Dlaczego koty miauczą w nocy?  Behawiorystka zdradza trzy możliwe powody

2 min. czytania
Aktualizacja 29.01.2026
29.01.2026 13:26
Zareaguj Reakcja
---- ----

Koty nie są specjalnie skłonne do wydawania dźwięków. W dzień zwykle śpią, w nocy są bardziej aktywne – i to dla nich naturalne – ale ich miauczenie można usłyszeć rzadziej niż na przykład brzęk tłuczonego kubka, którego nie zabraliśmy ze stołu. Ale zdarzają się mruczki, które miauczą właśnie nocą. Dlaczego? Wyjaśnia behawiorystka.

Kot głośno miauczy
fot. Shutterstock
--1-- ----
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jakie są psychologiczne powody nocnego miauczenia kotów.
  • Dlaczego koty unikają zmian w otoczeniu.
  • Jakie zabawy powinniśmy unikać z kotem.
  • Czy nocne miauczenie kota może być symptomem choroby.

Dlaczego koty miauczą w nocy?

Nocne kocie miauczenie może mieć wiele przyczyn. Rzadko kiedy świadczy o dolegliwościach fizycznych u kota kot – koty, które coś boli już prędzej się schowają i będą cierpieć po cichu, niż głośno manifestować swój ból. Jeśli kot miauczy w nocy – czasami opiekunowie mówią „jak opętany”, to zwykle ma to podłoże psychologiczne. Najczęściej przyczyną jest po prostu nuda, niewybawienie, ale też… głód. Behawiorystka zwierząt Aneta Awtoniuk, tak tłumaczy to zagadnienie.

– Jak pomyślimy o tym, jak naturalnie poluje kot, to każdy posiłek poprzedza u niego aktywność. Koty to zwierzęta, które sobie doskonale radzą w nocy i właśnie w nocy potrzebują aktywności. Miauczenie może więc właśnie oznaczać nudę, ale też po prostu kot może zwyczajnie chcieć dodatkową porcję jedzenia – powiedziała behawiorystka w audycji „W waszej sprawie” na antenie Radia ZET.

Redakcja poleca

Przyczyny nocnego miauczenia: zmiany i zabawa

Koty to zwierzęta o bardzo wrażliwej psychice. Nie przepadają za zmianami w otoczeniu. Z równowagi może je wyprowadzić nawet niezbyt duża zmiana w mieszkaniu, która nas cieszy, ale kota zupełnie nie. Być może kupiliśmy nowy fotel albo coś przemeblowaliśmy? A może nocuje u nas gość? Takie sprawy mogą mieć wpływ na zachowanie mruczka.

– Każda zmiana w środowisku, w którym kot żyje, jest dla niego stresem. To dlatego, że koty są zwierzętami terytorialnymi, akceptują pewną przestrzeń i oswajają ją sobie. Zawsze warto wziąć pod uwagę, że standardowy kot potrzebuje średnio około dwóch tygodni na to, żeby zaakceptować terytorium, w którym funkcjonuje i uznać je za swoje – podkreślała Aneta Awtoniuk.

W przypadku kotów znaczenie ma też sposób zabawy z nimi. Behawiorystka ostrzega, żeby nie bawić się z kotem laserkiem. Dla ludzi to wygodna zabawka (i zabawa zresztą też), ale koty tak naprawdę tego nienawidzą. Dlaczego? – Bo gonienie za zdobyczą nigdy się dla kota nie kończy pozytywnie, to jak polowanie za niczym. Coś, co kot mógłby dopaść i rozładować całe swoje napięcie, i emocjonalne, i hormonalne, po prostu nie istnieje – tłumaczy behawiorystka.

Zabawa laserem jest dla kota niezwykle frustrująca. Można to porównać do sytuacji, gdy codziennie przychodzimy do sklepu na zakupy i codziennie wychodzimy z pustym koszykiem.

Jeśli nocne miauczenie kota nas niepokoi, zawsze warto iść ze zwierzakiem do weterynarza. A może to jednak dolegliwość fizyczna?

Redakcja poleca

Źródło: CHILLIZET