Mówił, że będzie jadł, aż umrze. Przeszedł metamorfozę i schudł ponad 270 kg
Casey King w najgorszym momencie ważył 384 kilogramy. Taka nadwaga uniemożliwiała mu wykonywanie podstawowych czynności. W końcu mężczyzna postanowił zawalczyć o swoje życie. Zrzucił ponad 270 kg i – jak zapewnia – wreszcie jest szczęśliwy.
- Casey King, niegdyś jeden z najbardziej otyłych Amerykanów ważący 384 kilogramy, zrzucił ponad 270 kilogramów.
- Pomogła mu dieta, regularne ćwiczenia oraz operacja bariatryczna.
- Najnowsze zdjęcia mężczyzny robią ogromne wrażenie.
Casey King był jedną z najbardziej otyłych osób w USA
Po raz pierwszy o Kingu świat usłyszał kilka lat temu, kiedy to Casey wziął udział w programie telewizyjnym "A Family by the Ton". Wówczas mężczyzna ważył 384 kilogramy i mówił, że będzie jadł, aż umrze. "Mój typowy dzień wygląda tak, że budzę się o godzinie 12.00, myślę o tym, co będę jadł, potem oglądam telewizję i gram w gry wideo" – wyznał w programie.
Okazuje się, że problemy Caseya zaczęły się już w latach nastoletnich. Kiedy kończył liceum, ważył około 140 kilogramów. Po szkole średniej zaczął pracować w restauracjach i jadł jeszcze więcej. Niedługo później został najgrubszą osobą w swoim mieście, a potem jedną z najbardziej otyłych w całych Stanach Zjednoczonych. W najgorszym momencie mężczyzna ważył 384 kilogramy i nie był w stanie samodzielnie wykonywać podstawowych czynności. Wówczas z pomocą przychodziła mu najbliższa rodzina, najczęściej ojciec.
"Nie mogłem wstać, aby skorzystać z łazienki, nie mogłem wytrzeć własnego tyłka ani się umyć. Czasami nie byłem w stanie założyć butów, a nawet się ubrać. Było tak wiele rzeczy, w których potrzebowałem pomocy" – mówi Amerykanin, cytowany przez portal thesun.co.uk.
King z powodu swojej nadwagi praktycznie wcale nie wychodził z domu. Przez całe dnie siedział na kanapie, oglądał telewizję i grał w gry wideo. Mężczyzna nie miał żadnych przyjaciół. Był samotny i nieszczęśliwy. Jedyną rzeczą, która sprawiała mu jakąkolwiek radość, było jedzenie. Pochłaniał je w ogromnych ilościach. Pewnego dnia King był sam w domu. Mężczyzna postanowił się wykąpać i utknął pod prysznicem. Spędził tam 11 godzin. To właśnie wtedy zapaliła mu się czerwona lampka. Po tym incydencie Casey zadecydował, że zmienia swoje życie.
Schudł ponad 270 kilogramów. Niesamowita metamorfoza Amerykanina
King kupił karnet na siłownię i zaczął na nią chodzić cztery razy w tygodniu. Niedługo później dołączył do tego pływanie. Jednocześnie mężczyzna przeszedł na dietę – ograniczył dzienne spożycie kalorii, zrezygnował ze słodkich napojów i zaczął pić więcej wody. Później Casey poszedł o krok dalej i przeszedł operację bariatryczną. Dzięki zabiegowi udało mu się zrzucić kolejne kilogramy. King zaczął wtedy dostawać wiele komplementów, a to skutecznie motywowało go do dalszej walki o zdrową sylwetkę.
"To było dla mnie obce, że dziewczyny uważają mnie za osobę atrakcyjną, ale zacząłem dostawać wiadomości na Instagramie, więcej polubień na Tinderze i Bumble. Ludzie z liceum powtarzali mi, jak wspaniale wyglądam. Kobiety mnie podrywały" – mówi mężczyzna.
Obecnie King pracuje w sklepie budowlanym. 40-latek waży 113 kilogramów i wreszcie jest szczęśliwy. Jego jedynym kompleksem jest nadmiar skóry, który został po utracie wagi. Casey ma nadzieję, że niedługo uda mu się przejść operację i pozbędzie się tych "niedoskonałości".
Źródło: CHILLIZET/thesun.co.uk/nypost.com