Jedz jedzenie, czyli jak jeść lepiej. 8 porad od Michaela Pollana

3 min. czytania
Aktualizacja 23.04.2024
23.04.2024 15:43
Zareaguj Reakcja
---- ----

W dzisiejszych czasach jedzenia jest pod dostatkiem – półki w sklepach uginają się od różnorodnych produktów. Kłopot jest zupełnie inny: jak wybrać to, co nie tylko nie zaszkodzi, ale też przyczyni się do lepszego zdrowia. Nie spodziewaj się jednak listy produktów. Najważniejsze, by zrozumieć, o co chodzi w mądrym wybieraniu, i stosować się do kilku, w sumie dość prostych, zasad.

Kobieta je zdrowe jedzenie
fot. Shutterstock
--1-- ----

Być może zastanawiasz się, co to znaczy „jeść jedzenie”. Dobrze tłumaczy to Michael Pollan, amerykański dziennikarz od lat piszący o jedzeniu, w swojej książce „Jak jeść. Przewodnik konsumenta”. Dowodzi, że większość z tysięcy produktów pojawiających się każdego roku na sklepowych półkach nie zasługuje nawet na miano jedzenia: „Ja nazywam je produktami jedzeniopodobnymi – są bowiem wysoko przetworzonymi wytworami technologii spożywczej; w ich skład wchodzą głównie syntetyczne produkty wytwarzane z soi i kukurydzy, jakich na darmo szukać w spiżarni zdrowej na umyśle osoby, oraz chemiczne dodatki, na których działanie ciało ludzkie do niedawna w ogóle nie było wystawiane”. Coś, co pięknie wygląda i jeszcze lepiej pachnie, no i jest pięknie opakowane, wcale nie musi być jedzeniem. Co zatem radzi Michael Pollan?

Jak wybierać lepsze jedzenie?

Oto kilka rad Michaela Pollana – to absolutnie subiektywny wybór, bo autor po mistrzowsku tłumaczy w książce swoje sposoby na lepsze wybory żywieniowe.

1. Nie jedz niczego, czego twoja babcia nie uznałaby za jadalne

Nie chodzi tylko o to, że produkty jedzeniopodobne zawierają chemiczne dodatki i są zapakowane w plastik, ale również o ich skład. Lista składników jest tak długaśna, bo produkt jest tak projektowany, by nakłaniać nas do kupowania i jedzenia coraz większych ilości. Producenci osiągają to manipulując naszymi wrodzonymi skłonnościami do słodkiego smaku i jedzenia bogatego w sól i tłuszcz.

2. Unikaj produktów zawierających składniki, których nikt nie trzymałby w spiżarni

Celuloza, guma ksantanowa, siarczek amonu – sami nie dodamy sobie przecież czegoś takiego do jedzenia. To dlaczego pozwalamy, by wrzucali nam to do niego inni?

Redakcja poleca

3. Unikaj produktów zawierających więcej niż 5 składników

Jak zaznacza Pollan, limit liczby składników można ustalić sobie indywidualnie, ale zwykle jest tak, że im więcej składników, tym produkt jest bardziej przetworzony.

4. Unikaj produktów, w których występuje cukier lub słodzik na jednej z 3 pierwszych pozycji

Na etykiecie składniki są wymienione według ich udziału procentowego w całkowitej wadze. Jeśli na pierwszych miejscach składu jest cukier, to znaczy, że produkt prawie na pewno zawiera go za dużo.

5. W supermarkecie kupuj to, co jest w alejkach położonych na obrzeżach

Trzymaj się jak najdalej od półek pośrodku sklepu. W większości marketów produkty wysoko przetworzone są dobrze wyeksponowane, świeża żywność często ląduje z boku lub pod ścianami.

Redakcja poleca

6. Jedz tylko to, co prędzej czy później zgnije

Prawdziwe jedzenie „żyje”, a więc kiedyś musi „umrzeć”, czyli po prostu zepsuć się (wyjątkiem jest tu jednak na przykład miód – naturalny, ale się nie psuje). Im bardziej przetworzona żywność, tym dłużej się przechowuje, ale tym niższa jest jej wartość odżywcza.

7. Jedz tylko to, co przygotowali ludzie

Jeśli już jesz coś, czego sam nie gotujesz ze świeżych składników, to upewnij się, że przygotowuje je dla ciebie człowiek, a nie korporacja. Takie firmy dodają zwykle do jedzenia za wiele tłuszczu, soli i cukru, a także przesadzają z konserwantami czy sztucznymi barwnikami – żeby ich jedzenie wyglądało „ładnie” i nigdy się nie zepsuło.

8. Jedz te produkty, które jesteś w stanie wyobrazić sobie w stanie surowym lub rosnące w naturze

Dzięki tej zasadzie można wyeliminować z diety wszelkie produkty zawierające chemię, które zwykle są po prostu jedzeniopodobne. Trudno wyobrazić sobie glutaminian sodu rosnący na grządce lub syrop glukozowo-fruktozowy zbierany przez pszczoły, prawda?

No to co? Smacznego!

Nie przegap

Źródło: CHILLIZET / M. Pollan, „Jak jeść. Przewodnik konsumenta”, wyd. Poradnia K, 2010