Jak upiec w domu chleb? Przepis na zakwas od Elizy Mórawskiej-Kmity

4 min. czytania
Aktualizacja 24.07.2024
22.07.2024 16:09
Obserwuj nas w Google
---- ----

Chleb to w Polsce niezwykle ważny element diety. I nie tylko zresztą diety, bo ma wiele istotnych kulturowo konotacji. Jemy go codziennie, a skoro tak, to ważne jest, żeby był to produkt naprawdę dobry. Właśnie dlatego warto go upiec w domu. I nie jest to wcale tak trudne, jak mogłoby się wydawać – przekonuje Eliza Mórawska-Kmita, twórczyni bloga „White Plate” i autorka książek kulinarnych. Poznajcie jej przepis na zakwas do chleba i proste ciasto.

Mężczyzna trzyma chleb w ściereczce
fot. Shutterstock
--1-- ----

Domowy chleb jest i smaczny, i zdrowy

Ponoć w Europie wyrzuca się aż połowę kupowanego chleba – codziennie połowa bochenka ląduje na śmietniku. Dużo łatwiej jest go wyrzucać, jeśli po prostu go kupujemy. A gdyby tak zrobić chleb w domu? Być może wtedy ręka by bardziej zadrżała. Ale nie tylko marnotrawstwo może być impulsem do samodzielnego pieczenia chleba – również to, że domowe pieczywo jest po prostu smaczne i zdrowe. Piekąc je domu, dokładnie wiemy, co dajemy do środka. Mamy wpływ nie tylko na rodzaj mąki, ale również dodatki – możemy dodać nasze ulubione.

Eliza Mórawska-Kmita, założycielka White Plate, jednego z pierwszym blogów kulinarnych w polskiej blogosferze, przekonuje, że samodzielne upieczenie chleba czy bułek wcale nie jest takie trudne. W audycji „Chilli zjedz” zapewniała, że przez internet można kupić sobie bezpośrednio w młynie mąkę, a chleb pieczony w domu na zakwasie dłużej pozostaje świeży – wystarczy zawinąć go w ściereczkę.

Przepis na zakwas do chleba Elizy Mórawskiej-Kmity

Nawet początkujący domowy piekarz może przygotować swój własny zakwas do chleba. Jak to zrobić?

– Zakwas można samemu zrobić i to trwa krótko, bo przy odpowiedniej temperaturze zaledwie w 3-4 dni można go przygotować – przekonuje Eliza Mórawska-Kmita. – Najprostszy przepis jest taki, że bierzemy taką samą ilość mąki, najlepiej żytniej, i taką samą ilość wody, mieszamy, zostawiamy na 24 godziny. Następnego dnia odejmujemy połowę i znowu karmimy zakwas taką samą ilością mąki i wody, a kolejnego dnia znowu robimy to samo – wyjaśnia.

Najważniejsze, żeby dojrzewający zakwas miał mniej więcej stałą temperaturę pokojową – to nieprawda, że trzeba go wstawiać do piekarnika albo umieszczać na kaloryferze. Musi mieć po prostu w miarę ciepło, nie może stać w przeciągu. – Dobra temperatura to mniej więcej 24-26 stopni Celsjusza. Zazwyczaj po 2-3 dniach widać, że coś się dzieje w zakwasie, bąbluje i zaczyna pracować. I wtedy można piec chleb – wyjaśnia założycielka White Plate.

Co zrobić z połową zakwasu, która nie jest nam potrzebna, czyli tą którą odkładamy podczas dokarmiania? Wcale nie trzeba jej wyrzucać. – Możemy po prostu dodać go do naleśników albo innych mącznych potraw. Można też na przykład rozlać taki niedojrzały zakwas na folii aluminiowej, wysuszyć, a potem skruszyć. To jest superprodukt do wysypywania foremek, w których pieczemy różne rzeczy. Nie musimy nic wyrzucać – zapewnia blogerka.

Redakcja poleca

Jaki chleb upiec w domu? Ulubiony chleb Elizy Mórawskiej-Kmity

Z pewnością każdy ma swój ulubiony rodzaj chleba czy pieczywa w ogóle. Świeże chrupiące bułeczki, chleb pszenny, pszenno-żytni czy żytni z dodatkami czy bez – rodzajów jest bez liku. W domu można sobie upiec dokładnie takie pieczywo, jakie lubimy najbardziej. A zapach chleba każdemu kojarzy się najprzyjemniej.

– Bardzo lubię szukać smaku z dzieciństwa. Pierwszy chleb, jaki pamiętam, to był właśnie chleb na Podlasiu, który był bardzo ciężki, mokry i żytni. Długo leżał zawinięty w ściereczkę. To nie był jednak wtedy mój ulubiony chleb. Jaki jest mój ulubiony? Jak wracałam z mamą ze sklepu spożywczego, to pamiętam, że jadło się go z taką chrupiącą skórką, wygrzebywało się dziurę w miąższu. Szukałam właśnie takiego smaku, połączenia pszenicy z żytem na zakwasie. Zajęło mi sporo czasu, żeby on nie był za ciężki, nie był za lekki, to jest mój ulubiony chleb, wpisałam go na bloga – mówi Eliza Mórawska-Kmita.

Domowy chleb nie jest tak trudno upiec i wcale nie musi być od razu na zakwasie. Według założycielki bloga White Plate istnieje ciasto, które może posłużyć do wielu rodzajów wypieków.

– To jest proste ciasto drożdżowe. Potrzeba około pół kilo mąki, 300 g wody, kawałek świeżych drożdży, np. 15 gramów, i jedną płaską łyżeczkę soli morskiej. Trzeba to wszystko wyrobić, wymieszać, odłożyć na mniej więcej 45 minut, zależnie od temperatury panującej w naszej kuchni, żeby wyrosło. I potem możemy robić z takiego ciasta wszystko, np. pizzę, bułeczki. Możemy uformować długą bułkę, tak zwaną paryską, albo uformować kajzerki, dodając do nich maku czy tylko obsypując je makiem. Jeśli ktoś się obawia samodzielnego pieczenia chleba, najlepiej od tego zacząć – radzi blogerka. – Własne wypieki to ogromna satysfakcja.

Całej audycji Chili zjedz z Elizą Mórawską-Kmitą można posłuchać w podcaście:

Redakcja poleca