powoli między nimi rodzi się głębokie uczucie, które konfrontuje ich z pragnieniami i wyborami, o jakich wcześniej nawet nie śnili.

– No to tam też jest taki moment. [...] Tutaj już nie wytrzymuję i są po prostu potoki łez i szlocham strasznie mocno – zdradził Więckiewicz.

Nie przegap

Źródło: CHILLIZET