Olejowałam włosy dwa razy w tygodniu przez 30 dni. Oto jakie efekty zauważyłam
Na pewno słyszeliście o olejowaniu włosów i korzyściach płynących z tego domowego zabiegu. Ja również i dlatego postanowiłam przeprowadzić eksperyment. Olejowałam włosy regularnie przez miesiąc, a efekty przerosły moje najśmielsze oczekiwania.
- Olejowanie włosów to popularny zabieg pielęgnacyjny, który nawilża, odżywia i regeneruje włosy
- Jakiś czas temu przeprowadziłam eksperyment i przez 30 dni regularnie olejowałam włosy
- Efekt mnie zachwycił
Dlaczego zaczęłam olejować włosy?
Od dłuższego czasu wiele słyszy się o korzyściach płynących z olejowania włosów. Jakiś czas temu postanowiłam przeprowadzić 30-dniowy eksperyment i na własnej skórze sprawdzić, jak tego typu zabieg wpłynie na wygląd moich kosmyków. Efekty kuracji przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Zacznijmy jednak od tego, dlaczego w ogóle podjęłam się tego wyzwania, bo nie chodziło tylko o stworzenie materiału. Powody były dwa.
Po pierwsze moje włosy były w opłakanym stanie. Zaznaczę tu od razu, że nie była to tylko moja opinia, ale również fryzjerki, do której udałam się na podcięcie końcówek. Nawet znajomi nie pozostawiali na mnie suchej nitki. Przez lata wielokrotnie rozjaśniałam włosy - również samodzielnie w domu - chociaż nie miałam w tym temacie tak naprawdę żadnej wiedzy. W pewnym momencie moje kosmyki były nawet białe (nadal nie mogę zrozumieć, jak mogło mi się to wtedy podobać!). Miałam włosy ekstremalnie suche, zniszczone, a rozdwojone końcówki wykruszały się. Drugim powodem, dla którego zdecydowałam się podjąć tego wyzwania, jest moja miłość do wszelkiego rodzaju zabiegów pielęgnacyjnych. Uwielbiam robić peelingi, nakładać maseczki na twarz czy balsamować skórę. W końcu uznałam, że przyszedł czas na rozszerzenie mojego domowego spa o pielęgnację włosów.
Olejowanie włosów krok po kroku
Swój eksperyment zaczęłam od określenia porowatości włosów. Wpisałam w wyszukiwarkę Google dokładnie wspomnianą przed chwilą frazę, a po chwili wyskoczyły mi strony internetowe, na których można było przeprowadzić taki test. Wyniki były jednoznaczne - mam średniopory. Kolejnym krokiem było zaznajomienie się z samym procesem olejowania oraz niezbędnymi kosmetyki (tu polecam przeglądać nie tylko strony internetowe i blogi, ale również grupy na Facebooku). Wiedząc, jaki mam typ włosów, nie miałam problemów z zakupem właściwych produktów pielęgnacyjnych.
Następnie mogłam już przejść do części właściwej, czyli samego eksperymentu. Przez 30 dni olejowałam włosy dwa razy w tygodniu. Zabieg był prosty. Na kosmyki równomiernie nakładałam olej (w moim przypadku był to olej ze słodkich migdałów) i trzymałam go około 1 godzinę. Potem dokładnie spłukiwałam pasma ciepłą wodą. Kolejnym krokiem było nałożenie odżywki, której zadaniem było zemulgowanie oleju. Nie zmywając specyfiku, zawijałam włosy w czepek i pozostawiałam w tym stanie przez 15-20 minut. Na koniec ponownie myłam włosy ciepłą wodą, tym razem jednak z użyciem delikatnego szamponu. Potem osuszałam kosmyki ręcznikiem i wcierałam w końce specjalny olejek. Czasami przed nałożeniem oleju na włosy stosowałam tzw. podkład. W moim przypadku był to żel aloesowy.
Olejowałam włosy regularnie przez 30 dni. Jakie efekty zauważyłam?
Pierwsze efekty zauważyłam bardzo szybko. Moje włosy stały się gładkie, miękkie i niezwykle przyjemne w dotyku. Wcześniej były szorstkie i matowe. Po 30 dniach efekt eksperymentu przerósł moje oczekiwania. Miałam lśniące, nawilżone kosmyki. Wyglądały pięknie i tak też się czułam. Zmianę w ich wyglądzie zauważyli także moi znajomi oraz fryzjer. Po miesiącu eksperymentu wiem, że to nie koniec. Postanowiłam wprowadzić olejowanie włosów do mojej regularnej pielęgnacji. Teraz robię to jednak rzadziej, raz w tygodniu. Mimo że cały czas rozjaśniam włosy (zawsze u fryzjera i tylko odrosty), moje pasma są naprawdę w bardzo dobrej kondycji i nareszcie zdrowo wyglądają.
Jeżeli też chcesz zacząć przygodę z olejowaniem, pamiętaj, żeby najpierw zrobić test na porowatość włosów, a następnie kupić odpowiednie kosmetyki. Nie wszystkie produkty są uniwersalne i pasują do każdego typu pasm. Warto mieć również na uwadze, że każde kosmyki są inne i wymagają innej pielęgnacji. To, że u mnie sprawdziło się na przykład olejowanie na podkład aloesowy, nie znaczy, że u ciebie też musi. Po czasie, próbach i błędach, będziesz wiedzieć, jaka metoda olejowania jest dla ciebie najlepsza.
Źródło: CHILLIZET