Tego drapieżnego owada możesz spotkać w domu. "Prawdziwy młot na mszyce"

2 min. czytania
Aktualizacja 25.09.2025
25.09.2025 13:16
Zareaguj Reakcja
---- ----

Przez otwarte okna i drzwi balkonowe do naszego domu przedostają się najróżniejsze owady – niektóre z nich są groźne, jednak większość nie jest w stanie wyrządzić człowiekowi krzywdy. Widzisz na ścianie swojego mieszkania tzw. złotooka? Nie wpadaj w panikę, to dobry znak.

Złotook to "młot na mszyce". Nie panikuj, jeśli spotkasz go w domu
fot. Shutterstock
--1-- ----
  • Złotooki polują na mszyce i inne szkodniki upraw i roślin.
  • Zimują w szparach domów, lecz nie zagrażają domownikom.
  • Jeśli zauważysz owada w swoim domu, nie zabijaj go.

Czy złotook gryzie? Nie panikuj, jeśli spotkasz go w domu

Gdy jakiś owad przedostanie się do naszego mieszkania lub domu, na przykład przez otwarte okno balkonowe, często wpadamy w panikę. Pszczoły i osy potrafią boleśnie użądlić człowieka. Z kolei komary gryzą, pozostawiając na ciele bolesne znaki, które goją się przez wiele dni, a nawet tygodni. Warto jednak pamiętać, że niektóre owady są dla ludzi zupełnie nieszkodliwe – w żaden sposób nie zagrażają domownikom. A w szczególnych przypadkach potrafią nawet im pomóc.

Do tej drugiej grupy można zaliczyć między innymi pewnego drapieżnego owada – tzw. złotooka (Chrysopa). To stworzonko, które często można spotkać w pomieszczeniach. Szczególnie wraz z nadejściem chłodniejszych dni, kiedy to szuka miejsc do przezimowania. Złotooki lubią przesiadywać na ścianach, sufitach oraz przy oknach. Zimą znajdują schronienie w szparach i zakamarkach pomieszczeń. Nie zagrażają ludziom. Wręcz przeciwnie, to niezwykle pożyteczne owady, które żywią się głównie mszycami, a więc szkodnikami atakującymi większość gatunków roślin rolniczych, sadowniczych i warzywniczych.

"Mianem złotooka potocznie określamy grupę blisko spokrewnionych, bardzo do siebie podobnych (nieraz wręcz bliźniaczo) gatunków. Wszystkie je łączy jednak zamiłowanie do zjadania mszyc. U większości takimi żarłokami są larwy, ale w przypadku niektórych złotooków (np. Chrysopa perla) na mszyce polują też dorosłe owady. I są w tym naprawdę skuteczne" – informują Lasy Państwowe.

Złotook to "prawdziwy młot na mszyce". Szkodniki nie mają szans

Złotooki to owady średniej wielkości. Rozpiętość ich przeźroczystych i pokrytych drobnymi żyłkami skrzydeł waha się od 2 do 5 centymetrów. Charakterystycznym elementem wyglądu tych owadów są duże, wypukłe oczy ze złotym połyskiem.

Złotooki są wyjątkowo żarłoczne. W ciągu 2 tygodni jedna larwa potrafi zjeść nawet do 450 mszyc, a tym samym sprawić, że nasz ogród będzie piękny, a przydomowe uprawy będą bujnie rosły. Larwy złotooków atakują ofiarę, wysysając z niej płyny fizjologiczne. Mszyce w starciu ze złotookami nie mają szans. Leśnicy nawet określają te drapieżne owady "prawdziwymi młotami na mszyce". Ponadto złotooki polują na czerwce, miodówki, przędziorki oraz larwy zwójek.

Złotooków nie warto zabijać. Jeśli któryś z owadów przypadkiem wpadnie do naszego domu, warto pomóc mu znaleźć drogę na zewnątrz lub zapewnić mu bezpieczne miejsce do przezimowania. Z pewnością odwdzięczy się nam, rozprawiając się ze szkodnikami żerującymi w naszym ogródku warzywnym lub na kwiatach domowych.

Nie przegap

Źródło: CHILLIZET