Plaga kleszczy w Warszawie. "30 pajęczaków na dystansie 20-30 metrów"

3 min. czytania
Aktualizacja 08.05.2025
08.05.2025 12:49
Zareaguj Reakcja
---- ----

Kleszcze można spotkać nie tylko w lasach i na łąkach, ale również w miastach. Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego przebadali 15 różnych lokalizacji w stolicy. Wyniki eksperymentu mogą zaskakiwać.

Plaga kleszczy w Warszawie. "30 pajęczaków na 20-30 metrach"
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/EASTNEWS
--1-- ----
  • Badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego wykazało, że w stolicy występują kleszcze i to naprawdę w dużych ilościach
  • Dominują dwa gatunki pajęczaków - kleszcz pospolity oraz kleszcz łąkowy
  • Sezon aktywności kleszczy zaczyna się wcześniej, niż się powszechnie uważa

Kleszcze opanowały Warszawę. Dominują dwa gatunki pajęczaków

Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego postanowili zbadać obecność kleszczy w stolicy. Od połowy marca do połowy czerwca 2021 roku prowadzono systematyczne zbiory tych pajęczaków w 15 różnych lokalizacjach miejskich i podmiejskich. Eksperci wykorzystywali metodę flagowania, która polega na przeciągnięciu wełnianego materiału w kolorze białym po podłożu i zliczeniu kleszczy, które się do niego przyczepiły. – Okazało się, że kleszcze są w nich obecne (w badanych terenach - przyp. red.) i to naprawdę w dużych ilościach – powiedziała PAP główna autorka projektu Dagmara Wężyk, doktorantka w Zakładzie Eko-Epidemiologii Chorób Pasożytniczych Wydziału Biologii UW.

W samym Ogrodzie Botanicznym UW, na dystansie zaledwie 20-30 metrów, zebrano około 30 kleszczy. Podobne liczby odnotowano w Parku Łazienkowskim oraz w Leśnym Przedszkolu na terenie Lasu Kabackiego. Badanie wykazało dominację dwóch gatunków pajęczaków: kleszcza pospolitego (Ixodes ricinus) oraz kleszcza łąkowego (Dermacentor reticulatus). Każdy z nich stwarza inne zagrożenie.

Autorka publikacji, która ukazała się w czasopiśmie "Parasites & Vectors", wyjaśniła, że kleszcz pospolity może przenosić między innymi krętki boreliozy (Borrelia burgdorferi), wirusa kleszczowego zapalenia mózgu, a także - choć rzadziej - pierwotniaki z rodzaju Babesia. Natomiast kleszcz łąkowy rzadko atakuje ludzi, ale za to jest poważnym zagrożeniem dla psów - odpowiada za przenoszenie pierwotniaków wywołujących babeszjozę, chorobę potencjalnie śmiertelną.

Sezon na kleszcze zaczyna się wcześniej, niż myślano

Zespół badawczy zwrócił też uwagę na fakt, że sezon aktywności kleszczy zaczyna się wcześniej, niż się powszechnie uważa. Kleszcz łąkowy zaczyna żerować już w marcu, gdy tylko temperatury przekroczą 0 stopni Celsjusza. Łagodne zimy mogą dodatkowo wydłużać okres jego aktywności. – Właśnie dlatego o zabezpieczanie naszych pupili przeciwko tym pasożytom trzeba dbać cały rok – zaznaczyła Dagmara Wężyk. Z kolei kleszcz pospolity pojawia się kilka tygodni później. Jego szczyt aktywności przypada na maj.

Badaczka podkreśla również, że tereny miejskie - jak mogłoby się wydawać - wcale nie są dużo bezpieczniejsze niż wiejskie. W niektórych miejscach w Warszawie zagęszczenie kleszczy było nawet większe niż na obszarach podmiejskich. Kluczowe znaczenie ma tu typ siedliska.

– Kleszcze uwielbiają bujną roślinność, wysoką trawę, krzewy i miejsca wilgotne. Dlatego dużo więcej będzie ich w ogrodach botanicznych, parkach, które nie są często koszone, ogródkach działkowych i w okolicach zbiorników wodnych. Z kolei w krótko przystrzyżonych i bardzo zadbanych ogrodach, na pastwiskach, polach uprawnych czy przy kurzych zagrodach niemal nie występują. Głównie z powodu małej pokrywy roślinnej, braku dużej liczby ssaków, które są ich podstawowymi żywicielami oraz obecności kur, które mogą je zjadać – wyjaśniła Wężyk.

Autorka badania podkreśliła również, że mimo rosnącej liczby tych pajęczaków w naszym otoczeniu, nie należy wpadać w panikę. Ważne są świadomość zagrożenia oraz odpowiednia profilaktyka. Można także co jakiś czas kontrolować przydomowe ogródki, wykorzystując wspomnianą już metodą flagowania. Wystarczy kawałek jasnego materiału i kilka minut spaceru po trawie.

A co, jeśli dojdzie do ukąszenia? Kluczowy jest czas reakcji. – W przypadku krętków boreliozy minimalny okres żerowania niezbędny do zakażenia człowieka wynosi 24 godziny. Jeśli więc usuniemy kleszcza ze swojego ciała w przeciągu doby, to w zasadzie nie ma ryzyka zachorowania – powiedziała Dagmara Wężyk. Pamiętajmy też, że tylko niektóre osobniki są nosicielami groźnych bakterii.

Nie przegap

Źródło: CHILLIZET/PAP(Katarzyna Czechowicz)