Te książki poleca Beata Pawlikowska. 5 pozycji, które naprawdę warto przeczytać

4 min. czytania
Aktualizacja 26.11.2024
26.11.2024 15:43
Zareaguj Reakcja
---- ----

Poprosiliśmy Beatę Pawlikowską o wskazanie kilku książek, które zrobiły na niej ogromne wrażenie. Wskazała nam 5 pozycji, które naprawdę warto przeczytać. Zerknijcie na tę listę i sprawdźcie, czy znacie te książki.

Beata Pawlikowska
fot. Beata Pawlikowska
--1-- ----

Podróżniczka, dziennikarka, pisarka, tłumaczka, fotografka, ilustratorka książek, kobieta, która nie boi się mieć własnego zdania. Beata Pawlikowska. Poprosiliśmy ją, w ramach serii "Znani Zaczytani", o wskazanie kilku książek, które miały na nią największy wpływ. Poleciła nam 5 takich pozycji. Przyznamy, że ułożona przez nią lista bardzo nam się spodobała. Poniżej 5 książek, które zrobiły największe wrażenie na Beacie Pawlikowskiej.

1. "Alicja w Krainie Czarów" – Lewis Carroll

Uwielbiam podróże w wyobraźni. Ta książka została w Polsce wydana w różnych tłumaczeniach, które tworzą zupełnie inny odbiór u czytelnika. Jako dziecko przeczytałam najpierw tłumaczenie Antoniego Marianowicza, a potem dostałam od Taty mały tomik w tłumaczeniu Macieja Słomczyńskiego i to otworzyło nowe drzwi do zrozumienia tego, o czym jest ta książka, i poddania się jej magii. W tej wersji to lektura świetna także dla dorosłych.

2. "Autobiografia Alicji B. Toklas" – Gertruda Stein

Gertruda Stein w swoim charakterystycznym stylu wyłamuje się z ram „prozy” i „powieści”, opisując życie w artystycznej dzielnicy Montmartre w Paryżu na początku XX wieku – spotkania z Picassem, Matissem, Hemingwayem i innymi twórcami. To ona zainspirowała mnie do szukania swojego oryginalnego stylu, usuwania nadmiaru przecinków i upieraniu się przy tym wbrew zaleceniom korekty (co zawsze muszę dodawać na końcu książki). Przeczytałam tę książkę po raz pierwszy, mając szesnaście lat i wielką inspiracją było dla mnie zdanie (cytuję z pamięci): „Dla Picassa nie liczył się dzień kiedy nie postawił żadnej kreski”.

3. "Mądrość serca" – Jack Kornfield

Jack Kornfield jest jednym z pierwszych Amerykanów, którzy zostali buddyjskimi mnichami. Po kilku latach spędzonych w Birmie, Tajlandii i Indiach w 1972 roku wrócił do Stanów Zjednoczonych i zaczął dzielić się swoim doświadczeniem. Doprowadził do powstania dwóch ośrodków buddyjskich: Insight Meditation Society w Massachusetts i Spirit Rock Meditation Center w Kalifornii, gdzie nauczał Amerykanów buddyjskiego sposobu myślenia, podejścia do życia, medytacji i sztuki uważności. Potem, po uzyskaniu doktoratu z psychologii klinicznej w Saybrook University, dodał do tego elementy zachodniej psychoterapii. Taka jest też jego książka. Z jednej strony opisuje w niej swoją życiową podróż do buddyzmu, z drugiej przedstawia buddyjskie prawdy, a z trzeciej – wyjaśnia, jak rozumieć swoje emocje i jak sobie z nimi radzić.

4. "Martin Eden" i "Opowiadania" – Jack London

Jack London był jednym z bohaterów mojego dzieciństwa. Byłam zafascynowana życiem na Dalekiej Północy wśród poszukiwaczy złota w Klondike. Wtedy chyba po raz pierwszy uświadomiłam sobie, że istnieją różne światy, różne rzeczywistości, a ludzie mają w sobie niezwykłą umiejętność do zmiany, przystosowania się i przetrwania nawet w najtrudniejszych warunkach. Poszukiwacze złota na Alasce podczas mroźnych i pełnych śniegu zim mieszkali w prostych chatach z drewnianych bali bez ogrzewania, przyświecając sobie podczas długich nocy naftowym kagankiem albo świeczką, głodowali, marzli i ryzykowali życiem. To były pierwsze książki, które obudziły we mnie pragnienie podróżowania i zobaczenia tego na własne oczy, uczyły też odwagi i wytrwałości w dążeniu do celu. Kilka lat temu podczas podróży statkiem po rzece Paraguay w Paragwaju po wielu latach ponownie przeczytałam powieść „Martin Eden”. I tak samo jak wcześniej, zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Długo nie mogłam zasnąć, aż wreszcie wstałam i jeszcze tej samej nocy napisałam nowe zakończenie tej książki.

5. "Sto lat samotności" – Gabriel Garcia Marquez

Dla mnie to też była książka podróżnicza, pokazująca inną stronę rzeczywistości – tę magiczną, pełną cudów. Czasem szukamy jej na drugim końcu świata, podczas gdy jest dostępna każdemu człowiekowi niezależnie od miejsca, w którym się znajduje, ponieważ jest ona kwestią nie szerokości geograficznej, tylko raczej sposobu postrzegania życia. Gabriel Garcia Marquez pisze pięknie – sugestywnie, mocno, precyzyjnie, porywając czytelnika w niezwykłą podróż przez czas, zdarzenia i ludzkie losy małej kolumbijskiej wioski Macondo. Po raz pierwszy pojechałam do Kolumbii 30 lat temu i od tamtej pory wracam co rok. To jeden z moich ulubionych krajów świata – właśnie dlatego, że jest pełen magii tak, jak w książkach Marqueza.

----------------------------------------------------------------------------

Nie sposób wyliczyć wszystkie miejsca, które odwiedziła Beata Pawlikowska, tak jak nie sposób w kilku zdaniach opisać jej dziennikarskie i pisarskie osiągnięcia. O osobach takich jak ona mówi się "człowiek Renesansu". Jest autorką ponad 30 książek podróżniczych (seria "Blondynka w..."), ponad 30 książek poradniczych (m.in. na temat rozwoju osobistego, nauki języków obcych, zdrowego odżywiania). Napisała też dwie powieści beletrystyczne. Prowadzi kanał "Beata Pawlikowska" na YouTubie. Jest weganką, promotorką zdrowego odżywiania oraz trybu życia. Chętnie dzieli się swoimi doświadczeniami. Ma odwagę wyrażać swoje zdanie. Prywatnie jest niezwykle miłą, uprzejmą i otwartą osobą.

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET/ artykuł powstała dzięki uprzejmości wydawnictwa Purple Book